sobota, listopada 30, 2013

ROBIMY TERENÓWKĘ ART ATTACK ORAZ ZAPOWIEDŹ PREMIERY NOWEGO SEZONU



Premiera trzeciego sezonu Art Attack już za tydzień, w sobotę o 7.45 na kanale Disney Junior.
I w takich momentach żałuję, że nie mamy w domu telewizji...

piątek, listopada 29, 2013

ZDROWE ŚNIADANIE NA CIEPŁO, CZYLI KOMOSA RYŻOWA (QUINOA) Z BANANEM I SUSZONYMI ŚLIWKAMI


Komosa ryżowa, inaczej zwana quinoa, to zdrowie na talerzu. Wyczerpująco jej walory opisała na swoim blogu Bea w kuchni. Postanowiłam więc spróbować. Jest smaczna sama w sobie, a ponadto pasują do niej dowolne, ulubione dodatki- codziennie może to być coś innego.

Warto wiedzieć, że quinoa nie zawiera glutenu, możną więc ją podawać w pierwszym etapie rozszerzania diety maluszka!

Komosa ryżowa, ponieważ należy do zdrowych produktów nie jest za tania. Ale w moim ulubionym sklepie internetowym- skworcu.com.pl- za 100g wydamy 5,50zł (tutaj). Nie jest źle, można więc się pokusić i spróbować.

Składniki:
0,5 szklanki komosy ryżowej
1 szklanka wody
ulubione dodatki, owoce, bakalie itp. (u mnie tym razem banany i suszone śliwki)

Przygotowanie:

Komosę płuczemy na sitku. Następnie wrzucamy do małego garnuszka, zalewamy szklanką wody i zagotowujemy. Zmniejszamy ogień na minimum, gotujemy jeszcze ok. 5 minut pod przykryciem. Po tym czasie, zdejmujemy z palnika i pozostawiamy (pod przykryciem) do całkowitego wchłonięcia wody. Na koniec dodajemy owoce, bakalie lub inne dodatki.

Quinoa jest nie tylko smaczna i zdrowa, ale też syta.

czwartek, listopada 28, 2013

ZAPOWIEDŹ KONKURSU

Ostatnio zrobiło się u mnie bardzo konkursowo :)
I dobrze, bo chyba je lubicie?!
Mam więc dla Was niespodziankę.
Już za kilka dni, pojawi się kolejna blogowa zabawa, w której do wygrania będzie coś na prawdę atrakcyjnego i szałowego!
Coś, czego nie wygracie na żadnym innym blogu!
Coś, co możecie podarować małemu lub dużemu dziecku pod choinkę!
Coś, czym jednocześnie sami się zachwycicie! 

 
 Macie już jakieś przypuszczenia?
Domyślacie się, co to może być?
Na razie Wam nie zdradzę, niech to będzie niespodzianka.

Zachęcam do zgadywania w komentarzach
i odwiedzania bloga!

środa, listopada 27, 2013

TIRAMISU I PRZERWA NA PYSZNĄ KAWĘ :)


W moim domu kawa ma wzięcie tylko u gości. Nie przepadamy z Mężem za zwykłym, czarnym, pełnym goryczy trunkiem. Natomiast kiedy kawa jest wyjątkowa, chętnie wypijam ją codziennie. Może być to nawet Inka, czy inna "zbożówka", może być z kawałkami czekolady, latte a  ostatnio rozpuszczalna o smaku amaretto lub śmietankowa. Zaraz wracam, idę po kubek tego gorącego napoju...

...Jestem :) Kawę dodaję także do deserów i smakuje nam wtedy jeszcze lepiej!
Do tiramisu polecam właśnie kawę o smaku amaretto lub śmietankową. Dobrej jakości oraz cenie znajdziecie je w sklepie internetowym skworcu.com.pl - kawa amaretto tutaj , kawa śmietankowa tutaj.

Deser ten nie polecam małym dzieciom, kobietą w ciąży oraz karmiącym, gdyż zawiera surowe jajka, które przecież mogą być przyczyną groźnych chorób, niebezpiecznych dla małych, słabych organizmów.

Składniki:
250 g serka mascarpone
3 małe jajka (osobno żółtka, osobno białka)
1,5 łyżki cukru
kubek mocnej kawy amaretto lub śmietankowej
gorzkie kakao
paczka (ok. 200g) biszkoptów

Przygotowanie:

Przygotować mocną kawę (ok.3 łyżeczek kawy na kubek), pozostawić do wystygnięcia (kawy zawsze mi zostaje, maczam w niej ciastka lub biszkopty i od razu wcinam...).
Żółtka jaj ubić z cukrem. Białka ze szczyptą soli ubić na sztywno w wysokim naczyniu. Do żółtek dodać ser mascarpone, połączyć mikserem. Następnie połączyć, mieszając trzepaczką krem z białkami. Krem mascarpone gotowy! Teraz cała reszta. W naczyniu, jako pierwszą warstwę nakładamy krem. Sypiemy równomiernie przez sitko kakao. Dalej, maczamy biszkopty w kawie, by dobrze się nasączyły. Nakładamy na kakao. I tak dalej- krem, kakao, biszkopty. Ostatnią warstwę powinno stanowić kakao. Schładzamy kilka godzin.

wtorek, listopada 26, 2013

"NOWE GRY I ZABAWY...", Wyd. Jedność 2013

Oto seria książek dla rodziców, nauczycieli, socjoterapeutów, wychowawców z dziesiątkami propozycji zabaw dla dzieci w wieku 3-10 lat. Zabawy te nie tylko umilają czas, nie pozwalają na nudę, tworzą więzi z grupą, ale także pobudzają wszystkie zmysły, uczą rozładować złość, ćwiczą odwagę, aktywizują ruchowo, umożliwiają poznawanie przyrody oraz kształtują cały szereg innych umiejętności.

Każda książka podzielona jest na rozdziały, porządkujące rodzaje zabaw. Dzięki temu czytelnik sprawniej porusza się po publikacji. Opisy aktywności zawierają dodatkowo sugestie o ilości uczestników, ich minimalnym wieku, potrzebnych materiałach, czasie przebiegu. Autorzy zamieszczają także inne warianty danego ćwiczenia lub podają wskazówki organizacyjne.

Wybierając zabawy, należy pamiętać o specyficznych cechach i potrzebach danej grupy. Nie wszystkie bowiem propozycje będą uniwersalne, odpowiednie dla każdego.

                       "Nowe gry i zabawy ćwiczące odwagę", B. Wilmes- Mielenhausen


Odwaga, pewność siebie oraz wiara we własne możliwości to cechy charakteru pozwalające na pokonywanie nie tylko trudnych, wyjątkowych okoliczności, ale i codziennych sytuacji. Weźmy na przykład pójście na rozmowę kwalifikacyjną, załatwienie reklamacji czy kulturalną rozmowa z sąsiadem, który codziennie urządza swoim bliskim awantury... Czyż nie potrzeba do tego odwagi?

