Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Przyda się poza domem. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Przyda się poza domem. Pokaż wszystkie posty

niedziela, kwietnia 28, 2024

KASK ROWEROWY- JAKI WYBRAĆ?

 [Współpraca reklamowa]



Proces wyboru kasku rowerowego nie zawsze jest łatwy, zwłaszcza dla początkujących rowerzystów. Na rynku znajdziemy mnóstwo propozycji, dzięki czemu nawet najbardziej wymagające osoby będą korzystać z takiego kasku rowerowego, jaki doskonale spełni ich
oczekiwania! Sprawdźmy zatem, jaki kas rowerowy wybrać i co jest najważniejsze podczas zakupu. O czym warto pamiętać? Jak wybrać idealny kask rowerowy?

poniedziałek, grudnia 03, 2018

KALENDARZ 2019 PAULO COELHO "DROGA", Wyd. Drzewo Babel 2018


Już czas na nowy kalendarz! Nie żebym robiła jakieś wielkie plany na Nowy Rok, ale już od kilku tygodni przybywa mi spotkań i obowiązków na pierwsze miesiące 2019 roku. Wszystko zapisywałam a to w telefonie, a to w jeszcze aktualnym terminarzu, czasem coś skrobnęłam na kartce i teraz trudno mi się połapać, czy aby na pewno o niczym nie zapomniałam...

czwartek, października 11, 2018

WALKIE- TALKIES MOTOROLA T42- TEST I NASZA OPINIA


Jako dziecko marzyłam o walkie-talkies! W latach 80' nie miałam jeszcze pojęciach o telefonach komórkowych, istniały tylko telefony stacjonarne, nie ma się więc co dziwić, że fascynowały mnie rozmowy do przenośnej cegły z antenką 😆. Tymczasem 30 lat później, w erze smartfonów, krótkofalówki nadal istnieją i miewają się dobrze! Czy to nie dziwne?

poniedziałek, maja 23, 2016

WRAŻLIWA SKÓRA PODCZAS PODRÓŻY, CZYLI WYJAZDOWY TEST EMOTOPIC


Sprostać szczególnym potrzebom wrażliwej skóry na co dzień nie jest łatwo. A w podróży, jeszcze trudniej! Tym bardziej, kiedy wrażliwcem jest dziecko, albo i cała rodzina! Jak nie zbankrutować, zaoszczędzić miejsca w kosmetyczce i przetrwać urlop? Wiem coś o tym, dlatego podpowiadam ;)

środa, lipca 08, 2015

TEST PODGRZEWACZA SAMOCHODOWEGO BABY ONE

Według producenta: Podgrzewacz samochodowy to przenośne urządzenie służące do podgrzewania pokarmu w czasie podróży. Podłączając urządzenie do gniazda zapalniczki samochodowej można podgrzać pokarm dziecka w szybki i łatwy sposób, bez konieczności postoju. Wbudowany termostat skutecznie zabezpiecza przed przegrzaniem. Podgrzewacz samochodowy to także praktyczne termoopakowanie, które utrzymuje temperaturę pokarmu przez długi czas. Posiada paski, dzięki którym można przymocować go do wózka lub torby, a także pasuje do większości butelek oraz gotowych dań w słoiczkach.

czwartek, marca 05, 2015

PODSUMOWANIE TESTU PODWÓJNEJ PRZYCZEPKI ROWEROWEJ THULE


Za oknem prawdziwa wiosna! Myślicie już o rozpoczęciu sezonu rowerowego? Jeśli zrobi się jeszcze odrobinę cieplej, daję słowo, że pakuję Rodzinkę i wyruszamy w pierwszą tegoroczną trasę!

sobota, lutego 21, 2015

"KAPITAN NAUKA. ZAGADKI OBRAZKOWE 3+. ZABAWY LOGICZNE", "KAPITAN NAUKA. ZAGADKI OBRAZKOWE 6+. CZYTANIE, KONCEENTRACJA, PAMIĘĆ", Wyd. Edgard


Ostatnio pobijamy z Dziećmi nasze dotychczasowe rekordy w ilości wizyt u lekarzy. Najbardziej w tych sytuacjach przeraża mnie wspólna zabawa małych pacjentów, choć doskonale rozumiem, że maluchy muszą coś robić, a najbardziej przecież uwielbiają zabawę i poznawanie świata. Więc biegają po poczekalni jeden za drugim, kichają na siebie, obgryzają te same kredki, liżą nawzajem zabawki i tym podobne. I wówczas nie ma się co dziwić, że przychodzisz z grypą, a wracasz jeszcze z ospą...

środa, stycznia 07, 2015

TEST PODWÓJNEJ PRZYCZEPKI ROWEROWEJ THULE CZ. 4


Tym razem- trochę spóźniona- postaram się opowiedzieć o użytkowaniu przyczepki w różnych warunkach atmosferycznych oraz na różnego rodzaju drogach.

