piątek, sierpnia 30, 2013

CIASTO Z CUKINII I NATKI PIETRUSZKI

Trwa sezon na cukinię. Dlatego w mojej kuchni króluje teraz właśnie ona. Kilka dni temu odważyłam się upiec po raz pierwszy ciasto z cukinii na słodko z przepisu z bloga Ale babka!!!.
Wyszło niesamowite. Ciasto ma oryginalny smak, jest na prawdę SŁODKIE i mojej rodzince, jak i mnie bardzo smakuje. A przy tym jest zdrowe, gdyż nie zawiera tłuszczu do pieczenia i jest na bazie cukinii, natki pietruszki oraz pestek słonecznika. Samo zdrowie! Idealne rozwiązanie, jeśli chcecie przemycić trochę witamin do diety Waszych dzieci.




Składniki:
200 g cukinii z zieloną skórką
2 płaskie łyżeczki soli
4 jaja
125 g pestek słonecznika
200 g cukru (ja dodaję 100g i też jest słodkie)
1 łyżeczka cukru waniliowego
sok  i skórka starta z 1/2 cytryny
100 g mąki
1 kopista łyżeczka proszku do pieczenia
garść drobno posiekanej natki pietruszki

Przygotowanie:

Cukinie umyć, obciąć oba końce i nieobrane zetrzeć na tarce o dużych oczkach. Wiórki posypać solą, zalać niewielką ilością wody i pozostawić w misce aby puściły sok.
Pestki słonecznika lekko zarumienić na suchej patelni, przełożyć na talerz, wystudzić a następnie zmielić w mikserze.
Jajka z cukrem ucierać tak długo, aż masa powiększy swoja objętość (6-7 min). 
Do masy stopniowo dodawać cukier waniliowy, skórkę i sok z 1/2 cytryny przez cały czas ucierając.
Masę wymieszać z przesianą mąką i proszkiem do pieczenia. Ciasto wyrabiać tak długo, aż będzie się równomiernie ciągnęło i lało gęste z łyżki.
Na koniec wsypać zmielone pestki słonecznika, starannie odciśniętą cukinię oraz drobno posiekaną pietruszkę. Całość wymieszać.
Temperaturę w piekarniku ustawić na 180 C. Formę o średnicy 24 cm wyłożyć papierem do pieczenia. Wlać ciasto, powierzchnię wygładzić. Placek wstawić do piekarnika na najniższą półkę i piec na ciemnozłoty kolor 45-50 min. Do momentu suchego patyczka.
Upieczony wyjąć z piekarnika, zdjąć obręcz i usunąć papier, po czym jeszcze gorący placek przełożyć ostrożnie na szeroki talerz. Posypać cukrem pudrem.

środa, sierpnia 28, 2013

"DOTYKANKI. KOLORY" oraz "DOTYKANKI. ZWIERZĘTA", Wyd. Olesiejuk 2013


Dotyk to największy i bardzo ważny zmysł. Jego doznania płyną ze skóry. Rozwija się jako pierwszy w życiu płodowym- już około 6-8 tygodnia ciąży. Spełnia ważną rolę, m.in.:
- pełni funkcję ochronną;
- daje informacje o ciele i pomaga w kształtowaniu schematu ciała;
- odgrywa rolę w planowaniu ruchu;
- pomaga w kształtowaniu percepcji wzrokowej (daje informację o tym, co widzimy, o cechach przedmiotu i jego relacji do otoczenia);
- wpływa na rozwój umiejętności manualnych;
- wpływa na bezpieczeństwo emocjonalne;
- wpływa na funkcjonowanie społeczne;
- wpływa na harmonijny rozwój człowieka;
- kształtuje odporność na stres.


Zmysł ten jest najlepiej rozwinięty u niemowląt. Aż 80% bodźców płynących z otoczenia odbierają właśnie przez dotyk! Dlatego tak ważne, byśmy dotykali, głaskali, przytulali, masowali i nosili nasze maleństwa. Istotne też, byśmy przez dotyk uczyli maluszki poznawania świata oraz różnorodności doznań płynących z ciała.

Jak rozwijać zmysł dotyku małego dziecka?

* Bawmy się w masażyki (zabawy paluszkowe z zabawnymi rymowankami);
* Dawajmy dziecku przedmioty, produkty spożywcze, materiały itp. o różnej strukturze i nazywajmy doznania, płynące z ich dotyku;
* Wejdźmy z maluchem do kuchni i wymieszajmy dłońmi ciasto, zróbmy ciasteczka, ulepmy figurki z masy solnej itp.;

* Bawmy się też plasteliną i/ lub ciastoliną;
* Dotknijmy czegoś ciepłego i zimnego, nazywając te odczucia głośno;

* Gdy dziecko płacze z bólu, powiedzmy mu głośno "Płaczesz, bo się uderzyłeś/ upadłeś itp. i boli cię ręka/ kolano itp.". Jeśli też podejrzewamy, że malucha coś boli, zapytajmy go "Czy coś cię boli? Powiedz, co cię boli." ;
* Masujmy niemowlę oliwką lub balsamem;
* Przytulajmy się i głaszczmy często, bawmy się w łaskotki. Przy okazji rozmawiajmy o "złym dotyku", jednak dostosujmy rozmowę do poziomu rozwoju dziecka.

W rozwijaniu zmysłu dotyku najmłodszych, możemy sobie także ułatwić sprawę, sięgając po gotowe i dostępne powszechnie "pomoce dydaktyczne". Właśnie na rynek wydawniczy trafiły genialne książeczki, tak zwane "Dotykanki". Są to małe, tekturowe wydania, z zaokrąglonymi rogami (by nie szło ich włożyć np. do oka...) dostosowane do dzieci od pierwszego roku życia. Każda strona przedstawia inną, kolorową ilustrację, której część wytworzona jest z odpowiedniej oraz interesującej faktury. Na przykład, maluch może poczuć, co to znaczy lśniący wóz strażacki, chropowata pomarańcza, puchate kurczaczki ("Dotykanki. Kolory") czy króliczki z puszystymi ogonkami albo owieczka z wełnistą sierścią ("Dotykanki. Zwierzęta"). Każdy obrazek jest też krótko opisany.