Choć uczymy się całe życie, podstawy musimy wyrobić sobie w okresie dzieciństwa. Jak zatem kształtować odwagę u najmłodszych?
"- Dzieci należy przyzwyczajać do samodzielności poprzez zadania, które mogą same wykonać (posprzątać, zrobić zakupy).
- Dzieci należy chwalić, wzmacniać i motywować przy każdej nadarzającej się okazji.
- Należy bacznie przyjrzeć się sobie. Dzieci potrzebują wzorców (...).
- Należy zapewnić dziecku poczucie bezpieczeństwa i okazać mu wsparcie. Tylko wtedy będzie gotowe poznawać nowe sytuacje w sposób kreatywny.
- Samodzielne poznanie i pokonanie lęku jest bardzo ważne dla rozwoju osobowości dziecka i zdobywania  zaufania wobec samego siebie. Dlatego nie należy go nadmiernie chronić przed niemiłymi sytuacjami.
- Należy uważnie słuchać, gdy dziecko komunikuje, że czegoś się boi. Nie należy lekceważyć takich sygnałów. Nie powinno się jednak wyręczać dziecka w pokonywaniu tego lęku, a jedynie doradzać i podpowiadać rozwiązania.
- Należy uwzględniać znaczące różnice między dziećmi (temperament, warunki fizyczne i środowiskowe) i unikać porównywania.
- Należy często proponować dzieciom różne zabawy i historyjki dostosowane do ich wieku, które pomogą im radzić sobie z lękiem.
- Należy stworzyć jak największą przestrzeń do zabaw ruchowych. Ruch jest dla dziecka wyzwaniem, zachęca do działania i minimalizuje wewnętrzne frustracje."
(fragment wstępu "Nowe gry i zabawy ćwiczące odwagę", Wyd. Jedność)

                  "Nowe gry i zabawy rozładowujące złość", P. Stamer- Brandt


Złość to naturalna emocja, jak każda inna. Nie powinno się jej dusić w sobie i udawać, że jej nie ma, jak i nie należy podążać za jej siłą, gdyż łatwo przechodzi w agresję.

Agresja u dzieci często jest wynikiem... nudy. Jak najbardziej można więc jej zapobiegać. Złość ma swoje źródła także w poczuciu niesprawiedliwości, niskiego poczucia wartości, nie rozumienia swoich uczuć. Zachowania agresywne pojawiają się także u osób zestresowanych. Tak naprawdę złość może mieć tysiące powodów. Niezwykle ważne jest, by nauczyć najmłodszych radzenia sobie z tym uczuciem, gdyż brak tej umiejętności skłania do popadania we wszelkiego rodzaju uzależnienia!

Niniejsza publikacja przedstawia mnóstwo zabaw bezpiecznie (to ważne!) rozładowujących złość w grupie; stanowiących "pierwszą pomoc" podczas wybuchu agresji; kształtujące umiejętności samooceny; pozwalające poznać swoje mocne strony oraz granice, których przekroczyć nie wolno; zabawy pozbawione rywalizacji, a uczące współpracy; uczące konstruktywnie rozwiązywać konflikty, a także zajęcia uspokajające i wprowadzające w relaks.

Niezwykle praktyczna książka, która przyda się każdemu, kto ma do czynienia z dziećmi!

                               "Nowe gry i zabawy dla badaczy przyrody", M. Wagner


Dzieciaki kochają przyrodę! Każdego dnia, idąc na spacer spotykam maluchy, zbierające kamienie, patyki, liście, pasjonujące się nawet psimi kupami. Czy słońce, czy deszcz, dzieciaki chcą biegać po dworze. Podglądać życie mrówek, dżdżownicy czy kreta. Wąchać zapach lasu lub wilgotnej ziemi. Wspinać się na drzewa, chodzić po linowym moście, skakać po kałużach... A przede wszystkim potrzebują dotlenienia! Pewnie zgodzicie się ze mną, że dni, kiedy postanawiamy podarować sobie spacer (np. kiedy leje, jak z cebra czy hula wiatr), nasi milusińscy są trudni do zniesienia. Nawet jeśli wymyślamy im kreatywne zajęcia w domu.

Bez wątpienia kontakt z przyrodą sprzyja zdobywaniu nowych umiejętności oraz cennej wiedzy, skłania do aktywności fizycznej, obserwacji, doświadczeń, stymuluje rozwój właściwie w każdym aspekcie. Nie zapomnijmy, że jest to także okazja do edukacji ekologicznej!

Wyłączmy w końcu telewizor, odejdźmy od komputera! Podążajmy w stronę przyrody za impulsem dzieci, podtrzymajmy ich zainteresowanie, chodźmy na spacery, nie spiesząc się nigdzie. Pozwólmy milusińskim dokonywać własnych obserwacji, ale także bądźmy ich przewodnikami. Umożliwiajmy własną ekspresję, jak i proponujmy różnego rodzaju zabawy. Podpowiedzi znajdziemy  w książce "Nowe gry i zabawy dla badaczy przyrody".

                   "Nowe gry i zabawy pobudzające wszystkie zmysły", A. Erkert


Edukacja polisensoryczna (czyli poprzez wszystkie zmysły) przyspiesza przyswajanie nowej wiedzy oraz zdobywanie i utrwalanie umiejętności.

Każdy człowiek preferuje naukę określonym zmysłem. Jedni szybciej uczą się słuchając, inny wolą patrzeć, jeszcze inny muszą dotknąć i doświadczyć. Jesteśmy więc wzrokowcami, słuchowcami bądź kinestetykami.

Zabawy proponowane w tej książce zostały podzielone na rozdziały, każdy poświęcony konkretnemu zmysłowi: słuchu, wzroku, dotyku, węchu i smaku, równowagi oraz czucia.

"Zabawy w "podsłuchiwanie" służą temu, żeby pomóc dziecku obronić się przed nadmiarem bodźców akustycznych i zdiagnozować ewentualne problemy ze słuchem. Umożliwiają one prawdziwe słuchanie, rozróżnianie dźwięków i wreszcie komunikowanie się w grupie w sposób przyjazny dla ucha".

Zabawy wzrokowe "zachęcają dzieci do obserwowania, podziwiania, porównywania i wreszcie rozumienia otaczającego świata. Dzięki temu dzieci poznają lepiej siebie i innych, ale dowiadują się także wiele o swoim otoczeniu. Być może do tej pory nie zwracały na niektóre elementy świata zbyt wielkiej uwagi, a może w ogóle ich nie zauważały."

"Poszczególne części ciała różne reagują na dotyk, dlatego w zabawach starajmy się zachęcać dzieci do dotykania różnych przedmiotów nie tylko za pomocą rąk i nóg, ale i innych części ciała. Dzieci powinny w różny sposób poznawać świat poprzez odczuwanie i dotykanie".

"W opisywanych zabawach dzieci uczą się także rozpoznawać różne smaki i zapachy, nie tylko te kulinarne".

W rozdziale poświęconym czuciu, proponowane "ćwiczenia pomagają dzieciom w utrzymaniu odpowiedniej postawy ciała, w odpowiednim poruszaniu się i w orientowaniu się w przestrzeni. Dziecko dzięki nim lepiej rozumie siebie i potrafi sterować swoim działaniem, co bardzo pomaga w wykonywaniu codziennych czynności".

Ostatni rozdział, dotyczący zmysłu równowagi proponuje wiele zabaw takich jak huśtanie się, skakanie czy wspinanie. "Przydadzą się do tego przyrządy do ćwiczeń psychomotorycznych, które częściowo mogą zostać wykonane we własnym zakresie".

                              "Nowe gry i zabawy ruchowe" A. Erkert


Jaki jest grzech współczesnego dzieciństwa? U jednych- pogoń za wszelakimi zajęciami dodatkowymi, a u innych- na drugim biegunie- totalna bierność. A czy istnieje jedno rozwiązanie dla wszystkich? Owszem. To zabawy ruchowe! Propozycja ta jest prosta, banalna, lecz odpowiadająca potrzebom najmłodszych. I o to tu chodzi. Wpływają na rozwój fizyczny, społeczny, poznawczy, rozwijają umiejętności językowe, efektywnie motywują do dalszych działań, uczą kreatywności.

