czwartek, marca 05, 2015

PODSUMOWANIE TESTU PODWÓJNEJ PRZYCZEPKI ROWEROWEJ THULE


Za oknem prawdziwa wiosna! Myślicie już o rozpoczęciu sezonu rowerowego? Jeśli zrobi się jeszcze odrobinę cieplej, daję słowo, że pakuję Rodzinkę i wyruszamy w pierwszą tegoroczną trasę!

Ale najpierw obiecałam Wam podsumowanie naszego rodzinnego testu podwójnej przyczepki rowerowej Thula. Odsyłam do wcześniejszych tekstów na temat sprzętu:
CZĘŚĆ I
CZĘŚĆ II
CZĘŚĆ III
CZĘŚĆ IV
A teraz postaram się odpowiedzieć na kilka pytań, które nurtowały jeszcze przed zakupem nas oraz trapią naszych Znajomych:

Jaka jest jakość sprzętu w czasie dłuższej eksploatacji?
Kilka miesięcy użytkowania przyczepki powinny ujawnić pierwsze wady. Jednak do tej pory sprzęt działa bardzo dobrze, bez jakichkolwiek zastrzeżeń. Warto podkreślić, że przyczepka była składana po każdym użyciu.

Tkanina zewnętrznego pokrycia typu cordura nie wyblakła, nie rozciągnęła się, nie podziurawiła. Rama nośna wykonana z anodowanego aluminium z elementami tworzywa nie zarysowała się ani nie są widoczne na niej ślady zużycia. Elementy złączne nie dostały luzów, wszystko jest stabilne jak po pierwszym złożeniu. "Okienka" wykonane z przezroczystego tworzywa nie odbarwiły się, nie zmatowiały, nie popękały- wyglądają jak nowe. Taki stan przyczepka zawdzięcza dobrej jakości użytych materiałów oraz przemyślanej konstrukcji.

Thule czy tańszy odpowiednik?
Porównaliśmy naszą podwójną przyczepkę Thule Chariot Coaster z popularną przyczepką, dostępną na serwisie aukcyjnym w cenie ok. 350-400zł.

Parametry techniczne:


Tańszy sprzęt:
• długość przyczepki: 73 cm.
• szerokość całkowita przyczepki: 88 cm.
• wysokość z uchwytem: 109 cm.
• wysokość bez uchwytu: 90 cm.
• rozmiar kół: tylne 20 cali - przednie 12 cali
• waga przyczepki: 17 kg.
• całkowita dopuszczalna masa: 40 kg.

Thule:
• długość przyczepki: 94 cm.
• szerokość całkowita przyczepki: 77 cm.
• wysokość z uchwytem: 103 cm.
• wysokość bez uchwytu: 91 cm.
• rozmiar kół: 20 cali
• waga przyczepki: 11 kg.
• całkowita dopuszczalna masa: 45 kg.

Wygląd:


Thule dużo lepiej się prezentuje, przyczepka wygląda na zgrabniejszą, ładniejszą, po prostu zaprojektowaną w każdym szczególe. Jest to chociażby widoczne na załączonych zdjęciach.

Bezpieczeństwo:



W systemie mocowania pasażera pasami, Thule oferuje zdecydowanie wyższy standard- nakładki na pasy, klamry, sprzączki, mocowanie 5-punktowe. Tańszy odpowiednik oferuje jedynie pasek parciany mocowany sprzączką, jak w tanim plecaku.

Jeśli chodzi o stabilność przyczepki w trakcie jazdy, nie zauważyliśmy specjalnych różnic, jedynie może w sztywności całej konstrukcji- na korzyść Thule.


Użytkowanie:


System rozkładania sprzętu z serwisu aukcyjnego polega na rozłożeniu boków i zaklinowaniu ich między sobą rurką- takie rozwiązanie nie jest jakoś super stabilne. Thule oferuje dużo lepszy system składania- rozkładania, działający podobnie, jak w wózkach spacerowych.

Budka tańszej przyczepki jest niższa, w związku z tym wejdą do niej dzieci o trochę niższym wzroście niż do Thule. Tańszy odpowiednik sprawia wrażenie szerszego, jednak nie zauważyliśmy różnicy podczas siedzenia.

Mocowania kół, rączki, dyszla, przedniego kółka czy składanie przyczepki w Thule są przyjazne użytkownikowi, przemyślane i dobrze zaprojektowane. W tańszej przyczepce system mocowania kół jest podobny, lecz dużo bardziej toporny. Odnosi się wrażenie, że elementy te wymagają dopracowania oraz są bardziej podatne na uszkodzenie. Poza tym przednie kółko nie jest mocowane na dyszlu, jak w Thule. Mocowanie dyszla do roweru nie jest również jak w Thule opatentowanym rozwiązaniem- szybkim, łatwym i bezpiecznym- lecz jest mocno uproszczoną wersją, składającą się z rurki i sprężyny. Po kilku jazdach z tańszym odpowiednikiem da się już zauważyć ślady użytkowania mocowania.