Książeczki są rewelacyjne, polecam je wszystkim dzieciom i zachęcam do zakupu Was- Rodzice!

poniedziałek, sierpnia 26, 2013

TEST DERMOKOSMETYKÓW PHARMACERIS A- NAWILŻAJĄCEGO FIZJOLOGICZNEGO ŻELU DO MYCIA TWARZY I OCZU ORAZ LEKKIEGO KREMU GŁĘBOKO NAWILŻAJĄCEGO DO TWARZY

 NAWILŻAJĄCY FIZJOLOGICZNY ŻEL DO MYCIA TWARZY I OCZU PHARMACERIS A

Według producenta: Specjalistyczny żel wyjątkowo łagodnie oczyszcza skórę twarzy i oczu z zanieczyszczeń i makijażu minimalizując ryzyko wystąpienia podrażnień.
  • Delikatna baza myjąca, bez zawartości mydła oraz środków drażniących jest biozgodna z fizjologicznym pH skóry i nie narusza jej naturalnej bariery ochronnej.
  • Wosk z mango oraz Glucam® wzmacniają naturalny płaszcz hydrolipidowy skóry zabezpieczając naskórek przed utratą wody.
  • Alantoina i D-pantenol koją i łagodzą istniejące podrażnienia przywracając jednocześnie skórze miękkość i gładkość.
  • Żel wykazuje wysoki stopień tolerancji, nie wysusza naskórka, zapewniając skórze nadwrażliwej i suchej wysoki komfort stosowania
  • wysoka tolerancja i skuteczność
  • przebadano dermatologicznie
  • hipoalergiczny
  • bez parabenów, alergenów, mydła, sls, sles, barwników i kompozycji zapachowej
Fizjologiczny żel przeznaczony do codziennego oczyszczania skóry szczególnie wrażliwej, suchej i alergicznej, ze skłonnością do podrażnień. Dostosowany do potrzeb skóry nietolerującej mydła, nadmiernie ulegającej podrażnieniom oraz dla osób po zabiegach dermatologicznych. Zastępuje tradycyjne mydło. Odpowiedni dla skóry w każdym wieku.
Formuła duoaktywna - do stosowania z użyciem lub bez użycia wody. Umyć twarz żelem po uprzednim wydozowaniu go na dłoń lub płatek kosmetyczny. Spłukać wodą lub usunąć nadmiar żelu czystym płatkiem. Unikać przedostania się żelu do worka spojówkowego. Zastosować odpowiedni krem z serii Pharmaceris A. Stosować do każdego mycia twarzy w codziennej pielęgnacji.


Według mnie: to mega delikatny środek do demakijażu. Absolutnie nie podrażnia, nie uczula, jest tak delikatny, jak kosmetyk dla noworodka! Oprócz tego, że skutecznie oczyszcza, także pielęgnuje, zostawiając skórę nawilżoną i miękką. Ma dosyć wodnistą konsystencję. Ciekawie, że żel można spłukiwać wodą lub zetrzeć wacikiem. Ja wybieram drugą opcję, ale każda z nas lubi co innego ;) , fajnie, że producent daje nam dwie różne możliwości.
Kolejną zaletą jest wygodne opakowanie z dozownikiem, czyli to, co uwielbiam!
Bardzo polecam!


LEKKI KREM GŁĘBOKO NAWILŻAJĄCY DO TWARZY PHARMACERIS A

Według producenta: krem do codziennej pielęgnacji skóry nadwrażliwej, podatnej na alergię, z tendencją do odwodnienia i przesuszenia. Działanie: krem długotrwale nawilża, wygładza oraz przywraca skórze miękkość i elastyczność. Wyselekcjonowane substancje nawilżająco-odżywcze (zielona alga, glucam®, ekstrakt z trawy azjatyckiej, wosk z oliwek) wzmacniają płaszcz hydrolipidowy skóry. Skutecznie chronią przed odwodnieniem oraz przesuszeniem naskórka w wyniku działania niekorzystnych czynników zewnętrznych. Zawarte filtry uv chronią skórę przed fotostarzeniem. Zaawansowane naukowo, innowacyjne formuły immuno-prebiotic oraz leukine-barrier ukierunkowane są na regulację systemu immunologicznego skóry i łagodzenie podrażnień. Stymulują wzrost ochronnej, fizjologicznej mikroflory naskórka, zmniejszając nadwrażliwość skóry. Aktywnie zapobiegają podrażnieniom, zaczerwienieniom, świądowi oraz pieczeniu, wpływając na zdrowy wygląd i stan skóry. Bez/ parabenów, alergenów, kompozycji zapachowej.


Według mnie: ten krem stosuję na dzień, pod makijaż i to już od wielu miesięcy. Wchłania się szybko, nie pozostawiając śladu czy tłustej, świecącej warstwy. Świetnie chroni twarz przed mrozem, wiatrem, a także słońcem, gdyż posiada filtr SPF 20- idealny na każdą porę roku. Odpowiednio nawilża, ale nie przetłuszcza. Koi i łagodzi podrażnienia. Stanowi uzupełnienie pielęgnacji dermokosmetykami Pharmaceris A. Świetny produkt, wart zakupu i polecenia innym. Odpowiedni dla cery wrażliwej.
Ach! I jeszcze opakowanie z pompką- cudo!

piątek, sierpnia 23, 2013

sponsored video- TAŃCZ, BĄDŹ SZCZĘŚLIWY I PODZIEL SIĘ Z PRZYJACIELEM

Ostatnio w naszym domu głównie rozmawiamy o ubikacji. Rysiu w końcu nauczył się korzystać z nocnika, po wielu miesiącach naszych prób i samych porażek w tej dziedzinie. Pewnego dnia rano po prostu wstał z łóżka, usiadł na nocniku i zrobił siku, jakby to robił od lat ;) Każda udana wizyta w toalecie nagradzana jest radością całej rodziny- tańczymy, krzyczymy "hurra", jesteśmy szczęśliwi, a tą radością dzielimy się z przyjaciółmi.