Zaproponowane w niniejszej książce zabawy nadają się na aktywne spędzenie czasu w pomieszczeniu (np. w czasie tak deszczowej pogody, jak dzisiaj) lub wyszalenie się na świeżym powietrzu. To także świetne pomysły na zajęcia śródlekcyjne, wychowania fizycznego czy sposób na zapomnienie o nudzie w świetlicy.


poniedziałek, listopada 25, 2013

WYNIKI KONKURSU KSIĘŻNICZKOWEGO

Dziękuję, że podzieliłyście się swoimi wspomnieniami z dzieciństwa i "księżniczkowymi" marzeniami :)
Dziecięce fantazje są niesamowicie ciekawe, a często, czego niektórzy z nas są dowodem, mają wpływ na nasze dorosłe życie. Poza tym fajnie jest opowiedzieć swoim dzieciom, o czym marzyła mamusia czy tatuś, gdy byli mali...

W konkursie z księżniczkami Disneya gadżety z Księżniczką Zosią wygrywa:

Paradoxa Raz


A dla wszystkich Uczestniczek konkursu oraz moich wiernych Czytelników mam niespodziankę!
Poniżej zamieszczam kolorowanki, sukienki oraz koronę-
wszystko prosto od Księżniczki Zosi i Disney Junior ;)


https://www.dropbox.com/s/y6gm1sms2qmxnya/disney%20kolorowanki.pdf

Zapraszam także przed ekrany telewizorów.
Naucz się z Zosią, jak być prawdziwą księżniczką.
Oglądaj Disney Junior od poniedziałku 25 do soboty 30 listopada o 9:00


sobota, listopada 23, 2013

STWÓRZ WRAZ Z DZIECKIEM POTWORNY STOLIK!


Dziś z cyklu Art Attack mam dla Was instrukcję wykonania POTWORNEGO STOLIKA! A dlaczego jest taki potworny? Bo przedstawia jednego z bohaterów bajki "Potwory i Spółka" ;)
Życzę Wam i Waszym milusińskim super zabawy i dużo śmiechu ;)


Będziecie potrzebować:
4 plastikowe butelki,
długi kawałek papieru,
gazetę,
kawałek tektury,
pędzel do malowania,
ołówek,
klej,
taśmę klejącą,
farby – białą, zieloną oraz niebieską.




Na początku, sklej taśmą butelki.




Weź tekturę i wytnij z niej kwadrat z zaokrąglonymi rogami.
Pamiętaj, żeby o pomoc w wycinaniu poprosić dorosłych.



Owiń papier wokół butelek i przyklej go.




Zgnieć gazetę i uformuj z niej 8 kulek. Użyj taśmy klejącej, żeby je skleić.




 Ułóż kulki na jednej stronie i przymocuj je taśmą – właśnie stworzyłeś oko Mike’a Wazowskiego.




 Z gazety uformuj 2 trójkąty – uszy.




 Przymocuj uszy do kartonu używając taśmy klejącej.




 Cały stolik obklej gazetą. 
 



 Prawie skończyliśmy! Pomaluj swój potworny stolik.




Twoje dzieło Art Attack! 


Prawda, że wyszło super?!

Chcecie więcej? Włączcie kanał Disney Junior 7 grudnia o 7.45.
Rozpoczyna się 3.sezon Art Attack!

piątek, listopada 22, 2013

NATURALNY, DOMOWY BUDYŃ WANILIOWY


W końcu, metodą prób i błędów, udało mi się przygotować prawdziwy, domowy budyń waniliowy. Bez dodatku chemii, w sam raz słodki, odpowiedniej konsystencji i idealnym smaku. Według mnie oczywiście. Bo kto wie, może akurat Tobie by nie smakował, a może Magda Gessler wylałaby mi go na głowę... ;)
W każdym razie Synek się nim zajada, a jak nie patrzy, wyjadają mu z miseczki pewne stare myszki...

Sekretem domowego budyniu waniliowego jest dobry dodatek wanilii. U mnie jest to naturalna pasta waniliowa.
 

http://www.skworcu.com.pl/848,pl_pasta-z-wanilii-100g-nowosc!!!.html


To rozdrobnione strączki waniliowe zanurzone w słodkim syropie. Można ją kupić w sklepie internetowym skworcu.com.pl. Przyda się nie tylko do budyniu, ale i do ciasta, kawy, czy innych deserów. Na pewno warto ją dodać do świątecznych wypieków, o których ja już myślę, a Wy?

Składniki (na 1 dużą, 2 małe porcje):250 ml mleka
1 żółtko
1 czubata łyżeczka cukry
1 pełna łyżeczka pasty z wanilii
1 czubata łyżka mąki ziemniaczanej

Przygotowanie:

Pół szklanki mleka z cukrem i pastą z wanilii wlewamy do garnuszka, wstawiamy, by się zagotowało. Od czasu do czasu warto pomieszać gotujące się mleko, by cukier i wanilia dobrze się rozpuściły. W czasie kiedy mleko się gotuje, z pozostałą ilością mleka mieszamy kartoflankę i żółtko jaja. Kiedy mleko w garnku zaczyna się podnosić, zmniejszamy ogień na minimum (mając elektryczną płytę, wyłączam palnik całkowicie- i tak przez długi czas jest jeszcze gorący!), wlewamy powoli zimne mleko z żółtkiem i mąką i jednocześnie szybko mieszamy, by nie powstały grudki. Mieszamy i trzymamy na palniku, aż budyń zgęstnieje. Zdejmujemy z ognia i voilà! Smacznego...

czwartek, listopada 21, 2013

TEST MYDEŁKA BOROWINOWEGO Z GINKGO BILOBA BINGOSPA


Moim zdaniem:
dlaczego postanowiłam napisać o mydle? Ponieważ dbanie o higienę rąk jest niezwykle ważne! U mnie w domu obowiązuje zasada- zaraz po wejściu do mieszkania, umyj ręce! Zasada ta dotyczy nie tylko domowników, ale i gości. Trudno, jeśli ktoś się obraża (a wierzcie mi, są tacy!), lecz nie wyobrażam sobie, by dotykać moich dzieci brudnymi łapskami (no teraz, to już się na pewno komuś naraziłam...).
Zatem i w łazience i w kuchni, na honorowym miejscu stoi zawsze mydło w płynie. Jest to zdecydowanie bardziej higieniczna wersja niż to w kostce.
Nasz aktualny środek do mycia rąk to właśnie mydełko borowinowe BingoSpa. Cudownie pachnie i jest to zachęcający argument dla tych, którzy myć rąk nie lubią! Ładnie się rozprowadza po skórze, jest też wydajne. A mnie odpowiada przede wszystkim to, że nie wysusza dłoni.
Do mydła w płynie mam specjalny dozownik, który tylko uzupełniam. Jednak jeśli nie macie czegoś takiego, mydełko borowinowe BingoSpa będzie się pięknie prezentować w swoim oryginalnym opakowaniu z praktyczną pompką.

Zdaniem producenta:
Borowina jest masą organiczną powstałą z roślin na skutek procesów humifikacji (próchnienia) pod wpływem bakterii tlenowych i beztlenowych w środowisku obfitującym w wodę.

