wtorek, stycznia 31, 2012

„WRAŻLIWE DZIECKO”, J. Poland, Wyd. Rebis, Poznań 2011


Czy Wasze dziecko jest w wieku poniemowlęcym, a mimo to CZĘSTO:
  • budzi się, gdy w pokoju robi się jasno?
  • jest bardzo niespokojne, przebywając w hałasie- przeszkadza mu odgłos domowych sprzętów, ruch uliczny, gwar w miejscach publicznych, głośna muzyka?
  • nie lubi i w związku z tym nie przełknie pewnych konsystencji pożywienia?
  • dusi się lub inaczej silnie reaguje na określony zapach?
  • jest rozdrażnione, nie może się na niczym skupić, płacze z powodu dotyku nowego, sztywnego lub szorstkiego ubrania?
  • trudno znosi zarówno wysokie, jak i niskie temperatury?
  • jest bardzo nieśmiałe?
  • nie lubi niespodzianek, zmian?
  • potrzebuje dużo czasu, by się zaadoptować do nowej sytuacji?
  • negatywnie odczytuje sens wypowiedzi, twierdząc że jest nie lubiane, nie kochane?
  • jest przerażone, gdy mówi się (nie krzyczy!) do niego podniesionym głosem?
  • wszędzie widzi problemy?
  • zadaje pytania typu: „A jeżeli ktoś mnie porwie?”, „Co będzie, jeżeli nie trafię do domu?”, „A co, jeżeli mamie coś się stanie?” itd. ?
Jeżeli na któreś z pytań odpowiedziałaś twierdząco, być może Twoje dziecko jest nadwrażliwe. Taki kilku lub kilkunastolatek naprawdę cierpi, kiedy Tobie się wydaje, że przesadza. A on potrzebuje pomocy! Spokojnie, niekoniecznie potrzebny jest psycholog, możecie sobie z tym poradzić stosując odpowiednie metody wychowawcze oraz udzielając dziecku wsparcia.

Pierwszym krokiem powinno być zakupienie i przeczytanie poradnika pt. „Wrażliwe dziecko”. Upewnicie się, czy Wasza  pociecha jest nadwrażliwa, co przeżywa w każdej trudnej dla niej sytuacji, czym nadwrażliwość jest spowodowana, jakich błędów nie powinniście popełniać, jak skutecznie pomóc oraz spojrzycie w przyszłość- znajdziecie odpowiedź na pytanie, czy z nadwrażliwości się wyrasta?

poniedziałek, stycznia 30, 2012

„MUSIMY POROZMAWIAĆ O KEVINIE”, L. Shriver, Wyd. Videograf, Chorzów 2011

Trudne macierzyństwo. Brak zaufania. Nienawiść. Masowe morderstwo.

Eva nie dojrzała do macierzyństwa. Gdy dowiaduje się o ciąży, targają nią negatywne emocje. Od samych narodzin, jej syn Kevin jakby wyczuwał emocje matki. Płacze w jej ramionach, wpada w histerię trwającą wiele godzin, uspokaja się natomiast przy ojcu. Trudna sytuacja nawarstwia się wraz z rosnącym chłopcem. Eva nie radzi sobie, nienawidzi własnego dziecka, nie kryjąc swoich uczuć. Kevin nie czuje wstydu, skruchy, bólu, empatii, manipuluje innymi, nie zna norm społecznych. Jest socjopatą. W końcu, w wieku 16 lat dokonuje masowego mordu. Dlaczego to zrobił? Czy czuł się niekochany? Czy był chory psychicznie? Czy wychowanie miało wpływ na to co uczynił? Czy Kevin był socjopatą od narodzin? Czy można kochać swoje dziecko- mordercę?

Po przeczytaniu książki zaczniecie sobie zadawać te i pewnie inne pytania o ludzką naturę. Opowiedziana historia na długo zapadnie Wam w pamięci. Będziecie chcieli o niej dyskutować. I na pewno szybko pójdziecie do kina na film nakręcony na podstawie powieści (ale nie róbcie tego w odwróconej kolejności).