A zastanawialiście się kiedyś, jak trening nocnikowy przebiega na przykład w Sudanie, Indonezji czy Indiach, w miejscach, gdzie nie ma toalet? Tak, są na świecie takie miejsca, gdzie ludność pozbawiona jest dostępu do podstawowej sanitaryzacji! Aż 37% mieszkańców świata, czyli 2,5 MILIARDA ludzi nie ma bezpiecznych ubikacji!!! Swoje potrzeby zatem załatwiają wszędzie, lub w najlepszym razie do dziury... Przerażające... Tak właśnie szerzą się wszelkie choroby, gdyż ludzie żyją właściwie w swoich odchodach. Piją je z wodą, jedzą z pożywieniem, przenoszą je na swoim ciele... Dziennie umiera ok. 2 tysięcy dzieci właśnie z powodu braku dostępu do podstawowej sanitaryzacji.

Tymczasem dostęp do podstawowej sanitaryzacji i dbałość o higienę osobistą zostały uznane przez ONZ (Organizację Narodów Zjednoczonych) za podstawowe prawo człowieka. Co Ci biedni ludzie z Sudanu, Indonezji, Indii czy Brazylii mogą za to, że nie mają dostępu do toalet, że nikt ich nie nauczył przestrzegania higieny, że nie mają warunków, by o to zadbać? Mało osób wie, że w XXI wieku istnieją jeszcze takie problemy.

Na szczęście istnieją organizacje, które zdają sobie sprawę z powagi sytuacji i próbują jej przeciwdziałać. UNICEF wsparty przez Fundację Unilever oraz markę Domestos założyli oraz realizują program Community Approaches to Total Sanitation (CATS) (tłum. Społeczne Podejście do Totalnej Sanitaryzacji). Program ten ma na celu zmianę zachowań i podejścia do życia, poprzez promowanie zasad higieny osobistej. Akcja pomaga również w poprawie dostępu do podstawowej sanitaryzacji. Dotychczas UNICEF wraz z Unilever oraz Domestos dotarli i pomogli uczniom w Ganie, Nikaragui i Sudanie.



Marka Domestos przekazuje co roku 5% kwoty średniego zysku na działania programu UNICEF CATS na Filipinach, w Południowym Sudanie, Wietnamie oraz na promowanie sanitaryzacji w Indiach, Indonezji i Brazylii.

Co Ty możesz zrobić, by pomóc?
*kup specjalnie oznaczoną butelkę Domestosu; 
*podziel się i wesprzyj akcję na Twitterze;
*podziel się z innymi informacjami o akcji- opowiedz o niej, o korzyściach jakie niesie rodzinom na całym     świecie i zachęć innych do obejrzenia filmu;
*wesprzyj dowolna kwotą światowy program UNICEF poprawy dostępu do podstawowych urządzeń sanitarnych (wejdź na stronę: http://unr.ly/157givA)

Jeśli zainteresowałam Cię tematem, dowiedz się więcej na stronie: http://unr.ly/157givA

Wracając do treningu nocnikowego i pożegnania z pieluchami, raczej w krajach, o których była mowa powyżej, treningu takiego nie przeprowadza się. Oni tańczą, są szczęśliwi i dzielą się z przyjaciółmi radością z dostępu do podstawowej sanitaryzacji, a my na co dzień nie doceniamy tego, co mamy. Dopiero, kiedy nasze dziecko zaczyna rozumieć podstawowe zasady higieny osobistej, wzdychamy głośno z ulgą, a czasem nawet- jak ja- tańczymy, jesteśmy szczęśliwi i dzielimy się sukcesem z przyjaciółmi.


Ten post jest sponsorowany przez Domestos, ale zawarta w nim treść jest mojego autorstwa.



poniedziałek, sierpnia 19, 2013

"ŚWIEĆ NA NIEBIE MAŁA GWIAZDKO", "KRĘCĄ SIĘ MALUSZKI", Wyd. Olesiejuk 2013

Rysiu otrzymał niedawno dwie urocze książeczki Wydawnictwa Olesiejuk. I znowu jesteśmy w zachwycie!
Książeczki pochodzą z serii "Światełka i dźwięki". Mają tekturowe strony, a rogi specjalnie zakończone, by nie zrobić krzywdy małemu czytelnikowi. Format pozwala maluszkowi na samodzielne trzymanie wydania. Ilustracje są proste, kolorowe, w delikatnych, pastelowych odcieniach, a przedstawione na nich postaci- sympatyczne i radosne.

Tekst składa się całkowicie z zaledwie kilku prostych zdań. Jednak, mając na uwadze, że lektura przeznaczona jest dla najmłodszych maluszków (okolice 1. roku życia), to wystarczająco. Ponadto, choć w zasadzie to jest tu najważniejsze, książeczka daje dziecku radość z efektów dźwiękowych oraz świetlnych! Nad stronami zamieszczono panel z przyciskami, które łatwo uruchomić. Po naciśnięciu każdego z nich, usłyszeć można melodię lub dźwięk oraz zobaczyć skaczące po panelu światełka. Wszystko to czyni, że obie książeczki- "Świeć na niebie mała gwiazdko" oraz "Kręcą się maluszki..." - są nie tylko lekturą, publikacją dla najmłodszych, ale także zabawką samą w sobie.