W mydełku BingoSpa znajduje się ekstrakt borowinowy, który gwarantuje maksymalne wyizolowanie wszystkich substancji czynnych z borowiny z zachowaniem jej właściwości terapeutycznych. Ekstrakt borowinowy jest “esencją” tego co w borowinie najcenniejsze i wartościowe.
Borowina nie tylko leczy, ale również wspaniale pielęgnuje skórę.  Przeciwdziała przedwczesnemu starzeniu się skóry i zapewnia zachowanie jej pięknego wyglądu na długie lata. Poprawia jędrność skóry, która staje się napięta i gładka.
Wyciąg z Ginkgo Biloba (Miłorząb Japoński) bogaty we flawonoidy – przeciwutleniacze hamujące powstawanie wolnych rodników, odpowiedzialnych za starzenie się skóry - chroni skórę dłoni przed szkodliwym wpływem czynników środowiskowych.
Link do produktu: tutaj.



http://www.bingosklep.com/index.php

środa, listopada 20, 2013

TEST NATŁUSZCZAJĄCO- ŁAGODZĄCEGO KREMU DO TWARZY PHARMACERIS P


Moim zdaniem: krem- ratunek dla tych, którym nadmiernie łuszczy się skóra, mają przesuszoną lub podrażnioną skórę, a ponadto są alergikami. Ten produkt łagodzi, nawilża, wygładza, zmiękcza. Jest super delikatny, bezzapachowy, o gęstej, lecz nie obciążającej konsystencji. Nie przetłuszcza, a odpowiednio nawilża. Stosuję go na noc, po całym dniu narażania cery na szkodliwe czynniki zewnętrzne. Rano moja twarz jest znowu gotowa do ochrony przed działaniem wiatru, gwałtownych zmian temperatur, całodniowego makijażu.

Zdaniem producenta:
Krem polecany do codziennej pielęgnacji skóry twarzy ze zmianami łuszczycowymi. Rekomendowany także dla osób z nadmierną suchością skóry, uczuciem napięcia, swędzenia oraz łuszczeniem się naskórka.

Specjalistyczny krem na bazie jasnego ichtiolu łagodzi podrażnienia, zmniejsza uczucie swędzenia i napięcia skóry. Krem działa keratolitycznie pobudzając proces usuwania martwych komórek naskórka oraz redukuje jego proliferację umożliwiając wydłużenie okresu remisji zmian. Frakcja witamin A i E neutralizuje wolne rodniki i zabezpiecza barierę naskórkową przed niekorzystnym działaniem czynników zewnętrznych. Biozgodne ze skórą masło kakaowe oraz wosk z oliwek nawilżają i odżywiają naskórek, przywracając skórze miękkość i gładkość. Łagodząca alantoina i masło Shea koją podrażnienia i zaczerwienienia. Wyjątkowo delikatna konsystencja kremu przywraca skórze komfort i zdrowy wygląd.

wtorek, listopada 19, 2013

"NIE ZAPOMNIJ MNIE", D. Sieveking (przekł.J. Trawiński), Wyd. Drzewo Babel 2013


Prawdopodobnie każdy z nas zna osobę chorującą na Alzheimera. Schorzenie to kojarzy się nam przede wszystkim z utratą pamięci. Ale tak naprawdę to coś więcej. To stan umysłu, ale w końcu też i ciała, odbierający dotychczasowe normalne funkcjonowanie. To otępienie, stany depresyjne, zmiany nastroju i zachowania, zaburzenia procesów poznawczych, zaburzenia mowy (np. wypowiedzi bez sensu, stosowanie wyrazów, które nie istnieją, spowolnienie mowy), problemy podczas wykonywania codziennych czynności (np. przy ubieraniu się, robieniu zakupów, pisaniu), niezgrabność ruchów. Jest to choroba nieuleczalna, póki co słabo można zatrzymać jej rozwój. Najczęściej po kilku latach wygasania osobowości, człowiek umiera.

Alzheimer dotyka nie tylko tych, którzy na niego chorują, ale i ich bliskich. Jak trudno żyć z osobą cierpiącą na demencję opisał dokładnie niemiecki filmowiec David Sieveking. Postanowił on nakręcić reportaż ukazujący charakter i postęp otępienia matki, ale też wydał książkę o tym samym tytule, co film- "Nie zapomnij mnie".

Liczne trudne sytuacje, cierpienie, nadzieja, ból fizyczny, ale chyba bardziej psychiczny, osamotnienie, dezorientacja, strach, smutek, a za chwilę radość... I ciągłe wspomnienia, jaką dawniej chora miała bogatą osobowość... W końcu rodzina Gretel godzi się żyć według wskazówki, by przestać patrzeć na nią przez pryzmat przeszłości. Jednak trudno im tak po prostu spoglądać na ukochaną matkę, żonę, przyjaciółkę i nie widzieć żadnych emocji, więzi, wspomnień. Żadnych oznak, że to naprawdę ta sama osoba, co kilka lat wcześniej, z którą tyle ich łączy...

Czytając "Nie zapomnij mnie" ma się wrażenie, że najtrudniejsze momenty przeżywa rodzina chorej pod koniec jej życia. Bez wątpienia Gretel bardzo cierpi fizycznie- ma trudności z  przyjmowaniem pokarmów, z oddychaniem, a specjaliści nie dają nadziei na poprawę. Do tego kobieta kompletnie nie ma poczucia rzeczywistości, jakby uciekła z niej cała dusza.

Bliscy mają wybór albo skrócić jej cierpienie i całkowicie przestać ją karmić (w jej stanie umarłaby w ciągu kilku dni) lub poczekać, aż sama odejdzie, cierpiąc dłużej i jeszcze bardziej... Trudne dylematy- pozwolić na cierpienie? pomóc w umieraniu? czego chciałaby sama Gretel? Nikt z nas nie chciałby być w takiej sytuacji. A jednak podobne etyczne rozważania kłębią się w myślach wielu ludzi, którzy nie mają już nadziei na uratowanie życia ukochanej osoby...

"Nie zapomnij mnie" czyta się, jakby była to opowieść naszego przyjaciela. Autor opisuje swoje rozterki, wspomina dzieciństwo, otwiera się przed Czytelnikiem z intymnych przeżyć. Aż ma się ochotę go słuchać, wesprzeć, potrzymać za rękę.

Razem z premierą książki, na ekranach kin pojawił się film Davida Sievekinga ("Nie zapomnij mnie"). Nie miałam jeszcze okazji go obejrzeć, ale wpisałam go na swoją listę filmów, wartych obejrzenia.

poniedziałek, listopada 18, 2013

KSIĘŻNICZKOWY KONKURS Z DISNEY JUNIOR!

Wiem, wiem. Czekaliście na kolejny- zapowiedziany wcześniej- disney'owski konkurs. Oto więc on!

Tym razem do wygrania:


Album z Księżniczką Zosią wraz z zestawem (kredki, notesiki,...)
oraz
Korona z Księżniczką Zosią

Gadżety z Księżniczką wygra jedna osoba, która zostawi komentarz z odpowiedzią na pytanie:

Czy Ciebie tez inspirowały księżniczki Disneya, kiedy byłaś mała?
Napisz nam swoje wspomnienie związane z księżniczką z Disneya.

Najciekawsze wygra.
Nie zapomnij podać do siebie maila, bym szybko mogła się z Tobą skontaktować w razie wygranej!
Konkurs trwa do niedzieli 24 listopada do godz. 23.59

Jak zwykle, choć to nie wymóg konkursowy, po prostu będzie mi miło, jeśli znajdziesz się wśród fanów bloga na Facebooku lub staniesz się jego obserwatorem :)

Ze zwycięzcą konkursu skontaktuję się mailowo w poniedziałek 25 listopada!
Sponsorem nagrody jest:

Naucz się z Zosią, jak być prawdziwą księżniczką.
Oglądaj Disney Junior od poniedziałku 25 do soboty 30 listopada o 9:00



sobota, listopada 16, 2013

ART ATTACK, CZYLI KREATYWNOŚĆ ATAKUJE!