Bardzo dobra książka!

niedziela, stycznia 29, 2012

„RYTUAŁY DLA TROJGA”, C. Hartmann, Wyd. Helion, Gliwice 2008


Od momentu uświadomienia sobie, że jesteś w ciąży zmienia się wszystko. Od momentu, gdy ogłaszasz tę wiadomość światu- zmienia się jeszcze więcej... Nawet jeśli czekaliście na maleństwo, pragnęliście potomka od dawna, w pierwszych chwilach ciąży możecie odczuwać szok, niepewność, strach, radość, słabość … i oczywiście mdłości. Zupełnie normalny jest także lęk o nienarodzone jeszcze dziecko (czy wystarczająco o siebie dbałam, zanim dowiedziałam się o ciąży?), o jego przyszłość (czy będzie szczęśliwe?), lęk o związek (czy nie oddalimy się od siebie?), o finanse (czy starszy nam pieniędzy, by zapewnić potrzeby dziecka?), o pracę (czy po urlopie macierzyńskim lub wychowawczym będę miała dokąd wracać?), o miejsce zamieszkania (czy się pomieścimy?), o swoje ciało (czy będę atrakcyjna po porodzie?) itd. Lęków czy pytań przybywa czasem im bliżej terminu rozwiązania.

Zamiast się bać, lepiej skupić się na planowaniu przyszłości, pozytywnych myślach, przygotowywaniu się do roli rodzica i nawiązywaniu relacji z maluszkiem. By łatwiej to osiągnąć warto zapoznać się z pomysłami Claudii Hartmann opisanymi w książce „Rytuały dla trojga”. Pomoże Wam ona przygotować się na nadejście nowego członka rodziny, podpowie, jakie pamiątki  z czasów ciąży oraz pierwszych miesięcy dzieciństwa warto zachować, jak je wykonać, jak wspólnie spędzać czas, jak pogodzić się ze zmianą swojego dotychczasowego życia, jak spędzić czas we dwoje, kiedy maluch smacznie śpi, jak podzielić się nowymi obowiązkami, co zawrzeć w nowym planie finansowym itd. To przewodnik po nowym życiu, które zaczyna się już w pierwszych miesiącach ciąży oraz wsparcie na trudne chwile związane z powiększeniem rodziny. Warto się przygotować, bo „gdy biegnie się w złym kierunku, podkręcanie tempa mija się z celem”  (Birgit Breuel).

sobota, stycznia 28, 2012

CIASTO MULTIOWOCOWE

Składniki:
5 różnych owoców, u mnie były to 2 jabłka, 2 gruszki, 1 banan (może być nawet 5 bananów- też będzie smaczne!)
375 g mąki
165 g masła
80 g cukru
troszkę soli
2 jajka + 1 żółtko
sok z cytryny
* migdały, jeśli ktoś ma ochotę

Przygotowanie:
Mąkę, masło, cukier, szczyptę soli i 2 jajka wyrobić szybko na kruche ciasto. Owoce bez skórki pokroić w kostkę i skropić cytryną. Następnie 2/3 ciasta wyłożyć na dno i boki tortownicy wysmarowanej tłuszczem i piec 10 min. w 200 st. C. Później na podpieczone ciasto wyłożyć owoce i przykryć je pozostałą 1/3 przygotowanego ciasta (ja pocięłam ciasto w paski i wyłożyłam, jak widać na zdjęciu). Posmarować je rozbitym żółtkiem, można przystroić posiekanymi i obranymi ze skórki migdałami. Wstawić ponownie do piekarnika nastawionego na górne grzanie i piec w temp. 170- 180 st. C ok. 30 minut.