Mój Maluch, choć ma już więcej niż rok, chętnie sięga po prezentowane tytuły :)

sobota, sierpnia 17, 2013

TEST LETNICH NOWOŚCI LIRENE YOUNGY 20+ - KREM BB, PŁYN MICELARNY Z TAŃCZĄCYMI DROBINKAMI Z WIT. E, ŻEL MYJĄCO-PEELINGUJĄCY DO TWARZY, PIANKA MYJĄCA DO TWARZY I OCZU, KREMO-ŻEL Z WITAMINOWYMI DROBINKAMI DO TWARZY I POD OCZY

KREM BB LIRENE YOUNGY 20+
Według producenta:  BB krem z serii Youngy 20+ jest polecany dla wszystkich typów cery.
Chciałabyś zachwycać promiennym, nieskazitelnym wyglądem?
Krem BB z serii Youngy 20+ to unikalny produkt o multifunkcyjnym i skutecznym działaniu. Jego lekka i delikatna konsystencja sprawia, że krem idealnie się rozprowadza i równomiernie wtapia w skórę, dopasowując do każdego typu cery. Kojący zapach egzotycznych azjatyckich roślin odpręża, pobudza zmysły i pozwala osiągnąć równowagę ciała i ducha.
  • Wyciąg z bambusa, lotosu i lilii wodnej  - nawilża oraz regeneruje komórki skóry
  • Wyciąg ze świeżych cytryn - źródło witamin C, A, B i PP; zmiękcza skórę; nadaje jej aksamitną gładkość i delikatne rozświetlenie.

    BB krem z serii Youngy 20+:
    • wyrównuje koloryt i rozświetla
    • nadaje naturalny, zdrowy wygląd
    • likwiduje oznaki zmęczenia
    • ukrywa niedoskonałości cery
    • nawilża i wygładza
    • dodaje skórze energii
Według mnie: z ogromną ciekawością sięgnęłam po ten kosmetyk. Relaksacyjne tai- chi z Azji krzyczało do mnie z opakowania: "Wypróbuj mnie!". Efekty? Pozytywne i jeden negatywny...
Krem BB Youngy 20+ idealnie nawilża na cały dzień. Do tego ładnie rozświetla cerę i wyrównuje koloryt. Rzeczywiście nadaje naturalny wygląd (bez tzw. efektu maski), ale przez to ani nie matuje, ani nie "nabłyszcza"/ nie przetłuszcza cery, po prostu wygląda, jak bez makijażu (co ma czasem swoje plusy, a czasem minusy). Niestety krem BB nie tuszuje moich niedoskonałości skóry twarzy, co jest akurat dla mnie niezbędne.
Wracając jeszcze do pozytywów, krem przyjemnie pachnie, ma bardzo lekką konsystencję. A otwierając tekturowe pudełko, natknąć się można na pewną mądrość wschodu... Fajny akcent ;)


 PŁYN MICELARNY Z TAŃCZĄCYMI DROBINKAMI Z WIT. E LIRENE YOUNGY 20+
 

Według producenta: Delikatne, dwukolorowe drobinki tańczą pod wpływem poruszania butelką.
Łagodnie rozcierają się podczas aplikacji uwalniając witaminę E, zwaną „witaminą młodości”.
Witamina odżywia skórę, poprawia jej sprężystość i zapobiega procesom starzenia wywołanym czynnikami środowiskowymi
Główny składnik: Wyciąg z owocu papai długotrwale nawilża i wygładza na skórę, nadając jej aksamitną gładkość i świeży, promienny wygląd.

Według mnie:
na przodzie opakowania dopisano "Nawilżająca fiesta meksykańska z papają". Brzmi kusząco. Meksykańska fiesta musi być porywająca! Kolorowa i gorąca!  Z tańcem na pierwszym miejscu.  Wyobraźcie sobie, że taki też jest płyn micelarny Lirene Youngy 20+.  Gdy potrząśniemy przezroczystym opakowaniem, naszym oczom ukażą się tańczące w płynie pomarańczowe drobinki witaminy E! Widok niesamowity. Od razu chce się zastosowania tegoż kosmetyku.

Płyn usuwa makijaż oraz inne zanieczyszczenia. Pozostawia cerę oczyszczoną i promienną. Stosuję płyn w czasie upałów, nawet kilka razy dziennie odświeżam nim twarz. Polecam ten sposób!
Poza tym kosmetyk nawilża oraz zmiękcza skórę. Świetny wybór na lato.
A cena jest zdecydowanie niższa niż podróż do Meksyku ;)  Zaledwie ok. 15zł za 200ml.

 ŻEL MYJĄCO-PEELINGUJĄCY DO TWARZY LIRENE YOUNGY 20+
Według producenta: Żel myjąco - peelingujący do twarzy z serii Youngy 20+ jest odpowiedni dla wszystkich typów cery; szczególnie polecany dla osób młodych 20+.
Chciałabyś pobudzić swoje zmysły i przenieść się na skapane w słońcu hiszpańskie wybrzeże?
Żel myjąco-peelingujący do twarzy dostarczy Ci energii na cały dzień i zadba o odpowiednią pielęgnację Twojej skóry. Urzekająca formuła żelu z nutą hiszpańskiej pomarańczy oraz drobinkami peelingującymi zapewnia prawdziwą eksplozję świeżości, dokładne oczyszczenie skóry, a unikatowe składniki zapobiegają uczuciu suchości i ściągnięcia skóry po umyciu.
• Wyciąg z pomarańczy - bogate źródło witamin i mikroelementów; ujednolica koloryt skóry i przywraca naturalny blask.
• Drobinki peelingujące - łagodnie oczyszczają; wspomagają złuszczanie martwego naskórka; usuwają zanieczyszczenia, odblokowują pory i wygładzają skórę.
• Wyciąg z bambusa, lotosu i lilii wodnej - długotrwale nawilża.
Żel myjąco - peelingujący do twarzy:
• Zapewnia uczucie świeżości
• Skutecznie oczyszcza
• Wygładza i uelastycznia
• Dodaje energii

Według mnie:
Producent zachęca do zakupu żelu, umieszczając na opakowaniu tekst: "Pobudzające hiszpańskie flamenco z pomarańczą". Hmm... Wakacje w Hiszpanii kilka lat temu, uważam za najbardziej udany wakacyjny wyjazd! Jednak wówczas nie pomyślałam, by wybrać się na pokaz hiszpańskiego flamenco. A szkoda, teraz bardzo żałuję. Oglądanie flamenco w polskim wydaniu to już zupełnie inna sprawa, daleka od oryginału. A kosmetyk a'la flamenco jaki jest?

