Jestem początkującą mamą nastolatka. Coraz bardziej czuję się zagubiona i bezradna. Mam wrażenie, że mam do czynienia z obcą istotą przybyłą z innej planety, a nie ze swoim dzieckiem.
Przepraszam Was, ale będę ględzić o polityce... Obiecuję jednak, że nie przedstawię swoich poglądów i nie będę nikogo namawiać na kogo ma zagłosować. Możecie więc czytać dalej spokojnie 💬
Polska szkoła opiera się na schematach. Przestarzałych, pruskich, podcinających skrzydła. Szkodzi przede wszystkim uczniom i uczennicom, ale- może nie zdajecie sobie z tego sprawy- szkodzi także nauczycielom i nauczycielkom. Niech tylko któryś/ któraś z nich spróbuje być inny/ inna, wyjść przed szereg, zaproponować coś innowacyjnego, zostanie skrytykowany/a i oskarżony/a o niecne plany. Dostanie tak w kość, że mu/ jej się odechce.
Czy żyjąc na co dzień w biegu, mamy czas słuchać serca? Czy nasze emocje i potrzeby wewnętrzne mają siłę przebicia się przez bodźce zewnętrzne (komunikaty medialne, oczekiwania innych osób, poczucie obowiązku względem kogoś itp.)?