piątek, stycznia 27, 2012

PÓŁ ROKU

Mój Maluszek kilka dni temu skończył pół roku! Ale ten czas szybko minął! Przez te 6 miesięcy Rysio niesamowicie się zmienił, urósł, dojrzał, tak wiele osiągnął...
Oto lista osiągnięć mojego Bąbla:
Potrafi:
- śmiać się, podnosząc jeden kącik ust lub szeroko od ucha do ucha :)
- śmiać się głośno, nawet przez sen :)
- wypowiadać le, łe , ya, yha, ehh, ia, aa, ma-ma :), au, da, ak, niieee i jeszcze inne trudne do powtórzenia,
- robić taką dużą kupę, że nie mieści się w pieluszce …,
- robić kupę do przodu, tak by pupka była czysta, a brzuszek brudny...
- siusiać i „kupkać” na odległość, kiedy akurat mama przewija Synka,
- drapać się po główce,
- robić ustami rybkę, cmokać,
- włączyć jednocześnie 3 grające zabawki i być zadowolonym,
- siedzieć z podparciem,
- obracać się z brzuszka na plecy i z pleców na brzuszek, na prawo i lewo,
- łapać się za stópki,
- masować się po brzuszku,
- robić mostki,
- chwytać zabawki, przekładać je z ręki do ręki,
- reagować na swoje imię,
- płakać i śmiać się jednocześnie,
- purtać i kaszleć jednocześnie,
- odpowiadać po swojemu, kiedy ktoś do niego mówi,
- obracać się, leżąc na brzuszku lub plecach o 180 stopni,
- jeść z łyżeczki,
- trzymać butelkę,
- oczarować każdego, kto na niego spojrzy,
- podczas kąpieli zachlapać wodą całą łazienkę,
- wkładać palucha do buzi, aż do odruchu wymiotnego,
- bawić się twarzą rodziców,
- pozować do zdjęć,
- spać 11 godzin w ciągu nocy (o tak, to bardzo miłe ze strony Synka),
- a poza tym nie potrzebuje już smoczka uspokajającego! (pewnie zapomniałam o jeszcze wielu innych umiejętnościach ...)

Jestem bardzo dumna z mojego małego mężczyzny.

Aha! Stan uzębienia to ciągle 0.

poniedziałek, stycznia 23, 2012

Czy zastanawiałaś się już na co oddać 1% podatku? Przeczytaj proszę o Julce.

Julka jest starsza od naszego Rysia o tydzień (urodziła się 16 lipca 2011 r.). Jest jego kuzynką, ale jeszcze się nie poznali, ponieważ od urodzenia przebywa ona w szpitalu. Cierpi na rzadkie schorzenie jakim jest artrogrypoza (sztywność wielostawowa). Dziewczynka ma przykurcze w stawach łokciowych i barkowych, w nadgarstkach, w stawach palców rąk, w stawach kolanowych, a także stopy końsko szpotawe. Wymaga też stałego odsysania. Żeby tego było mało Julka ma zaćmę wrodzoną.

Rehabilitację maleństwa (której efekty powoli zaczynały być widoczne) przerwało zapalenie płuc, które w połączeniu z lejkowatą klatką Julki doprowadziło do poważnych problemów z oddychaniem i dziś Julka nie oddycha sama - przeszła zabieg tracheotomii i oddycha przy pomocy respiratora. Ponownie rozpoczynamy rehabilitację, ale nadal przebywamy w szpitalu czekając na respirator, z którym rodzice będą mogli zabrać Julkę do domu.

Aby zapewnić w przyszłości dziewczynce godne życie potrzebna jest intensywna rehabilitacja oraz uczestnictwo w turnusach rehabilitacyjnych, a na to potrzeba dodatkowych funduszy.

 Na podstawie podpisanego porozumienia, Fundacja Słoneczko zbiera pieniądze na rehabilitacje Julki. Pieniądze zgromadzone na subkoncie Julki Stefaniak zostaną przekazywane na rehabilitacje i leczenie tylko na podstawie okazanych, imiennych faktur. Dlatego przekazanie środków na konto Fundacji jest gwarantem celowego wydatkowania Waszych pieniędzy.