Dodający energii, pachnący owocami, oczyszczający z makijażu i zanieczyszczeń. W czasie upałów, kiedy skóra bardziej się poci, na moim nosie zawsze pojawiają się zaskórniki. Żel myjąco- peelingujący Youngy dobrze sobie z nimi radzi, właściwie problem zmniejszył się od pierwszego zastosowania. Do tego nie ściąga skóry, więc nie muszę od razu biec z kremem nawilżającym, ale użyłabym chętnie po nim toniku. 


  PIANKA MYJĄCA DO TWARZY I OCZU LIRENE YOUNGY 20+

Według producenta: Energetyzująca pianka myjąca z serii Youngy 20+ jest odpowiednia dla wszystkich typów cery; szczególnie polecana dla osób młodych 20+.
Chcesz poczuć atmosferę gorącego karnawału w Rio? Szukasz kosmetyku, który zapewni Twojej skórze witalność i blask?
Energetyzująca pianka myjąca z serii Youngy 20+ to niezwykłe połączenie kompleksowej pielęgnacji twarzy z egzotyczną dawką energii oraz owocową ucztą dla zmysłów. Oparta na bazie pobudzającej guarany, która zawiera więcej kofeiny niż kawa! Pianka nie podrażnia wrażliwych okolic oczu, dzięki czemu jest bezpieczna również dla osób noszących szkła kontaktowe.


Energetyzująca pianka myjąca do twarzy i oczu:
  • skutecznie oczyszcza
  • odblokowuje pory
  • gwarantuje przyjemne odświeżenie
  • dodaje energii

  • Ekstrakt z guarany - jest bogatym źródłem pobudzającej kofeiny; orzeźwia i odświeża skórę; reguluje wydzielanie sebum; wspomaga regenerację.
  • Witamina E -  działa silnie przeciwrodnikowo; poprawia elastyczność; wzmacnia strukturę skóry; hamuje procesy starzenia.
  • Olej sezamowy – łagodzi podrażnienia i zaczerwienienia; głęboko nawilża
Według mnie: w kosmetyku tym zachwyca przede wszystkim jego forma, czyli pianka. Rewelacyjny pomysł, dzięki któremu oczyszczanie twarzy jest niezwykle przyjemne i delikatne. Pianka niczym bita śmietana otula twarz... -super sprawa :) Powiedziałabym, że bardziej uspokaja, niż pobudza, ale pewnie na każdego zadziała inaczej. Preparat skutecznie oczyszcza, odświeża, przyjemnie pachnie. Nie uczula, wygładza, nie ściąga nieprzyjemnie skóry, jednak po kilkunastu minutach po oczyszczaniu pokusiłam się zastosować kremo-żel nawilżający, o którym poniżej:

 KREMO-ŻEL Z WITAMINOWYMI DROBINKAMI DO TWARZY I POD OCZY LIRENE YOUNGY 20+

Według producenta: Kremo-żel z witaminowymi drobinkami z serii Youngy 20+ jest odpowiedni dla wszystkich typów cery; szczególnie polecany dla osób młodych 20+.
Chciałabyś się przenieść w orientalny świat hinduskich tańców z Bollywood? Szukasz produktu, który zadba o równowagę Twojej skóry i dostarczy jej egzotycznej energii?
Kremo-żel z witaminowymi drobinkami do twarzy i pod oczy zachwyca kuszącym zapachem mango i kompleksowo pielęgnuje skórę, dbając jednocześnie o niezwykłe zmysłowe doznania. Idealnie się rozprowadza, uwalniając witaminę E, zamkniętą w zielonych drobinkach.
Innowacyjna konsystencja produktu sprawia, że jest on wyjątkowo lekki i delikatny i szybko się wchłania.

Kremo-żel z witaminowymi drobinkami z serii Youngy 20+:

• Dodaje skórze energii
• Przywraca blask i promienny wygląd
• Poprawia elastyczność skóry
• Odżywia delikatną skórę wokół oczu
• Nawilża i wygładza
• Perfekcyjnie matuje 

• Zielone drobinki - łagodnie rozcierają się podczas aplikacji, uwalniając witaminę E, zwaną „witaminą młodości”; odżywia; poprawia sprężystość; zapobiega procesom starzenia.
• Wosk z mango – odżywia; silnie nawilża; łagodzi skórę
• Wyciąg z bambusa, lotosu i lilii wodnej - regeneruje; długotrwale nawilża.
• Karoten – pochłania promieniowanie UV; zapewnia skórze efektywną ochronę.
• Gliceryna – silnie nawilża; wyraźnie poprawia sprężystość naskórka
• Mikrogąbeczki – idealnie matują 

Według mnie: kiedy panują niesamowite upały, skóra szybko się poci i klei, nie mam ochoty stosować żadnych kremów nawilżających. Mam wrażenie, że w takich dniach obciążają cerę, szybko pojawiają się na niej wypryski. Jednak nienawilżona twarz, w końcu ukaże inne problemy: nadwrażliwość, suchość, zaczerwienienie itp. Co w związku z tym zrobić? Teraz już wiem. Zastosować kremo-żel. Jest lekki, więc nie obciąża, ale nawilża i pielęgnuje. Jest idealny na lato oraz może się sprawdzić przy cerze tłustej. Konsystencja kremo-żelu sprawia, że trochę dłużej się wchłania niż sam krem, ale to nie szkodzi. Nadaje się i na noc i na dzień. Zawiera filtr przeciwsłoneczny SPF 10.

czwartek, sierpnia 15, 2013

OWSIANE CIASTECZKA


Szybkie, proste, pyszne i zdrowe!