Art Attack to wyjątkowe i inspirujące projekty plastyczne zaprojektowane tak, by pobudzać wyobraźnię i kreatywność. Zachęcają one do wyrażania siebie i swojej osobowości, pokazując wszystkim dzieciom, niezależnie od ich umiejętności, że każdy może zostać artystą.

Premiera trzeciego sezonu serialu Art Attack już 7 grudnia w Disney Junior!
Nowe odcinki w każdą sobotę o 7:45!

A jeśli chcecie wiedzieć, co się będzie działo  w każdym z odcinków, czytajcie dalej!

Odcinek 1: Owoce i warzywa
Zrób miniszklarnię i uprawiaj rośliny, stwórz owocowo-warzywne magnesy oraz wytłaczane, prawdziwe pirackie monety.
Odcinek 2: Zwierzęta
Odcinek będzie poświęcony zwierzętom. Twórz sztukę razem z misiami koala.
Odcinek 3: Odkrycia
Zrób własne zwierzakowe wycinanki, breloczki i odkryj tajniki rysowania.
Odcinek 4: Królowie & Królowe
To będzie królewski odcinek. Zabierzemy Cię do średniowiecznej wieży pełnej koron i królewskich skarbów.
Odcinek 5: Astronauta
Astronauta zrobiony z kubka i kawałka tektury? To możliwe tylko w Art Attack.
Odcinek 6: Labirynt
Zbuduj labirynt i naucz się rysować w efekcie 3D.
Odcinek 7: Loteria fantowa
Użyj przezroczystych warstw do stworzenia historyjki, a później zorganizuj loterię z fantami.
Odcinek 8: Galeria
Zapraszamy do galerii. Stworzysz własną ramkę na zdjęcia, spróbujesz rzeźby i wielu innych.
Odcinek 9: Decyzje
Zgaduj zgadula… Co dziś zaserwujemy w Art Attack? Podejmij dobra decyzję i włącz Disney Junior.
Odcinek 10: Karuzela
Zrobiłeś kiedyś zakładkę do książek? A może chcesz stworzyć własne puzzle? Razem z nami na pewno Ci się uda.
Odcinek 11: Piknik
Zaproś przyjaciół, bo dziś zabieramy Cię na piknikową zabawę.
Odcinek 12: Skrzydła
Skrzydła, wzory, skoki ze spadochronem… To i wiele więcej czeka Cię w najnowszym odcinku Art Attack.
Odcinek 13: Wietrznie
Latający krawat? Malująca łopatka? Opony w kształcie zwierząt? Prawdziwa sztuka tylko w Art Attack.
Odcinek 14: Sulley
Potwór, Sulley, smok, teren zamknięty… Będzie potwornie!
Odcinek 15: Konstrukcja
Naucz się, jak zrobić miniwywrotkę oraz jak wytłaczać zdjęcia!
Odcinek 16: Ptaki
Zbuduj karmik dla ptaków i zrób zwierzęta z pudełek po butach.
Odcinek 17: Zestaw perkusyjny
Użyj starych puszek i zrób swój zestaw perkusyjny, a z torebek foliowych stwórz prawdziwą sztukę.
Odcinek 18: Halloween
W naszym strasznym show pokażemy Ci, jak stworzyć przebranie na Halloween.
Odcinek 19: Sport
Minigolf, skok o tyczce, katapulta – bardzo sportowy odcinek. Przygotuj się!
Odcinek 20: Muzyka
Tematem przewodnim w tym odcinku będzie muzyka – maracas, flamenco, co jeszcze?
Odcinek 21: Święta
Choinka, skarpety, Święty Mikołaj, renifery, zimowe czapki… Coraz bliżej Święta!
Odcinek 2: Podróż
Którą podróż wybierzesz? Popłyniesz statkiem, polecisz w kosmos, a może dołączysz do załogi czołgu?
Odcinek 23: Pacynki
Pobaw się pacynkami zrobionymi ze zużytych butelek. Recycling jest fajny!
Odcinek 24: Magia
Chcesz się nauczyć kilku magicznych sztuczek? Zapraszamy przed telewizory.
Odcinek 25: Domek na drzewie
W tym odcinku nauczymy się, jak zrobić domek na drzewie oraz prawdziwy megafon.
Odcinek 26: Futuryzm
Pokażemy Ci , jak zrobić wspaniałe trofeum i stworzymy z Tobą dzieło sztuki – wystarczy odrobina kleju i bazgrołki.
Odcinek 27: Wyścigówka
W tym odcinku stworzymy megaszybką wyścigówkę i miasto z przyszłości. Już nie możesz się doczekać, prawda?

piątek, listopada 15, 2013

TEST SPECJALISTYCZNEGO SZAMPONU PRZECIWŁUPIEŻOWEGO DO SKÓRY WRAŻLIWEJ PHARMACERIS H


Moim zdaniem: niestety zmagam się z suchym łupieżem. Jak się okazuje, dolegliwość ta dotyka bardzo wielu ludzi. Popularne i reklamowane szampony przeciwłupieżowe w najlepszym przypadku usuwają tylko objawy, lecz nie leczą już przyczyn. A winne jest nadmierne łuszczenie się naskórka wywołane drożdżakami. Czynnikami, które zwiększają prawdopodobieństwo powstania i rozwoju schorzenia są m.in.:
- zła dieta (za dużo nabiału oraz produktów na drożdżach),

- zmiany hormonalne,
- stres,
- spadek odporności,
- nagłe zmiany temperatur,
- alergie,
- skłonności genetyczne,
- stosowanie źle dobranych kosmetyków,
- brak higieny skóry głowy i włosów.
Choć mało kto o tym wie, rodzajów łupieżu jest wiele: suchy (inaczej zwykły), tłusty, pstry, różowy, biały, rumieniowy. Po dokładną diagnozę trzeba się zgłosić do dermatologa.
Łupież dotyka także innych części ciała, ale skupię się tylko na skórze głowy.

W najbardziej uporczywych przypadkach kłopot ten leczy się kremami i maściami. Zwykle wystarczy jednak zmiana diety oraz dobry leczniczy, specjalistyczny szampon koniecznie z apteki.
Osobiście przetestowałam już bardzo wiele szamponów na receptę, wydając na nie mnóstwo pieniędzy (szampony takie nie są tanie). I co? I pstro! Owszem łupież znikał na parę tygodni i wracał.
W końcu postawiłam na specjalistyczne szampony z apteki, bez recepty. Są zazwyczaj tańsze i mnie akurat niektóre pomagają. Jednym z nich jest szampon Pharmaceris.
Jest bardzo wydajny, wystarczy mała ilość, by dobrze się spienił. Ładnie, odświeżająco pachnie. Zostawiam go na jakieś 2 minuty na głowie, po czym spłukuję. W tym momencie pojawia się mały problem, gdyż  moje włosy się plączą, ale ratuje sytuację dobra odżywka.
Włosy po umyciu są miękkie, odświeżone, pełne blasku, długo pachną :) Skóra głowy natomiast staje się czysta (bez białego "śniegu"), nie swędzi, znikają ewentualne zaczerwienienia. W moim przypadku, szampon przedłuża świeżość włosów o 1 dzień, w porównaniu ze zwykłym szamponem (nie-przeciwłupieżowym).

