środa, kwietnia 03, 2013

TEST OTULACZA PUPUS

Moje pierwsze skojarzenie o pieluchach wielorazowych? Stos brudnej tetry, a później godziny ich prania, gotowania, suszenia, prasowania i tak na nawo, każdego dnia... Tymczasem te skojarzenia mają mało wspólnego ze współczesnymi wielorazowymi pieluchami. Dziś eko-rodzice mogą wybierać w tzw. formowankach, otulaczach, pieluszkach all in one, pieluszkach z kieszenią oraz takich tradycyjnych do składania typu tetra, flanela, frote. Przetestowałam na razie otulacz, do którego stosowania przekonał mnie- uwaga!- mój Mąż! Oto nasza opinia:


Według producenta: Otulacze stosujemy razem z wkładkami, pieluszkami składanymi lub formowankami. Ich zadaniem jest chronienie ubranek - i otoczenia :) - przed zabrudzeniem. Otulacz Pupus jest wyjątkowo szczelny i wygodny, w rewelacyjnej cenie!
Otulacz wykonany jest z z miękkiego i wodoodpornego materiału PUL, zapinany na NAPY. Wewnątrz otulacza wszyte są dodatkowe paski materiału, pod które szybko i wygodnie włożysz wkładkę. Ponadto paski sprawiają, że otulacz nigdy  nie przecieknie. Do otulacza pasują wszystkie nasze wkładki. Na noc możesz włożyć dwie - w ten sposób pieluszka będzie bardziej chłonna (na noc polecamy wkładki z bambusa - są cienkie i bardzo chłonne, choć dłużej schną). Otulacza nie trzeba wymieniać przy każdej zmianie pieluszki, wystarczy, że zrobisz to, gdy otulacz się zabrudzi lub bardzo zamoczy.
Otulacze są jednorozmiarowe - ich wielkość reguluje się za pomocą napów z przodu pieluszki. Pasują na dzieci ważące od 4 do 16 kilogramów. 
Utrzymanie otulacza w czystości jest wyjątkowo łatwe - wystarczy uprać go w 30-40 stopniach. Schnie w ciągu kilku godzin.

Aby pieluszkować "na pełen etat" wystarczy Ci około 4 otulaczy i około 24 wkładek.


Według mnie: gdy kiedyś zobaczyłam po raz pierwszy otulacz, pomyślałam sobie- tetra z czasów PRL-u w nowoczesnej otoczce. Tsss, ale byłam głupia...

Swoją recenzję zacznę od cen. Na rynku można dostać otulacze za trzydzieści kilka zł lub za kilkaset zł. Właściwie nie różnią się jakością, po co więc przepłacać? Dla mnie eko= ekonomia, wybieram więc tańszą wersję! Metka nie ma dla mnie znaczenia, może poza tym, że wolę wspierać polskich producentów. Jeśli macie podejście takie jak ja i szukacie dobrego, taniego i polskiego otulacza, polecam sklep internetowy i jednocześnie producenta- 2w1- Pupus.pl.  Wszystkie otulacze kosztują tam 39zł za sztukę, a jest ich tyle wzorów, że można oszaleć :) Miałam problemy z podjęciem decyzji, bo wszystkie są śliczne! Ostatecznie wybrałam wzór imitujący jeans. Nie mogłam doczekać się przesyłki! Po 2 dniach oczekiwania (czyli ekspresowa wysyłka) wreszcie nadeszło moje zamówienie.

Otulacz jest piękny, starannie i solidnie uszyty, szwy mocne, na pewno wystarczy na lata użytkowania! Na zewnątrz ma napy, które pozwalają na dopasowanie rozmiaru na każdego maluszka- od noworodka, po dwulatka! Otulacz sam w sobie jest cienki, dzięki czemu schnie błyskawicznie. A to ogromna zaleta. Wystarczy go wrzucić do pralki, wraz z innymi ciuchami, nie trzeba nastawiać na program z wysoką temperaturą. 

 
Do środka łatwo i wygodnie wkłada się wkładkę lub złożoną tetrę, frote, flanelę (o wkładach napiszę Wam wkrótce, gdyż to osobny temat na post). Pielucha robi się wówczas większa, bo jest wypchana. Polecałabym więc zakładać dziecku większe body, by było mu wygodnie. Otulacz zapinamy szybko i bez najmniejszych problemów- powinien poradzić sobie z tym nawet początkujący tata, choć ilość zapięć może trochę przestraszyć.
Maluch w takiej pieluszce wygląda po prostu cudnie :) Pieluchy jednorazowe nigdy nie będą dawać takiego uroku. Już same wzory kuszą, by przerzucić się na eko-pieluchowanie. Oceńcie sami:



Kusi także to, że wystarczy nam zaledwie kilka otulaczy, gdyż nie musimy ich zmieniać przy każdym przewijaniu- wymieniamy tylko wewnętrzną wkładkę, a sam otulacz pierzemy dopiero, gdy się zabrudzi lub przemoczy!

Podsumowując, otulacz Pupus- sam w sobie- posiada same zalety. Jest wygodny (zarówno dla rodzica, jak i malucha), tani, piękny, praktyczny.

6 komentarzy:

  1. Mnie też kuszą :) Na razie mam w domu innych firm dwa one size i dwa w rozmiarze S i jestem zachwycona. największy problem mam zawsze wybierając wzór ;) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Też posiadam tą pieluszką dla dziecka (model biedronka). Jestem zadowolona z jej jakości.

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam właśnie dzinsową. Moje dziecko ja uwielbia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mam w domu dzinsową i moje dziecko jest nią zachwycone.

      Usuń
  4. Znakomite pieluszki, nie krępują ruchów dziecka i są po prostu urodzę, moja córka uwielbia chodzić w modelu pieluszki fioletowe gwaizdy. To znakomity produkt, polecam.

    OdpowiedzUsuń
  5. Wspaniałe pieluszki, kupiłam 1 parę żeby zobaczyć czy mój synek będzie w nich chętnie chodził, bo wogóle był z nim problem żeby wogóle nosił piluchy, a te z pupusa nosi bez żadnych zgrzytów, są piękne i kolorowe, dlatego musiałąm od razu kupić kilka par, mimo tego że szybko wysychają

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdą opinię :) Twoje zdanie na ten temat jest dla mnie niezwykle ważne.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...