Dla niedowiarków tylko przypomnę, że piszę o swoich osobistych odczuciach i opiniach (swoich, Męża i Dzieciaków), które wywnioskowałam podczas użytkowania tego konkretnego sprzętu. Jeśli ktoś z Czytelników ma swoje zdanie, zachęcam do komentowania.

środa, października 29, 2014

TEST PODWÓJNEJ PRZYCZEPKI ROWEROWEJ THULE CZ. 2


W zeszłym miesiącu opublikowałam część 1. naszego rodzinnego testu podwójnej przyczepki rowerowej Thule. Wtedy mowa była o ogólnych wrażeniach oraz montażu. Dziś kolei na opinię o montażu sprzętu do roweru, wrażeniach podczas jazdy, wygodzie.

sobota, października 04, 2014

IDEALNA BUTELKA NA JESIENNO- ZIMOWE SPACERY?


Są trzy trudne sprawy podczas dłuższych i/lub aktywnych wyjść z niemowlakiem w porze jesienno- zimowej: 1. ubieranie dziecku grubych i wielu warstw ciuchów, 2. kiedy w połowie spaceru trzeba malucha przewinąć, a za bardzo nie ma gdzie, 3. kiedy brzdącowi chce się pić, a przygotowana w domu woda już prawie zamarzła...

wtorek, września 30, 2014

TEST PODWÓJNEJ PRZYCZEPKI ROWEROWEJ THULE CZ.1


Długo zastanawialiśmy się nad zakupem podwójnej przyczepki rowerowej. Zadawaliśmy sobie mnóstwo pytań, wahaliśmy się czy warto. W sierpniu kupiliśmy w końcu sprzęt Thule. Ponieważ była to trudna decyzja, w internecie nie znaleźliśmy rzetelnych opinii i testów na ten temat, sami postanowiliśmy zrobić coś takiego. Mamy nadzieję, że pomożemy innym w dokonaniu wyboru, czy warto wydawać na to pieniądze, czy jest to sprzęt praktyczny, na co należy zwracać uwagę przed zakupem itp.

środa, września 17, 2014

TEST NOSIDEŁKA BABYBJORN BABY CARRIER WE

Coraz więcej rodziców rezygnuje ze spacerów z maluszkiem w wózku. Takich rodzin ciągle jest mało, lecz ewidentnie coś zaczyna się zmieniać w tym kierunku. Już nie dziwi widok niemowlaka w chuście ani w nosidełku. Będąc na urlopie nad polskim morzem, zaobserwowałam, że małe dzieciaki właśnie w nosidełkach przeważały nad tymi wożonymi w wózkach. A wśród tej większości była także moja ponadroczna Córka.

środa, lipca 23, 2014

TEST PLASTRÓW ODSTRASZAJĄCYCH KOMARY MOSBITO

Moim zdaniem: jeszcze kilka lat temu chroniłam się przed komarami chemicznymi środkami- sprayami, balsamami, płytkami, świecami, produktem wkładanym do kontaktu itp. Śmierdzi to intensywnie, rzeczywiście odstrasza owady, ale co z tego, jeśli jest nieprzyjemne w stosowaniu, uczula, wywołuje problemy skórne, oddechowe i inne niepożądane reakcje. Nigdy nie odważyłabym się zastosować czegoś takiego u dzieci. Ale komary i inne paskudztwa uwielbiają maluszki! Co więc zrobić? Sama się zastanawiałam. Popytałam znajomych, farmaceutkę, aż w końcu przetestowałam. I bingo!

piątek, listopada 08, 2013

TEST NOSIDEŁKA ERGONOMICZNEGO BABYBJORN ONE

Według mnie: sama nie wiem od czego zacząć. Od kiedy mamy nosidełko ergonomiczne Babybjorn one, chusta poszła w odstawkę. A bardzo lubiliśmy się "chustonosić". Teraz jednak lubimy jeszcze bardziej się "nosidełkować". Dlaczego? 




Łatwe i szybkie zakładanie- nosidełko jest wygodne w zakładaniu go na siebie i wsadzaniu dziecka. Nie trzeba chodzić na kursy wiązania, ani szukać instrukcji motania w internecie. Tutaj wystarczy założyć nosidełko, przygotować je odpowiednio do rozwoju fizycznego malucha, włożyć berbecia do środka, zapiąć pasy bezpieczeństwa. I w drogę! Wewnątrz nosidełka wszyta jest instrukcja montażu, nie ma więc szans, by ją zgubić. Ponadto przy zakupie sprzętu, otrzymamy instrukcję obsługi w wersji książeczki.