Butelka szamponu mieści 250 ml. Jest przezroczysta, co pozwala ocenić ilość szamponu.

Każdy z nas jest inny, jednak mnie pomaga szampon Pharmaceris, może i Wam pomoże.

Zdaniem producenta:
wskazania: Pielęgnacja wrażliwej skóry głowy z objawami łupieżu suchego, swędzenia skóry, podrażnienia, łuszczenia się skóry. Może być stosowany w formie kuracji lub w profilaktyce przeciwłupieżowej.

Specjalistyczna formuła zawierająca Piroctone Olamine efektywnie zwalcza objawy łupieżu u osób z wrażliwą skórą głowy. Działa przeciwbakteryjnie i przeciwzapalnie, oczyszcza skórę głowy eliminując łupież i swędzenie (wg 80% badanych*). Zawartość D-panthenolu działa łagodząco na podrażnioną i zaczerwienioną skórę (wg 75% badanych*), intensywnie wspierając kurację przeciwłupieżową. Skóra głowy odzyskuje naturalną równowagę a włosy pozostają miękkie i łatwe do rozczesania.
Działa przeciwłupieżowo i przeciwzapalnie. Eliminuje swędzenie i zaczerwienie skóry. Szampon nie powoduje przetłuszczania się włosów - włosy pozostają lśniące i puszyste.

czwartek, listopada 14, 2013

CHIŃSZCZYZNA Z GRZYBAMI SHITAKE

Pyszna i zdrowa chińszczyzna. Ta, jest akurat z grzybami Shitake, można przygotować także z innymi. Pamiętajcie jednak, by maluszkom do ok. 5.r.ż. nie podawać grzybów, gdyż są bardzo ciężko strawne i obciążają pracę wątroby, jak i nerek.

Porcja dla 2-3 osób (np. model 2+1)

Składniki:
350 g mrożone warzywa mieszanki chińskiej
1 pojedynczy filet z kurczaka
kilka suszonych grzybów Shitake (polecam ze sklepu skworcu.com.pl)
100g kiełek fasoli Mung
50 ml sosu sojowego
ok. 1-2 łyżki mąki ziemniaczanej
ok. 1 łyżeczki przyprawy 5 smaków
ok. 1/4 łyżeczki imbiru
2 ząbki czosnku- siekane
1 łyżeczka miodu
200- 250 g białego ryżu

Przygotowanie:

Przygotować marynatę- połączyć ze sobą sos sojowy, miód, imbir, siekany czosnek.
Filet z kurczaka pokroić na cienkie paski, przełożyć do miski, zalać marynatą, odstawić na godzinę do lodówki. W międzyczasie zalać wrzątkiem grzyby Shitake, moczyć też około godziny. Po tym czasie odsączyć je i pokroić w cienkie paski.

Następnie odsączyć kurczaka (zostawić marynatę!) i smażyć na dużym ogniu na oliwie z oliwek. Po przyrumienieniu dorzucić grzyby Shitake oraz mieszankę chińską. Chwilę smażyć (ok. 5 min.), zalać marynatą po kurczaku, dolać 0,5 szklanki wody. Dusić aż wszystkie warzywa będą al dente.

Na koniec przyprawić danie sosem sojowym (do smaku). Zaklepać 2 łyżkami zimnej wody połączonymi z 1-2 łyżkami mąki ziemniaczanej. Sos powinien zgęstnieć. Na sam koniec, po zdjęciu z ognia, dodać kiełki.
Podawać z ryżem.

środa, listopada 13, 2013

KODEKS DOBRYCH MANIER DLA MAŁYCH, A KU PRZYPOMNIENIU I DLA DUŻYCH


Pierwsza disneyowska mała księżniczka, bohaterka produkcji „Jej Wysokość Zosia”, gości na srebrnym ekranie już od maja. Ten serial to kwintesencja motta – nauka poprzez zabawę. A czego dzieci mogą nauczyć się śledząc losy Zosi?

Zosia to dziewczynka, która z dnia na dzień, w wyniku splotu wydarzeń, zamieszkuje w pałacu i która musi nauczyć się funkcjonowania w nowym otoczeniu. Jej zmagania z zaistniałymi okolicznościami są okazją do zapoznania dzieci z dobrymi manierami i zasadami.




Dziś u mnie KODEKS DOBRYCH MANIER, a w każdą sobotę listopada o 9:00 na kanale Disney Junior Wasze pociechy mogą obejrzeć premierowe odcinki "Jej Wysokość Zosia".

Zwroty grzecznościowe
Zapamiętaj słowa „przepraszam”, „proszę”, „dziękuję”. Przeproś, gdy wyrządzisz komuś krzywdę, poproś o pomoc w zawiązaniu butów i podziękuj za komplement. To tylko przykłady sytuacji, w których zwroty grzecznościowe mają niemalże magiczną moc. Używaj ich, a rodzina
i przyjaciele będą cenić Twoje towarzystwo. Czyż nie jest miło spędzać czas z sympatycznym człowiekiem?

Poznajemy się
Gdy przedstawiasz nową osobę w towarzystwie, rób to według zasady – dziewczynce przedstaw chłopca, osobie starszej – młodszą. Zanim starsza osoba zaproponuje przejście na „ty”, zwracaj się do niej per „Pan” lub „Pani”. Rękę podczas powitania pierwsza wyciąga dziewczynka w stronę chłopca.




Dbałość o czystość
Zażywaj regularnych kąpieli, myj ręce przed posiłkiem i zęby przynajmniej dwa razy dziennie. Nie zapominaj o dbaniu o swoje otoczenie - wyrzucaj odpadki do śmietnika, pomagaj sprzątać po posiłku i zbieraj nieczystości po swoim pupilu.

Kulturalna rozmowa
Podczas każdej rozmowy, krótkiej czy długiej, z babcią czy z bratem, pamiętaj o następujących zasadach. Nie przerywaj innym wypowiedzi, zadawaj pytania, uważnie słuchaj odpowiedzi. A gdy ty odpowiadasz nie mów z pełną buzią, nie żuj gumy i używaj zwrotów grzecznościowych. Rozmowa z taką kulturalną osoba, to sama przyjemność. 


Przy stole
Zasiadając do stołu nie zapomnij o schludnym stroju i czystych dłoniach. Wyłącz telewizor
i odłóż na bok książkę - niech ten czas będzie chwilą dla ciebie i twoich najbliższych.
Podczas posiłku siedź prosto, a łokci nie opieraj na blacie. W prawej ręce trzymaj nóż,
a w lewej widelec. Serwetkę kładź zawsze na kolanach, nigdy nie wtykaj jej za kołnierz czy dekolt. Nie schylaj głowy do talerza, lecz podnieś wyżej sztućce. Pamiętaj, by podczas jedzenia nie wiercić się i nie huśtać na krześle. Po posiłku ułóż sztućce równolegle na talerzu – to czytelny sygnał, że skończyłeś już jeść. Jednak na odejście od stołu poczekaj aż pozostali dokończą swoje dania. Dla takiego grzecznego smakosza aż miło gotować jego ulubione potrawy. 



Prezenty
Na pewno lubisz dostawać prezenty. Ale czy wiesz jak należy je przyjmować? Zawsze podziękuj darczyńcy. Nawet jeśli upominek nie bardzo Ci się podoba, należy okazać wdzięczność. Prawdopodobnie ktoś włożył dużo wysiłku, żeby zrobić ci przyjemność. Jeśli ty szukasz prezentu dla przyjaciela, pomyśl o jego zainteresowaniach lub dyskretnie poradź się jego najbliższych.