PRZEKAŻ PROSZĘ 1% PODATKU DLA JULKI

KRS: 0000186434
W informacjach uzupełniających - cel szczegółowy 1% należy wpisać:
dla Julii Stefaniak na leczenie i rehabilitację, 293/S

Pieniądze można też przekazać w formie darowizny na konto Fundacji Słoneczko
Fundacja Pomocy Osobom Niepełnosprawnym SŁONECZKO
77-400 Złotów
Stawnica 33
nr konta: 89 8944 0003 00002088 2000 0010
z dopiskiem:  Na rehabilitację Julii Stefaniak  293/S


Będziemy bardzo wdzięczni za okazaną pomoc 

 Więcej o Julce

                              

piątek, stycznia 20, 2012

„TACY SĄ CHŁOPCY”, A. Rao, M. Seaton, Wyd. Rebis, Poznań 2011

Dla przyszłych rodziców niby płeć ich dziecka nie ma znaczenia. Gdzieś kiedyś przeczytałam, że według przeprowadzonych badań, większość par wolałaby mieć syna! Dlaczego tak jest- nie wiem. Ale 8 lat temu powiedziałam mojemu przyszłemu mężowi, że w przyszłości będziemy mieli syna i będzie miał na imię Rysiu. Śmiał się wtedy ze mnie. Gdy zaszłam w ciążę, było dla nas oczywiste od samego początku, że czekamy na Rysia, chociaż gdyby się okazało, że jednak mamy dziewczynkę bylibyśmy tak samo szczęśliwi. Nie potrafię wytłumaczyć moich przypuszczeń, co do płci potomka. Natomiast przed porodem zaczęłam się martwić, czy będą potrafiła wychować i pielęgnować syna. Nigdy nie miałam do czynienia z małymi chłopcami i nie miałam pojęcia, jak się z nimi obchodzić!

Wobec chłopców ma się inne oczekiwania, niż wobec dziewczynek. Często przypina się im etykietki, czyli uprzedzenia. Chłopcy są ruchliwi, agresywni, lubią rywalizację, nie potrafią rozmawiać o swoich uczuciach itd. ... te cechy wcale nie muszą oznaczać kłopotów. Można i warto je wykorzystać podczas nauki życia we współczesnym świecie.

Książka pt. „Tacy są chłopcy. Wspieranie emocjonalnego i społecznego rozwoju chłopców w wymagającym świecie” wnosi do ich wychowania wiele cennych wskazówek, które zastosuje  się zarówno u kilkulatka, jak i nastolatka. To podręcznik podpowiadający jak wychować syna, by radził sobie z życiowymi wyzwaniami w każdym wieku. Znajdziesz w nim mnóstwo przykładów, obrazujących omawiane problemy oraz metody ich rozwiązywania. Właściwie, to czytając powinno się zaznaczać istotne dla nas treści i wracać do nich, kiedy potrzebujesz pomocy. Wierzcie mi- na każdego jest metoda, więc każdy rodzic syna znajdzie tu coś, czego szuka! Autor poświęca wiele takim sprawom jak lęk separacyjny, nieumiejętność zawierania i podtrzymywania przyjaźni, nie przestrzeganie granic i reguł, gnębienie lub bycie ofiarą, chęć bycia czarnym charakterem, nadpobudliwość ruchowa, dominacja, nieumiejętność przegrywania i przeżywanie porażek, nauka odczytywania własnych emocji, niechęć do szkoły czy sposoby na utrzymywanie dobrych relacji rodziców ze szkołą. Anthony Rao często podkreśla, iż to bardzo wątpliwe, by Wasz syn odbiegał zachowaniem od innych. Chłopcy tacy są! A na pocieszenie- problemy z zachowaniem przeważnie poprzedzają duży postęp w rozwoju procesów poznawczych. Więc jeśli Wasz syn nagle zaczął sprawiać Wam problemy, to uwaga- nadchodzi przełom!

Szczerze polecam! Książka warta zakupu. Będziecie po nią sięgać wielokrotnie.

środa, stycznia 18, 2012

(NIEDZIELNE) RACUCHY NA ZSIADŁYM MLEKU

Nie jest to danie zdrowe, gdyż racuchy smażymy na maśle... Ale robiła je moja Teściowa w każdą niedzielę na śniadanie, kiedy Mąż był dzieckiem. Dlatego to danie kojarzy się mu ze smakiem dzieciństwa, przypomina niedzielne poranki, słodki zapach unoszący się po mieszkaniu i budzący wszystkich śpiochów. A jeśli coś jest smakiem dzieciństwa, to musi znaleźć na blogu swoje miejsce :)

Kilka lat temu przeszłam szkolenie u Teściowej, dotyczące oczywiście robienia racuchów, by były „jak u mamusi” :))  Egzamin zdaję co jakiś czas u Męża...

