Zaledwie 6 godzin samochodem z Warszawy, 3 godziny z Poznania, 1,5 godziny od przejścia granicznego w Świecku mieści się stolica Niemiec- Berlin. Najludniejsze miasto w Unii Europejskiej (3 878 100 mieszkańców według Wikipedii). Centrum pionierów innowacji technologicznych. Stolica muzyki techno i wolności sek*ualnej. Miasto, które nigdy nie zasypia. Jeśli masz ochotę poznać je więcej, zapraszam 😉
Jeśli miałabyś, miałbyś podać trzy miejsca, z których kojarzysz Berlin, co by to było? Prawdopodobnie Reichstag błędnie nazywany Bundestagiem (bo ten drugi to nie miejsce, a parlament, jako organ konstytucyjny), Brama Brandenburska (niem. Brandenburger Tor) oraz Wieża Telewizyjna (niem. Berliner Fernsehturm). Tymczasem miasto to oferuje znacznie więcej. Potrafi zachwycić i zaskoczyć nawet na ulicy- nie trzeba wchodzić do muzeów czy innych płatnych miejscówek. Jeśli więc szukasz kierunku na budżetowe zwiedzanie- stolica Niemiec wydaje się idealna! Gorzej z ceną noclegów... Ale coś za coś...
Dorota Danielewicz, pisarka i publicystka, od 1981 roku mieszkająca w Berlinie, za sprawą swojej najnowszej książki "Berlin. Miasto, które niczemu się nie dziwi", zabiera nas w niespieszną podróż po tym niezwykłym mieście. Proponuje zwiedzanie w rytmie slow, a raczej langsam, bo przecież jesteśmy w Niemczech, przejażdżki metrem, autobusem, kolejką S-bahn oraz rowerem. Wskazuje, gdzie zatrzymać się na kawę, gdzie zjeść tradycyjne currywurst, gdzie poczuć klimat przedwojennych czasów. Podpowie, gdzie kręcone były sceny do znanych światowych ekranizacji, jak i gdzie bywały historyczne osobliwości, o których uczyliśmy się z podręczników do historii, ale i do języka polskiego. Przypomni muzyczne legendy, które wywodzą się właśnie ze stolicy Niemiec.
Autorka książki próbuje odnaleźć we współczesnym sercu Europy ślady złotych lat dwudziestych XX wieku: tańca, innowacyjnej architektury, filmu, muzyki, literatury, artystów, stolicy nauki o światowej renomie. I rzeczywiście Jej się to udaje! Jak sama pisze:
"Poznawanie Berlina to rozpoznawanie jego artystycznej duszy- a ta ukrywa się często w miejscach nieoczywistych."
Najbardziej zaciekawił mnie jednak rozdział o berlińskich ogrodach zoologicznych- nie wiedziałam, że mają taką zaskakującą historię! Chętnie przeczytałabym o tym zupełnie osobną książkę- jeden rozdział to za mało 😉.
Berlin fascynuje mnie najbardziej pod względem kultury rowerowej oraz tolerancji, a także zazdroszczę jego mieszkańcom olbrzymiej ilości miejsc gastronomicznych dla wegan 💚Zdecydowanie jest to miasto, które chcę lepiej poznać i odwiedzić po raz kolejny 😉A po lekturze przewodnika Doroty Danielewicz, już nigdy nie spojrzę na Berlin tak samo 😊
🌞
Wpis powstał we współpracy z Wydawnictwem Wielka Litera,
nie miało to jednak wpływu na moją opinię o książce.
Dziękuję za przekazanie egzemplarza recenzenckiego!

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Dziękuję za każdą opinię :) Twoje zdanie na ten temat jest dla mnie niezwykle ważne.