Składniki:

100g mąki
100g płatków owsianych błyskawicznych

100g ulubionych bakalii (dodałam słonecznik, orzechy włoskie, laskowe, płatki migdałów i 3 kostki czekolady, choć nie należy do bakalii...)
100g masła
50g cukru brązowego (choć dla łasuchów może być 100g cukru)
1 jajko
1 łyżeczka proszku do pieczenia

Przygotowanie:
Masło rozpuścić, przestudzić i połączyć z rozbełtanym jajkiem. W osobnej misce wymieszać suche składniki. Następnie dodać do nich masło z jajkiem i wymieszać ręką. Lepić ciasteczka, spłaszczyć na blasze. Piec w nagrzanym do 180 st. C piekarniku do zarumienienia, czyli ok. 15 minut.

wtorek, sierpnia 13, 2013

"TALERZ ZDROWIA", D. Pinnock, Wyd. Galaktyka 2013


Kurs szybkiego czytania nie jest potrzebny, kiedy spełnione są 3 warunki: 1. kochasz czytać, 2. trzymasz w rękach świetną książkę, 3. masz bardzo ograniczony czas wolny, np. jesteś rodzicem 2 maluchów. Spełniłam właśnie wszystkie warunki. Czytanie stawiam ponad obowiązki domowe (czasem to źle o mnie świadczy...), mam Rysia i Zuzię i 2 godzinki w ciągu dnia, kiedy razem śpią i mogę zrobić coś dla siebie oraz trzeci warunek- dostałam interesującą książkę "Talerz zdrowia". Niecałe 100 minut wystarczyło, bym przeczytała (ze zrozumieniem i głęboką analizą!) 175 stron! A teraz pozwólcie, że podzielę się z Wami swoją recenzją, bo warto sięgnąć po ten tytuł...

Wiemy, że sposób odżywiania wpływa na nasze zdrowie. Jesteśmy tym, co jemy. Badania naukowe coraz dogłębniej analizują jakość produktów spożywczych, tymczasem zamiast dbać, by były one coraz bardziej naturalne i coraz zdrowsze, wręcz przeciwnie- powoli nas zabijają. Żywność wysoce przetworzona, tania, szybka, łatwo dostępna króluje na naszych talerzach. Powoli zapominamy jak smakuje świeży szpinak, dynia, polski czosnek. Mam wrażenie, że Polacy znają głównie marchew, kapustę i ziemniaki. A co z resztą warzyw i owoców? Warto sobie o nich przypomnieć oraz włączyć je do swojej diety (przynajmniej 5 porcji dziennie), gdyż warzywa, owoce oraz zioła mogą leczyć i działać profilaktycznie. To prawda, to co zjesz, może Cię uzdrowić!

W książce pt. "Talerz zdrowia" autor- specjalista z zakresu żywienia, a jednocześnie kucharz, opisał po kolei działanie każdego układu naszego organizmu. Następnie wyjaśnił problemy związane z najczęstszymi schorzenia. Po takim wstępie, Dale Pinnock podaje uzdrawiające przepisy kulinarne. Co ważne dla mnie i pewnie nie jednego czytelnika, przepisy te są niezwykle proste w przygotowaniu oraz zawierają powszechnie dostępne składniki. Jednocześnie proponowane dania są dosyć oryginalne. Nie znajdziemy tu propozycji na codzienną i nieśmiertelną pomidorową (choć odpowiednio przyrządzona na pewno jest zdrowa), a np. zupę kokosową z soczewicą, sok z selera, marchwi i imbiru, lizaki lodowe "alfa i omega", przeciwzapalne curry, zupa-krem "nie daj się grypie" itd. Wierzcie mi, pychotki!

Po podanych przepisach, znajdziemy szczegółowe opisy produktów, które mają uzdrawiającą moc. I tak na przykład, seler naciowy ma silne działanie przeciwbólowe! Słodkie ziemniaki działają przeciwzapalnie! Banany wspomagają prawidłową pracę układu krążenia oraz pokarmowego! Cytryny i limetki chronią przed rakiem piersi! Pestki dyni stosuje się, by wypędzić z organizmu pasożyty! Winogrona polecane są osobom mającym problemy z sercem, ale także działają przeciwzmarszczkowo, jedzmy więc je wszyscy! Bakłażany zapobiegają zwyrodnieniom mózgu! W sumie szczegółowe opisy aż 53 składników kulinarnej apteczki natury. Pomyślicie być może, że trzeba zjeść kilogramy konkretnego warzywa, by przyniosło to pożądany efekt. Otóż nieprawda! Jedząc regularnie to, co zdrowe, kumulujemy w organizmie witaminy, makro- i mikroelementy oraz wszystkie inne substancje. Jeżeli paczka chipsów może nam zrujnować zdrowie, to i w drugą stronę, garść pestek słonecznika przyniesie nam pożytek. Wybierajmy zatem to co dobre, zdrowe, świeże i naturalne! Stawiajmy na owoce, warzywa i zioła, choć to wcale nie oznacza, że mamy być od razu wegetarianami!

Gorąco polecam "Talerz zdrowia"! Wierzę, że odmieni spojrzenie czytelnika na funkcje i cele odżywiania.

niedziela, sierpnia 11, 2013

PIERWSZE KOSMETYKI MOJEGO DZIECKA, CZYLI PHARMACERIS B

Każde dziecko jest inne. Jednak warto sugerować się swoimi wcześniejszymi doświadczeniami lub opiniami innych doświadczonych ;) Skoro moje jedno dziecko pielęgnowałam dermokosmetykami Pharmaceris B (patrz testy i opinie: tutaj i tu) i okazały się idealne, dlaczego miałabym ich nie stosować z drugim maluchem?!