Przednie koło w tańszym sprzęcie
Dyszel w tańszej przyczepce


W tańszej przyczepce brak typowego hamulca stosowanego w przyczepkach rowerowych- wyposażona jest ona jedynie w szczękowy hamulec przedniego koła, uruchamiany klamką, jak w rowerze. W związku z tym, nie da się pozostawić przyczepki na hamulcu.

Pokrycie zewnętrzne tańszej przyczepki jest wykonane z podobnego materiału co w Thule, lecz sprawia wrażenie mniej trwałego.

Także podczas jazdy czuć różnicę. Thule idzie lekko i płynnie, w tańszym sprzęcie czuć większy opór w prowadzeniu.

Podsumowując sprzęt Thule okazał się produktem łatwym w obsłudze, wytrzymałym, bezpiecznym, funkcjonalnym, sprawdzającym się w codziennym użytkowaniu, adresowanym dla przeciętnego rowerzysty, zarówno jako przyczepka, jak i wózek.

Tańsza przyczepka okazała się produktem nie najlepiej wykonanym, z gorszej jakości materiałów, mniej bezpiecznym, niezaprojektowanym, jednak mimo tego spełniającym swoje zadanie (czyli przewożenie dzieci) w bardzo korzystnej cenie.

Jednak po szczegółowej analizie dwóch powyższych sprzętów, ponownie wybrałabym przyczepkę Thule.

Jedyną sprawą, która może odstraszać potencjalnego użytkownika jest cena Thula (ok. 1600zł). Jak to mówi mój Mąż- zapalony rowerzysta- "z przyczepkami jest jak z rowerami: możesz iść do marketu i kupić pseudo-rower za 300zł, który oczywiście da się jeździć i dla określonych użytkowników spełni swoje zadanie albo możesz pójść do dobrego sklepu rowerowego i kupić fajny sprzęt, który zadowoli większość, jednak za wyższą cenę."

Jeśli macie jakieś pytania dotyczące użytkowania podwójnej przyczepki Thule Chariot Coaster, pytajcie, a może uda mi się na nie odpowiedzieć ;)

Przypominam także o
poprzednich części naszego testu:
CZĘŚĆ I
CZĘŚĆ II
CZĘŚĆ III
CZĘŚĆ IV

6 komentarzy:

  1. Mam małe pytanko dotyczące prowadzenia obu przyczep ręcznie czy obrotowe koło czy raczej to joggingowe zamocowane na sztywno? Nie mam jak porównać a chcialabym tez sobie zapewnic odrobine komfortu pchając dzieciqki w karocy😉 Pozdrawiam Ania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Karoca Thule :) ma przednie koło obrotowe- wg mnie to ogromny plus, bo ułatwia prowadzenie i wszelkie manewry. Przyczepka tańsza, którą testowaliśmy przednie koło miała sztywne. Prowadzenie jej wytrzymałam kilka minut (co pierwszego skrętu czy dziury), później przeklinałam w duchy, całe szczęście wyręczył mnie Mąż. Zatem osobiście wolę koła skrętne.

      Usuń
  2. Super bardzo dziękuję za odpowiedź tak myślałam że tak będzie , jedno co to wielkość koła, jednak to obrotowe jest mniejsze, ale myślę że mimo to jest na plus.Dziękuję raz jeszcze pozdrawiam Ania

    OdpowiedzUsuń
  3. Właśnie zakupiłam Thule i czekam na dostawę 😉 jeszcze raz serdecznie dziekuję za pomoc przy wyborze.Pozdrawiam😊

    OdpowiedzUsuń
  4. A jak z podlogą w Thule, jest bezpieczna czy przy po przejachaniu po gałęzi może rozerwać?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podłoga jest wykonana z grubego materiału, jest elastyczna, niczym nie usztywniona. Jeździmy często po lasach i różnych nierównych drogach, nigdy o nic nie zahaczyliśmy, w związku z tym nie było problemu. Ale też jak jeździmy z Dziećmi to też staramy się jeździć tak, by było to dla nich komfortowe. Co może być dla Ciebie również ważne, Dzieciaki często podczas wchodzenia-wychodzenia stoją na podłodze Thule i nic się do tej pory (a jest to nasz już 3 sezon) nie stało.

      Usuń

Dziękuję za każdą opinię :) Twoje zdanie na ten temat jest dla mnie niezwykle ważne.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...