Pamiętaj o świętach swoich bliskich. Przygotuj niespodziankę z okazji Dnia Matki, Dnia Ojca czy urodzin dziadków. Sprawisz im tym dużo radości.

Zabawa
Najlepsza zabawa to ta w gronie przyjaciół. Dlatego zachęcaj kolegów do wspólnego spędzania czasu, użyczaj im swoich zabawek. A gdy ty chcesz jakąś pożyczyć, zawsze zapytaj
o pozwolenie właściciela. Nie niszcz sprzętów, których używasz – inne dzieci też będą chciały
z nich skorzystać. Udanej zabawy! 



Więcej informacji o serialu można znaleźć na stronie: http://www.disney.pl/disney-junior/jej-wysokosc-zosia

wtorek, listopada 12, 2013

"SŁODKIE CHWILE. DROŻDZÓWKI. CIASTECZKA I NALEŚNIKI", Wyd. Jedność 2013


Od kiedy jestem mamą staram się przygotowywać posiłki według filozofii slow food. Oznacza to nie tylko przeciwieństwo fast food, ale także dążenie do dobrego smaku, przyjemność przygotowywania posiłków, spożywanie ich w spokojnej atmosferze i w gronie bliskich nam osób. To także wybieranie do potraw świeżych i dobrych jakościowo składników (bez sztucznych i bezwartościowych dodatków), powrót do tradycyjnych przepisów oraz czerpanie z nich pomysłów na zupełnie nowe dania. Slow food to pochwała powolności w kuchni, począwszy od robienia zakupów, a skończywszy na ich delektowaniu się przy stole.

Opierając się na filozofii slow food można przygotowywać nie tylko dania wytrawne, lecz również słodkie desery. Trzeba tylko znaleźć dobre chęci, trochę czasu oraz przypomnieć sobie babcine, tradycyjne przepisy na wypieki. Gdy mimo wszystko pragniecie zaskoczyć rodzinę czymś domowym, ale bardziej wyszukanym, poszukajcie oryginalnych receptur w praktycznych poradnikach kulinarnych.

"Słodkie chwile" to kolejna po "Czekoladowych słodkościach" oraz "Małych pysznościach" książka z serii Słodycze w roli głównej Wydawnictwa Jedność. Tym razem, przygotować możemy herbatniki, takie jak: czekoladowe, cynamonowe, z miodem i sezamem, pieprzowe, z kroszonką, czy skośne. Znajdziemy tu także pomysły na babeczki, np. babuni, z polewą pomarańczową,  jak i muffiny z marchewką z czarnymi borówkami. Jeśli tradycyjne naleśniki już Wam się znudziły, możecie wyczarować naleśniki z czekoladą gianduia i orzechami laskowymi, naleśniki suzette, naleśniki z rumem i sufletem bananowym, kasztanowe z ricottą i miodem lub pieczone pancake z jabłkami, albo pancake z przyprawami korzennymi. Dla ciasteczkowych potworów zamieszczono przepisy na  kruche ciasteczka z ricottą i miodem, czekoladowe serduszka, dwukolorowe frollini, biszkopciki, ciasteczka z ricottą i orzeszkami piniowymi, ciastka jabłkowe z sosem cynamonowym oraz tajemniczo brzmiące zaletti. Natomiast jeśli uważacie się za masterchefów, nie sprawi Wam trudności przygotowanie takich specjałów jak rogaliki z kremem anyżowym, croissanty, gnocchi z nadzieniem morelowym, granita kawowa, pączki, creme brulee,  plum z owocami leśnymi czy tiramisu z babki panettone. Każdy znajdzie tu coś dla siebie do codziennej kawki lub niedzielnego spotkania z rodziną.

W książce obok ciekawych przepisów znalazły się piękne fotografie gotowych słodkości oraz wskazówki doświadczonych cukierników.

sobota, listopada 09, 2013

WSZYSCY MOGĄ BYĆ ARTYSTAMI!

Zastanawiasz się, dlaczego czas tak szybko minął? Twoje dziecko dopiero co pojawiło się na świecie, a już biega, jest go wszędzie pełno, wszystko go ciekawi i chce poznawać świat. Dzieci, które biorą udział w zajęciach plastycznych, doskonalą takie umiejętności, jak twórcze myślenie, praca zespołowa, zdolność szybkiego podejmowania decyzji. Z serialem Art Attack możesz rozwijać wyobraźnię swojej pociechy.



Kreatywność jest umiejętnością nabytą, którą każdy może wypracować. Rozwijanie jej
u dziecka jest procesem, który rozpoczyna się od jego pierwszych dni. Z wiekiem maluch staje się bardziej samodzielny, zaczyna interesować się coraz to nowymi rzeczami - malowaniem, rysowaniem, wymyślaniem konstrukcji z klocków, szukaniem możliwości wyrażenia siebie. Wpada na nowe pomysły, buduje skojarzenia, a co za tym idzie - rozwija się, uczy i tworzy.




Program Art Attack wspiera ten proces - inspiruje dzieci i rodziców do nauki poprzez zabawę, zachęcając ich do udziału w zabawnych, barwnych i ciekawych zajęciach plastycznych. Jego celem jest rozwijanie kreatywności i ekspresji twórczej u najmłodszych widzów. Akcja toczy się na planie pełnym farb i kredek, a prowadzący - Ozgun Karaman – pokazuje, w jaki sposób z przedmiotów codziennego użytku można stworzyć prawdziwe dzieła sztuki.

Art Attack pełen jest kreatywnych pomysłów, które zachęcą Ciebie i Twoje dziecko do eksperymentowania, tworzenia, wyrażania siebie i swojej osobowości. Ekologiczna gra planszowa zrobiona z dużego arkusza grubej tektury, kalejdoskop z błyszczącego srebrnego brystolu czy kask zrobiony z balona i gazet - to tylko namiastka inspiracji, które można znaleźć w programie Art Attack i wykonać z dzieckiem.



Cztery złote zasady rozwijania umiejętności kreatywnych u dzieci:

  1. Pozwól dziecku na samodzielność – każdy maluch w swoim otoczeniu napotyka małe przeszkody, które musi pokonać. Pozwól mu znaleźć wyjście z sytuacji. Nie dawaj gotowych rozwiązań.

  1. Pytania – to nic strasznego nie bój się, kiedy Twoje dziecko zadaje Ci pytania. Jesteś dla niego przewodnikiem w życiu, więc oczekuje od Ciebie wsparcia. Na pytania odpowiadaj, ale też zadawaj je dziecku. Pobudzą one proces myślowy, dadzą pretekst do analizowania rzeczywistości.

  1. Opowiadanie bajek, składanie liter, a później czytanie – regularne sięganie po książki lub opowiadanie bajek umożliwia dzieciom szybsze uczenie się słów. Pozwala
    to dziecku mówić o swoich uczuciach i werbalizować pomysły. U młodszych dzieci stymuluje wyobraźnię, która pobudza kreatywność i rozwój intelektualny.

  1. Picasso w domu? – Tak! To jest możliwe niezależnie od wieku każde dziecko lubi rysować, malować, wycinać, kleić. Zachęcaj dziecko do wymyślania nowych projektów, chwal za wykonaną pracę i nie krytykuj.



Dziecko, dzięki przygotowywaniu ciekawych projektów, będzie wzmacniać swoją kreatywność
i szukać dla siebie nowych wyzwań. Stanie się bardziej pewne siebie i otwarte na otoczenie. Obudzisz w nim chęć uczenia się i sprawdzania swoich umiejętności.