Składniki:

500ml zsiadłego mleka
2,5- 2,75 szklanki mąki
1 cukier waniliowy
1 łyżeczka sody oczyszczonej
1 łyżeczka cukru
1 duże jajko lub 2 małe
masło do smażenia (nie margaryna!)
cukier puder do podania

Przygotowanie:
Do naczynia wlewamy zsiadłe mleko, wbijamy jajko, wsypujemy cukier i cukier waniliowy, mieszamy rózgą. Dodajemy stopniowo mąkę, mieszając. Masa powinna mieć bardzo gęstą konsystencję (Teściowa mówi, że nakłada, a nie leje ciasto łyżką na patelnie), na samym końcu dodajemy sodę. Rozgrzewamy patelnię, wrzucamy łyżkę masła, a gdy się rozpuści nakładamy łyżką masę racuchową (1 łyżka masy = 1 racuch). Racuchy powinny rosnąć podczas pieczenia. Gdy nabiorą złocistego koloru z obu stron (obracamy podczas smażenia), wykładamy do odsączenia na talerz wyłożony papierowym ręcznikiem. Posypujemy cukrem pudrem i zjadamy, delektując się smakiem dzieciństwa...

poniedziałek, stycznia 16, 2012

WARZYWA Z INDYKIEM Z PIECA

Prosta i zdrowa zapiekanka dla całej rodziny.

Składniki:
1kg ziemniaków
ok. 300g piersi z indyka
1 cebula (może być razem z czosnkiem)
1 cukinia
1 czerwona papryka
(mogą być inne warzywa takie jak pieczarki, bakłażan, kolorowa papryka)
przyprawa Shoarma lub inna
zioła prowansalskie
2 łyżki oliwy + trochę do natłuszczenia naczynia
1 łyżka sosu worcester
200 ml wody

Przygotowanie:
Naczynie żaroodporne natłuszczamy oliwą. Nagrzewamy piekarnik do 200 st. C. Obieramy ziemniaki, kroimy je w półksiężyce, wrzucamy do naczynia i wkładamy do piekarnika. Następnie kroimy w piórka cebulę, cukinię w półtalarki, paprykę w paski lub grubą kostkę. Przygotowujemy marynatę: wodę łączymy z oliwą, sosem worcester oraz ziołami. Dalej pokrojone warzywa dodajemy do ziemniaków, zalewamy marynatą, mieszamy i pieczemy 30 minut. W tym czasie przygotowujemy piersi z indyka- należy je pokroić w paseczki oraz obsypać przyprawą Shoarma. Po podanym czasie dodajemy do zapiekanki mięso, mieszamy z całością,  a następnie pieczemy kolejne 30 minut. I gotowe :)

sobota, stycznia 14, 2012

„DZIECKO Z ADHD”, dr L. Honos- Webb, Wyd. Helion, Gliwice 2008


„Śmiejecie się ze mnie, bo jestem inny. Ja śmieję się z was, bo wszyscy jesteście tacy sami”- Jonathan Davis

To nie jest podręcznik opisujący objawy, przyczyny i możliwości leczenia ADHD. To poradnik, traktujący o atutach i wyjątkowości ludzi z ADHD.

O zespole nadpobudliwości psychoruchowej słyszał już chyba każdy. Nawet dzieci doskonale orientują się, co oznacza taka diagnoza. Nie jest to powód do chwały. A jednak osoby z ADHD cechuje ogromna kreatywność, wnikliwość i intuicja. Odmienność płynąca z omawianego schorzenia może być darem, a nie wstydem i ułomnością. Tak twierdzi i udowadnia dr Lara Honos- Webb, autorka „Dziecka z ADHD”.

Jej książka stanowi wsparcie dla każdego rodzica mającego swoją pociechę z tą dolegliwością. Pokazuje bardzo dobitnie, że nadpobudliwy mały człowiek jest pełnowartościową osobą, mogącą w pozytywny sposób skupiać wokół siebie ludzi oraz odnosić inne życiowe sukcesy.

