środa, września 17, 2014

TEST NOSIDEŁKA BABYBJORN BABY CARRIER WE

Coraz więcej rodziców rezygnuje ze spacerów z maluszkiem w wózku. Takich rodzin ciągle jest mało, lecz ewidentnie coś zaczyna się zmieniać w tym kierunku. Już nie dziwi widok niemowlaka w chuście ani w nosidełku. Będąc na urlopie nad polskim morzem, zaobserwowałam, że małe dzieciaki właśnie w nosidełkach przeważały nad tymi wożonymi w wózkach. A wśród tej większości była także moja ponadroczna Córka.

Nosidełko przydaje się w trakcie spacerów po plaży, jak i parku. Idealnie sprawdza się podczas zakupów zarówno w centrum handlowym, jak i na targu. Ułatwia przemieszczanie się z dzieckiem na co dzień, jak i "od święta".


Lecz, by maluch był w nim bezpieczny, czuł się komfortowo, rozwijał prawidłowo- nosidełko nie może być byle jakie. Osobiście, kiedy wybieram coś dla moich szkrabów, zawsze dbam, by był to produkt najlepszej jakości. I takie jest z pewnością nosidełko BabyBjorn Baby Carrier We.


Dzięki swej specjalnej konstrukcji pasuje zarówno dla noworodka, jak i 3-latka (min. 3,5 kg / 53 cm, max.15 kg / 100 cm). Spełnia amerykańskie normy bezpieczeństwa ASTM F2236 i CPSIA 2008, Consumer Product Safety Improvement Act of 2008 oraz również  te europejskie EN13209-2: 2005.


Dla niemowląt przeznaczona jest pozycja noszenia z przodu rodzica i to przodem do siebie. Dla starszych- miejsce jest na plecach tragarza ;) Warto bym wspomniała, że nie tylko maluszek czuje się komfortowo, lecz także rodzicowi zapewniona jest wygoda. Szerokie, miękkie, regulowane pasy naramienne, pas biodrowy, ergonomiczny kształt- to właśnie sprawia, że z nosidełkiem Baby Carrier We można nosić dziecko nawet dłuższy czas (choć nie męczcie szkraba nosząc go cały dzień, obojętnie czy to w chuście, nosidełku czy po prostu na rękach).

Córka od urodzenia była noszona w chuście oraz nosidełku BabyBjorn One, siedząc więc w Baby Carrier We czuła się zachwycona. Uwielbia wtulać się w ciepłe i bezpieczne ciało rodzica i jestem pewna, że każdy maluch byłby równie szczęśliwy móc się temu poddać.

Zawsze przy temacie nosidełek, pojawia się pytanie- w jaki sposób wpakować do niego małe, nietrzymające jeszcze główki dziecko bądź odwrotnie- chodzącego i wiercącego się szkraba? To naprawdę nie jest takie trudne. W porównaniu np. do wiązanych chust lub nosidełka BabyBjorn One, w tym przypadku jest to prostsze, gdyż jedna ze sprzączek przednich jest stała. Maluch więc nie wypadnie, po umieszczeniu go w nosidle, spokojnie przytrzymując go jedną ręką, drugą zapinamy sprzączki, regulujemy pasy.


Bardzo istotną zaletą produktu jest materiał, z którego został wyprodukowany. Nosidełko BabyBjorn Baby Carrier We wykonane jest z tkaniny miłej i delikatnej dla skóry dziecka. Jest wolne od substancji szkodliwych dla zdrowia i certyfikowane zgodnie z Oeko-Tex ® Standard 100, klasa I dla produktów dla dzieci. Nawet jeśli mały smakosz poliże czy possie materiał, nic się nie stanie! Co ważne, jak i praktyczne- jeśli nosidło się zabrudzi, wkładamy je do pralki, nastawiamy program na 40 ° C i po kłopocie! Tkanina na pewno nie wyblaknie, nie zmechaci się, nie odkształci.

Nie ma także kłopotu z jego przechowywaniem- po złożeniu zajmuje mało miejsca, zmieści się do każdej szafy, a nawet szuflady ;)

Cena ok. 417zł- dla porównania BabyBjorn One (też czarne) kosztuje 657zł. Jest różnica, prawda?


Podsumowując jednym zdaniem- nosidełko BabyBjorn Baby Carrier We jest warte polecenia, co też i czynię :)

1 komentarz:

  1. Dziękuję, pomogła mi Pani opinia, bo zastanawiałam się między One a We. Wybiorę We, cena jest lepsza, ale produkt jak widać- znakomity.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdą opinię :) Twoje zdanie na ten temat jest dla mnie niezwykle ważne.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...