Premiera trzeciego sezonu serialu Art Attack już 7 grudnia w Disney Junior!



Nowe odcinki w każdą sobotę o 7:45!



Więcej informacji można znaleźć na stronie dedykowanej programowi:

http://www.disney.pl/disney-junior/art-attack/

piątek, listopada 08, 2013

TEST NOSIDEŁKA ERGONOMICZNEGO BABYBJORN ONE

Według mnie: sama nie wiem od czego zacząć. Od kiedy mamy nosidełko ergonomiczne Babybjorn one, chusta poszła w odstawkę. A bardzo lubiliśmy się "chustonosić". Teraz jednak lubimy jeszcze bardziej się "nosidełkować". Dlaczego? 




Łatwe i szybkie zakładanie- nosidełko jest wygodne w zakładaniu go na siebie i wsadzaniu dziecka. Nie trzeba chodzić na kursy wiązania, ani szukać instrukcji motania w internecie. Tutaj wystarczy założyć nosidełko, przygotować je odpowiednio do rozwoju fizycznego malucha, włożyć berbecia do środka, zapiąć pasy bezpieczeństwa. I w drogę! Wewnątrz nosidełka wszyta jest instrukcja montażu, nie ma więc szans, by ją zgubić. Ponadto przy zakupie sprzętu, otrzymamy instrukcję obsługi w wersji książeczki.

Dopasowane do kilku etapów rozwoju fizycznego dziecka od 0 do 3 lat- dziecko najszybciej rozwija się w pierwszych trzech latach swojego życia. Rodzi się z nie w pełni wykształconym między innymi układem mięśniowym oraz szkieletowym. Początkowo maluszek nie trzyma główki, lecz z czasem staje się bardziej stabilny i świadomy swoich ruchów ciała. Zaczyna obracać się, siadać, raczkować, stawać, wreszcie chodzić. Jeżeli na każdym etapie rozwoju fizycznego chcielibyśmy malca nosić w nosidle, musielibyśmy mieć ich kilka- po jednym na każdy etap- po to, by nie zaburzać rozwoju. W przypadku tego nosidełka- Babybjorn one- wystarczy tylko to jedno. Od samych narodzin do ok. 3 roku życia (później byłoby nam ciężko, a i dziecko całe szczęście chce być samodzielne). Mamy więc spokój na 3 lata- nie musimy szukać nowego sprzętu, wydawać kolejnych pieniędzy, zastanawiać się co zrobić z niepotrzebnymi nosidełkami (sprzedać czy przechować?).

Wygodne dla dziecka i rodzica- zarówno 3-miesięczna Córcia, jak i ponad 2-letni Synek uwielbiają być noszeni w nosidełku Babybjorn one. Mała po chwili zasypia wtulona w Mamusię i uspokojona, słysząc jej bicie serca, Młody natomiast ma radochę obserwując świat z wysokości człowieka dorosłego, przytulając się do Mamy lub Taty. Przyznam jednak szczerze, że Starszego raczej nie noszę, bo uczę go samodzielności.
Kiedy spaceruję z chustą lub nosidełkiem Babybjorn one, zaczepiają mnie ludzie i pytają, jak wytrzymuje to mój kręgosłup. Rzeczywiście od dobrych kilku lat mam problemy z kręgosłupem, jednak nie zauważyłam, by pogłębiały się one przez noszenie Maluchów w ten sposób. Jest mi wygodnie, aż sama jestem mile zaskoczona!

Bezpieczne- nosidełko posiada pasy bezpieczeństwa super wytrzymałe, super bezpiecznie, z unikalnym systemem odpinania i zapinania. Małe dziecko nie da rady go rozpracować. Jest bezpieczne nawet dla noworodka- specjalny zagłówek trzyma główkę, by nie opadała do tyłu. Stawy biodrowe są również zabezpieczone specjalnym rozwiązaniem zaprojektowanym zgodnie z zaleceniami Międzynarodowego Instytutu ds. Dysplazji Bioder.

Praktyczne- kiedy trzeba coś zrobić w domu lub gdzieś wyjść, zrobić zakupy itp.; tam gdzie wózek nie wjedzie lub pchanie go nie jest wygodne, w takim momencie przydaje się nosidełko
Babybjorn one.

Idealne na spacery-
pod kurtkę czy na kurtkę, jako kto woli... A dla dziecka, na chłodniejsze dni można dokupić specjalnie dopasowany śpiworek lub okryć kocykiem.

Łatwe w czyszczeniu-
nie ma żadnego problemu z czyszczeniem materiału, z którego wykonane jest nosidło. Moja Zuzka ślini się niemiłosiernie, przy tym wciąga do buzi wszystko,co się da- wystarczy przetrzeć czystą, wilgotną ściereczką i nie ma śladu. Jeśli komuś zależy, istnieje możliwość dokupienia śliniaka, który idealnie pasuje do nosidełka.

Spełnia te same funkcje co chusta- o zaletach i funkcjach chustonoszenia pisałam tutaj. Pokuszę się o stwierdzenie, że nosidełko Babybjorn One jest nowoczesnym zamiennikiem chusty.

Designerskie- czyli zaprojektowane w każdym szczególe, a przy tym piękne. Marka Babybjorn to najlepszy skandynawski design, który podbija serca rodziców i ich dzieci na całym świecie. My też ją uwielbiamy!

Wysokiej jakości


Nieporównywalne w stosunku do innych nosidełek- miałam okazję nosić Rysia w dwóch innych nosidełkach. Zabraliśmy je na zeszłoroczny wyjazd nad morze, wykorzystywaliśmy podczas długich spacerów zamiast wózka. Później już nigdy więcej ich nie zakładałam, schowałam na dno szafy. Żeby nie powiedzieć, że okazały się beznadziejne, powiem może, że nie posiadają nawet 1 zalety nosidełka
Babybjorn One.

Zajmuje mało miejsca- nie ma problemu, by spakować je do małego samochodu lub przechować w małej szafie małego mieszkania.

Nosidełko Babybjorn One jest idealne. Myślę, że każdy jego posiadacz będzie zadowolony!
Jego jedyną wadą jest cena (ok. 600zł), jednak jeśli mielibyśmy kupować kilka nosideł na każdy etap rozwoju dziecka, zapłacilibyśmy więcej lub tyle samo. Wolę więc wydać pięniądze raz i mieć pewność, że mam najlepszy, najbezpieczniejszy, najlepszej jakości produkt tego typu na rynku. POLECAM!



Według producenta:  Nosidełko BABYBJORN One  wygrało prestiżową nagrodę Red Dot Design Award 2013. Charakterystyka:
- Od narodzin do 3 roku życia
- 4 pozycje noszenia
- Komfortowe nosidło ergonomiczne
- Nosidełko BABYBJORN One oferuje wyjątkowy komfort przez cały czas korzystania z niego. Dobrze przemyślany ergonomiczny kształt, wygodny pas biodrowy, watowania na ramionach skutecznie rozkładają ciężar. Nosidełko jest także wyjątkowo delikatne i wygodne dla dziecka. Posiada watowane siedzisko, zewnętrzne szwy i regulowaną szerokość dla ułożenia nóżek. Dodatkowo wyposażone w wysoką osłonę na główkę, którą z łatwością można opuścić gdy nosi się dziecko przodem.
 
 

 
Wiek:
Nosidło jest odpowiednie dla dzieci od narodzin do ok. 3 lat
Min. 3.5 kg/53 cm. (Min. 8 lb./21 in.)
Max. 15 kg/100 cm. (Max. 33 lb./39 in.)