Krem na pupę zapobiegający podrażnieniom i odparzeniom pieluszkowym PHARMACERIS BABY- sprawdzał się u Rysia. 



Zawiera tlenek cynku, który chroni przed pieluszkowym zapaleniem skóry oraz d-pantenol, łagodzący podrażnienia. Krem nadaje się do pielęgnacji przy każdej zmianie pieluszki. Jest hipoalergiczny, nie zawiera parabenów, barwników, kompozycji zapachowej, co jest niezwykle ważne przy pielęgnacji noworodków. Jego rzadka konsystencja sprawia, że szybko i łatwo się rozprowadza.















Drugim sprawdzonym i lubianym przez nasze Maluchy kosmetykiem jest żel do mycia ciała i głowy PHARMACERIS BABY. 

Także hipoalergiczny, bez parabenów, konserwantów, barwników, sles, sls, mydła i kompozycji zapachowej. Super delikatnie myje ciało i główkę maleństwa. Chroni bez wysuszeniem i podrażnieniem skóry, nawilża, wygładza, odżywia. Wystarczy kilka kropli wlać do wanienki, by już był skuteczny, a przy tym jest wydajny. Co ważne, ma wygodne opakowanie, które umożliwia prosto i szybko zastosować płyn, nawet jedną ręką :)













Z serii PHARMACERIS BABY wybraliśmy też balsam nawilżający do ciała




Po każdej kąpieli warto dodatkowo nawilżyć małe ciałko. Hipoalergiczny, bez parabenów, konserwantów, barwników i kompozycji zapachowej balsam Pharmaceris nadaje się nawet do skóry atopowej. Łagodzi podrażnienia, zaczerwienienia, zapobiega swędzeniu, tworzy ochronny film przed szkodliwymi czynnikami zewnętrznymi. Szybko się wchłania, nie pozostawia tłustej warstwy, nie plami ubrań. Łatwo się rozprowadza. Można go używać także do delikatnego masażu maluszka.
Nie obyłoby się też bez kremu ochronno-kojącego do twarzy PHARMACERIS BABY
Natłuszcza twarz, jednak szybko się wchłania, nie pozostawiając tłustej warstwy, lecz delikatną, przyjemną w dotyku skórę. Nie dopuszcza do wysuszenia cery, podrażnień, a te powstałe wcześniej szybko koi.
Zawiera wosk z oliwek, wosk pszczeli, olej żurawinowy, Lactil®, witaminę E, jest bogaty w emolienty. W swoim składzie nie ma natomiast parabenów, barwników, kompozycji zapachowej
.

czwartek, sierpnia 08, 2013

"HENIO TULISTWOREK", CZYLI NAUKA O RELACJACH MIĘDZYLUDZKICH




Czy Wasze dzieciaki znają już Henia Tulistworka? Ta sympatyczna postać wraz ze swoją rodziną pojawiła się kilka dni temu (w sobotę 3 sierpnia) na kanale Disney Junior. To serial animowany opowiadający o przygodach 5-letniego Henia.

Tulistworek mieszka wraz ze swoją rodziną w miasteczku o nazwie Stworkowo ;) Mały Henio uczy się świata i jak każdy adept przeżywa swoje wzloty i upadki. Opowiada widzom o tym co w związku z tym czuje, jak sobie radzi podczas codziennych lekcji życia.














Jak wszystkie filmy i seriale prezentowane w Disney Junior, tak i „Henio Tulistworek” proponuje program, którego celem jest pielęgnowanie kilku obszarów rozwoju dziecka: psychicznego, emocjonalnego, społecznego i poznawczego. Rozwija także myślenie i kreatywność, dba też o aspekt moralny i etyczny. Niezależnie od tego czy Henio przygotowuje braciszka do snu albo prosi siostrę o pomoc, gdy jej potrzebuje, serial skupia się na działaniu zespołowym, wytrwałości w dążeniu do celu i odporność na przeciwności losu. Nie zapomina o uznaniu dla rodzinnych wartości oraz związków międzyludzkich. Bohater zawsze pamięta o kulturze osobistej, szacunku do innych, dobrym humorze i pozytywnym nastawieniu.


Serial „Henio Tulistworek” to propozycja bajki pozbawionej agresji, co dla mnie przynajmniej, jest szalenie istotne! Wszystkie postaci są wesołe, sympatyczne, przyjaźnie nastawione do siebie i otoczenia. Jako rodzice, nie musimy się bać, że lada moment na ekranie telewizora nastąpi krwawa walka lub bitwa na ostre słowa. Nie, nie. Takie sceny nie dzieją się u Disney'a, za co go uwielbiam od czasów swojego dzieciństwa :)







Jak w większości propozycji filmowych Disney'a, także w serialu „Henio Tulistworek” dużą rolę gra muzyka. Usłyszymy dużo zabawnych, ujmujących i łatwych do zapamiętania piosenek, które zachęcą dzieci do śpiewu i tańca. Mamcia często siada przy pianinie i śpiewa razem z córką Lilką – początkującą artystką, której utwory zazwyczaj stają się prawdziwym show...







Jeśli chcecie obejrzeć ze swoimi dziećmi
„Henia Tulistworka”, serial emitowany jest codziennie o godz. 8:35 tylko w Disney Junior!


wtorek, sierpnia 06, 2013

10 FAKTÓW NA TEMAT WODY

1. Człowiek bez wody może przeżyć kilka dni.

2. Noworodków oraz niemowląt nie dopajamy wodą z glukozą. Maluchy karmione piersią w pierwszym półroczu życia nie potrzebują dopajania, natomiast tym karmionym butelką między karmieniami podajemy przegotowaną wodę butelkową.

sobota, sierpnia 03, 2013

MOCNO CZEKOLADOWE MUFFINKI




Są przepyszne! Przepis pochodzi z książki "Małe pyszności" wyd. Jedność.
Są też zakazane w mojej diecie, gdyż zawierają czekoladę i kakao, a ja karmię piersią, ale reszta świata niech się nimi zajada...

