Wszyscy jesteśmy podatni na dezinformację- niezależnie od wieku, poziomu wykształcenia, miejsca zamieszkania czy medium, z którego korzystamy.
Coraz więcej Polek i Polaków odwraca się od religii katolickiej. Nie oznacza to jednak, że staliśmy się ateistami. Większość ludzi ma naturalną potrzebę duchowego rozwoju, a co za tym idzie, szukają więc alternatyw. Doszło zatem do powstania nowego zjawiska- rozkwitu duchowych idei. Zarówno pandemia, jak i wybuch wojny w Ukrainie jeszcze bardziej je przyspieszył i umocnił.
Już za parę chwil, za chwil parę nadejdą wakacje! Bez znaczenia dokąd się wybierasz na urlop, i z kim, wrzuć do swojego podręcznego bagażu "Wakacyjne łamigłówki".
Kiedy w połowie 1888 roku w Brazylii, jako w ostatnim państwie na świecie, zniesiono niewolnictwo, rozpoczęło się masowe werbowanie emigrantów z biedniejszych części Europy, głównie z terenów Polski, która wówczas była pod zaborami. I tak oto wybuchła "gorączka brazylijska", nazywana również "problemem wagi państwowej".
"Kiedyś to były czasy..."- z sentymentem mówią czasem dorośli. Czy rzeczywiście dzisiaj jest tak źle, a kiedyś było lepiej? Żyło się łatwiej? Ludzie byli szczęśliwsi? Drogie Dzieci, sprawdźcie to! Sprawdźcie i sami oceńcie, czy chcielibyście żyć w IX wieku? No dobra, trochę później- powiedzmy w... XV? Albo najlepiej przeczytajcie, jak wyglądało dzieciństwo i w ogóle życie codziennie na przestrzeni różnych odległych od siebie czasów. Poznajcie Sobka, Jagatę, Nuśkę, Radka, Miszela, Zygmunta, Wandę, Alojsa, Gosieńkę i wielu innych bohaterów w Waszym wieku.
Twoje dziecko nie radzi sobie z emocjami, grając w planszówki? Obraża się, krzyczy, płacze, obwinia wszystkich o swoje porażki? Zrzuca elementy gry na ziemię, kopie, ucieka? Masz już tego dosyć?
Od niemal 20 lat zarabiam na życie przekazywaniem informacji. Każdego dnia staję na środku sali, czasem siadam na biurku, po turecku na podłodze, często też chodzę po pomieszczeniu, w którym jesteśmy. Przede mną siedzi, stoi lub biega prawie 30 osób. Kiedy do nich mówię, jedni patrzą na mnie (to najmniej liczna grupa...), ktoś dłubie w nosie, ktoś próbuje pod ławką zjeść w ukryciu batonika, kilka osób wyrywa się już do odpowiedzi i przerywają, bo właśnie przypomniało im się, że kiedyś mieli chomika, wczoraj przyjechała straż pożarna na ich ulicę lub pytają czy dzisiaj wyjdziemy na dwór. Ktoś w tym czasie buja się na krześle, ktoś spaceruje po sali, inny stuka kredkami o blat stołu, ktoś sprawdza jak głęboko wsadzi linijkę do gardła, a jakaś grupka gada jeszcze między sobą. Ile z tego, co mówię zostaje w głowach moich 6-10- letnich słuchaczy?