Na kilkuset stronach znajdziecie także propozycje na dalszy rozwój pozytywnych cech, jak i metody wspierania rozwoju tych mniej wykształconych, lecz niezbędnych na co dzień, takich jak skupianie uwagi.

Od dzisiaj będę tę książkę polecać wszystkim rodzicom dzieci z ADHD, którzy czują się bezradni, zmęczeni, poirytowani, wstydzą się swoich pociech, lecz chcą im pomóc. Tak samo ma prawo czuć się nauczyciel, pedagog czy terapeuta, więc im również gorąco polecam.

Poradnik możecie znaleźć w księgarni internetowej Sensus.pl

środa, stycznia 11, 2012

„SUCHANOC. ŚPIJCIE SPOKOJNIE”- KAMPANIA EDUKACYJNA


„Suchanoc. Śpijcie spokojnie” to ogólnopolska kampania edukacyjna mająca na celu oswojenie społeczeństwa z tematem nocnego moczenia u dzieci, a w efekcie pomoc tysiącom polskich rodziców w spokojnym przejściu przez ten etap wspólnie z ich pociechami. W Polsce moczenie nocne dzieci stanowi temat tabu, mimo że zjawisko dotyczy ponad  400 tys. maluchów i często jest naturalnym etapem w ich rozwoju. Bajeczka pt. „Najtek i przyjaciele” pokazuje, że moczenie nocne nie powinno być powodem wstydu zarówno dla najmłodszych, jak i ich rodziców.

Bajeczkę, składającą się z dwóch części: „Błękitny dinozaur” i „Labirynt”, czytają Dorota Zawadzka, ekspert kampanii edukacyjnej „Suchanoc. Śpijcie spokojnie”, oraz aktor Rafał  Królikowski. Opisane w niej historie uczą dzieci tolerancji i radzenia sobie w trudnych sytuacjach, również tych dotyczących moczenia nocnego. Na zakończenie drugiej części Sonia Bohosiewicz śpiewa kołysankę pt. „Śpijcie spokojnie”.
 
Część dochodu ze sprzedaży płyty z bajką i kołysanką jest przeznaczona na zakup majteczek DryNites dla dzieci ze współpracujących domów dziecka. 



Dodatkowo  bajeczka „Najtek i przyjaciele” oraz kołysanka zostały załączone do pakietu edukacyjnego, który w ramach kampanii edukacyjnej „Suchanoc. Śpijcie spokojnie” trafił do 60 tys. przedszkolaków w całej Polsce. W pakiecie znalazły się przydatne wskazówki dla rodziców dotyczące emocji związanych ze wstydem w życiu dziecka oraz syndromu moczenia nocnego, a także przeznaczone dla nauczycieli konspekty czterech zajęć na temat przyjaźni i kłopotliwych sytuacji, z jakimi może mieć do czynienia przedszkolak.

Akcję wspiera grono ekspertów, tj. Dorota Zawadzka – psycholog dziecięcy, znana z programów telewizyjnych jako superniania, dr Katarzyna Gradomska- Prokop – lekarz nefrolog z Centrum Zdrowia Dziecka, oraz Dorota Kalinowska – psycholog i terapeuta dziecięcy. Ogólnopolska kampania „Suchanoc. Śpijcie spokojnie” została zainicjowana przez producenta specjalistycznych majteczek pod piżamkę DryNites.

Więcej informacji znaleźć można na stronie internetowej www.suchenoce.pl.

Mam już płytę „Najtek i przyjaciele” i Was również gorąco zachęcam do włączenia się do akcji. Nie tylko pomożecie maluchom z domów dziecka, ale także swojemu przedszkolakowi. Jeśli moczenie nocne jest też Waszym problemem, przy pomocy bajki terapeutycznej dziecku łatwiej będzie przezwyciężyć negatywne emocje z tym związane. A jeśli moczenie nocne jest Wam obce, to świetnie. Nauczcie jednak swoją pociechę tolerancji dla tych, którym się to zdarza. Będzie to być może pierwszy krok ku nauce TOLERANCJI szeroko rozumianej.