Składniki:
2 jajka
175 ml mleka
70 g masła
200g mąki
190g cukru (ja dodaję zawsze 100g cukru, gdyż oryginalna wersja jest dla mnie zbyt słodka)
60g gorzkiego kakao
60-70g potłuczonej gorzkiej czekolady
1 pełna łyżeczka proszku do pieczenia

Przygotowanie:
W jednym naczyniu wymieszać jajka z mlekiem i stopionym masłem, a w drugim naczyniu- mąkę, cukier, kakao, proszek i kawałki czekolady. Połączyć łyżką obie masy (ciasto jest za ciężkie na mikser).
Nakładać ciasto do 2/3 wysokości foremek.
Piec w nagrzanym do 180 st. C piekarniku przez ok. 15-20 minut, sprawdzając ciasto drewnianym patyczkiem. 




czwartek, sierpnia 01, 2013

"PRZEDSZKOLE ŻYRAFKI. 5-LATEK", "PRZEDSZKOLE ŻYRAFKI. 6-LATEK", E. Lekan, J. Myjak, Wyd. Olesiejuk 2013

My- rodzice, najczęściej posyłamy nasze dziecko do przedszkola, by móc wrócić do pracy zawodowej po urlopie wychowawczym. Rzadziej myślimy, że dzięki instytucji tej, maluch rozwinie umiejętności społeczne oraz, a raczej przede wszystkim, że przygotuje się do pójścia do szkoły. Tymczasem według nowej podstawy programowej (Dziennik Ustaw z dn. 15 stycznia 2009 r. Nr 4, poz. 17) celem wychowania przedszkolnego jest:

1) wspomaganie dzieci w rozwijaniu uzdolnień oraz kształtowanie czynności intelektualnych potrzebnych im w codziennych sytuacjach i w dalszej edukacji;
2) budowanie systemu wartości, w tym wychowywanie dzieci tak, żeby lepiej orientowały się w tym, co jest dobre, a co złe;
3) kształtowanie u dzieci odporności emocjonalnej koniecznej do racjonalnego radzenia sobie w nowych i trudnych sytuacjach, w tym także do łagodnego znoszenia stresów i porażek;
4) rozwijanie umiejętności społecznych dzieci, które są niezbędne w poprawnych relacjach z dziećmi i dorosłymi;
5) stwarzanie warunków sprzyjających wspólnej i zgodnej zabawie oraz nauce dzieci o zróżnicowanych możliwościach fizycznych i intelektualnych;
6) troska o zdrowie dzieci i ich sprawność fizyczną; zachęcanie do uczestnictwa w zabawach i grach sportowych;
7) budowanie dziecięcej wiedzy o świecie społecznym, przyrodniczym i technicznym oraz rozwijanie umiejętności prezentowania swoich przemyśleń w sposób zrozumiały dla innych;
8.) wprowadzenie dzieci w świat wartości estetycznych i rozwijanie umiejętności wypowiadania się poprzez muzykę, małe formy teatralne oraz sztuki plastyczne;
9) kształtowanie u dzieci poczucia przynależności społecznej (do rodziny, grupy rówieśniczej i wspólnoty narodowej) oraz postawy patriotycznej;
10) zapewnienie dzieciom lepszych szans edukacyjnych poprzez wspieranie ich ciekawości, aktywności i samodzielności, a także kształtowanie tych wiadomości i umiejętności, które są ważne w edukacji szkolnej.

Dziecko, które nie uczestniczy w edukacji przedszkolnej nie jest w stanie osiągnąć wszystkich powyższych celów. Warto więc posłać malucha do przedszkola, a jeśli zabrakło w nim miejsc lub podjęliśmy jednak decyzję o rezygnacji z tej formy edukacji, koniecznie pracujmy z kilkulatkiem w domu. Angażujmy go w zajęcia i zabawy z innymi dziećmi (np. na placu zabaw), rozmawiajmy, pokazujmy świat, róbmy doświadczenia, ćwiczmy litery, cyfry, szlaczki, zapamiętywanie krótkich rymowanek, zachęcajmy do wykonywania prac manualnych, zabaw muzycznych, a także do samodzielności, jak i rozwijajmy inne różnorodne umiejętności. W podejmowaniu niektórych z tych zadań pomogą teczki wydane właśnie przez Wydawnictwo Olesiejuk- "Przedszkole Żyrafki".
 

W opracowaniu dla 5-latka znajdziemy trzy zeszyty ćwiczeń: zabawy językowe, zgadywanki oraz zabawy plastyczne. Każda książeczka zawiera kilkadziesiąt naklejek, co uwielbiają wszystkie dzieciaki :)
Nauka z Żyrafką polega na wypełnianiu krótkich poleceń dostosowanych do możliwości rozwojowych przedszkolaka. Zadania są ciekawe, opierają się na kolorowych i prostych ilustracjach.

Natomiast teczka przeznaczona dla 6-latka to już cięższa praca. Jest trudniej, lecz wszystko opracowano zgodnie z potrzebami i możliwościami kilkulatka. Będzie on na pewno dumny, że wreszcie może poznać cyfry, litery, łączyć je w sylaby, jak i poćwiczyć rysowanie szlaczków. Tu także nacieszy się 206 naklejkami!
 

Praca z "Przedszkolem Żyrafki" to w takiej samej części frajda, jak i nauka, czyli przyjemne z pożytecznym. Tak właśnie powinien przebiegać proces uczenia się- poprzez zabawę.