Od początku procesu socjalizacji jesteśmy kształtowani do spełniania czyiś oczekiwań, do przestrzegania norm społecznych, do dostosowywania się do sytuacji, ról społecznych, wartości znaczących dla nas osób. Robimy to zupełnie nieświadomie, by zostać zaakceptowanym, zauważonym, być w relacji. Jednak czyniąc to zabijamy cząstkę siebie- swoje potrzeby, emocje, to, kim naprawdę jesteśmy.
"Każdy z nas przyswaja w życiu wzorce i metody postępowania, które mu pokazują, jaką rolę ma do odegrania w życiu i jak ją zagrać (...)."
W kontaktach społecznych gramy emocjami, gestami, przekonaniami, tym, co mówimy, słyszymy, myślimy. Gramy role, w które weszliśmy w dzieciństwie według znanych nam wzorców.
📢 "A nie mówiłam?",
📢 "Jestem taki zmęczony",
📢 "Tak, ale...",
📢 "Patrz, co przez ciebie zrobiłem!",
📢 "Gdyby nie ty...",
📢 "Ja tylko...",
📢 "Jestem taki głupi",
to tylko kilka przykładów gier, które zna każdy z nas. Mogą mieć one różny przebieg, bo każdy z nas ma inną historię, ale motto gry pozostaje to samo.
Podczas rozmów według schematu, czujemy gniew, upokorzenie, splątanie, osamotnienie, przytłoczenie, bezsilność, przekraczanie naszych granic, rozczarowanie, lęk, smutek, rozgoryczenie, żal lub jeszcze inne trudne uczucia. Bo nie możemy być sobą. Nie możemy zaspokoić swoich potrzeb. Udajemy, choć możemy nawet o tym nie wiedzieć. Porażka. Gra komunikacyjna zawsze kończy się porażką dla każdej ze stron. I dopóki nie uświadomimy sobie tego nieświadomego budowania relacji, będziemy wracać do gry, jakbyśmy byli od niej uzależnieni.
"Gry (...) pozwalają w bezpieczny sposób próbować odzyskać to, czego w środku tak bardzo pragniemy."
Pocieszeniem jest jednak to, że grę można przerwać w każdej chwili. Można też w nią w ogóle nie wchodzić, jeśli wcześniej zauważymy swoje predyspozycje i wrażliwe punkty. Nie musimy grać, by otrzymywać w relacji to, czego potrzebujemy. Będąc świadomym siebie i uważnym na drugiego człowieka możemy odzyskać autentyczność oraz wpływ.
W obudzeniu się, wyjściu z utartych schematów, pod którymi kryją się rany z przeszłości może pomóc nam książka "Uwięzieni w grach relacyjnych. Jak wygrać bliskość" cenionej polskiej psycholożki, psychoterapeutki, trenerki empatycznej komunikacji, autorki licznych poradników- Agnieszki Kozak oraz trenera, coacha, autora poradników- Zbigniewa Rećko.
Ci Autorzy czerpią z nurtu analizy transakcyjnej Eric'a Berne'a, przedstawiając codzienne rozmowy, jak i sytuacje, które mogą być charakterystyczne dla nas, bądź naszych rozmówców. Czytając tę publikację, możemy skonfrontować się ze swoimi ukrytymi potrzebami, uczuciami, wspomnieniami. Możemy usłyszeć i zobaczyć siebie.
"Poszukać nowych słów. To początek tworzenia nowego świata- tworzenia, zamiast odtwarzania gry, która nie daje oddechu."
W tej książce, w dwóch grach, odnalazłam siebie. "Uwięzieni w grach relacyjnych" dotknęła moich głębokich ran. Rozdrapała je, bolało okropnie. Aż musiałam wziąć kartkę i długopis i wyrzucić z siebie emocje. Tradycyjnie też, notowałam wszystko, co dla mnie ważne- mnóstwo się tego zebrało! Lektura jednak wraz z pojawiającą się świadomością oczyściły te brudy, które zostały z przeszłości, by nastąpił proces zdrowienia. Jeszcze nie wiem, czy zostaną blizny... Pewnie tak, bo rany były głębokie. Ale może już nie będzie tak boleć...
A Ty, w jaką grę jesteś uwikłany, uwikłana?
💖
Wpis powstał we współpracy z Wydawnictwem Sensus,
nie miało to jednak wpływu na moją opinię o książce.
Dziękuję za przekazanie egzemplarza recenzenckiego!

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Dziękuję za każdą opinię :) Twoje zdanie na ten temat jest dla mnie niezwykle ważne.