Dopasowane do kilku etapów rozwoju fizycznego dziecka od 0 do 3 lat- dziecko najszybciej rozwija się w pierwszych trzech latach swojego życia. Rodzi się z nie w pełni wykształconym między innymi układem mięśniowym oraz szkieletowym. Początkowo maluszek nie trzyma główki, lecz z czasem staje się bardziej stabilny i świadomy swoich ruchów ciała. Zaczyna obracać się, siadać, raczkować, stawać, wreszcie chodzić. Jeżeli na każdym etapie rozwoju fizycznego chcielibyśmy malca nosić w nosidle, musielibyśmy mieć ich kilka- po jednym na każdy etap- po to, by nie zaburzać rozwoju. W przypadku tego nosidełka- Babybjorn one- wystarczy tylko to jedno. Od samych narodzin do ok. 3 roku życia (później byłoby nam ciężko, a i dziecko całe szczęście chce być samodzielne). Mamy więc spokój na 3 lata- nie musimy szukać nowego sprzętu, wydawać kolejnych pieniędzy, zastanawiać się co zrobić z niepotrzebnymi nosidełkami (sprzedać czy przechować?).

Wygodne dla dziecka i rodzica- zarówno 3-miesięczna Córcia, jak i ponad 2-letni Synek uwielbiają być noszeni w nosidełku Babybjorn one. Mała po chwili zasypia wtulona w Mamusię i uspokojona, słysząc jej bicie serca, Młody natomiast ma radochę obserwując świat z wysokości człowieka dorosłego, przytulając się do Mamy lub Taty. Przyznam jednak szczerze, że Starszego raczej nie noszę, bo uczę go samodzielności.
Kiedy spaceruję z chustą lub nosidełkiem Babybjorn one, zaczepiają mnie ludzie i pytają, jak wytrzymuje to mój kręgosłup. Rzeczywiście od dobrych kilku lat mam problemy z kręgosłupem, jednak nie zauważyłam, by pogłębiały się one przez noszenie Maluchów w ten sposób. Jest mi wygodnie, aż sama jestem mile zaskoczona!

Bezpieczne- nosidełko posiada pasy bezpieczeństwa super wytrzymałe, super bezpiecznie, z unikalnym systemem odpinania i zapinania. Małe dziecko nie da rady go rozpracować. Jest bezpieczne nawet dla noworodka- specjalny zagłówek trzyma główkę, by nie opadała do tyłu. Stawy biodrowe są również zabezpieczone specjalnym rozwiązaniem zaprojektowanym zgodnie z zaleceniami Międzynarodowego Instytutu ds. Dysplazji Bioder.

Praktyczne- kiedy trzeba coś zrobić w domu lub gdzieś wyjść, zrobić zakupy itp.; tam gdzie wózek nie wjedzie lub pchanie go nie jest wygodne, w takim momencie przydaje się nosidełko
Babybjorn one.

Idealne na spacery-
pod kurtkę czy na kurtkę, jako kto woli... A dla dziecka, na chłodniejsze dni można dokupić specjalnie dopasowany śpiworek lub okryć kocykiem.

Łatwe w czyszczeniu-
nie ma żadnego problemu z czyszczeniem materiału, z którego wykonane jest nosidło. Moja Zuzka ślini się niemiłosiernie, przy tym wciąga do buzi wszystko,co się da- wystarczy przetrzeć czystą, wilgotną ściereczką i nie ma śladu. Jeśli komuś zależy, istnieje możliwość dokupienia śliniaka, który idealnie pasuje do nosidełka.

Spełnia te same funkcje co chusta- o zaletach i funkcjach chustonoszenia pisałam tutaj. Pokuszę się o stwierdzenie, że nosidełko Babybjorn One jest nowoczesnym zamiennikiem chusty.

Designerskie- czyli zaprojektowane w każdym szczególe, a przy tym piękne. Marka Babybjorn to najlepszy skandynawski design, który podbija serca rodziców i ich dzieci na całym świecie. My też ją uwielbiamy!

Wysokiej jakości


Nieporównywalne w stosunku do innych nosidełek- miałam okazję nosić Rysia w dwóch innych nosidełkach. Zabraliśmy je na zeszłoroczny wyjazd nad morze, wykorzystywaliśmy podczas długich spacerów zamiast wózka. Później już nigdy więcej ich nie zakładałam, schowałam na dno szafy. Żeby nie powiedzieć, że okazały się beznadziejne, powiem może, że nie posiadają nawet 1 zalety nosidełka
Babybjorn One.

Zajmuje mało miejsca- nie ma problemu, by spakować je do małego samochodu lub przechować w małej szafie małego mieszkania.

Nosidełko Babybjorn One jest idealne. Myślę, że każdy jego posiadacz będzie zadowolony!
Jego jedyną wadą jest cena (ok. 600zł), jednak jeśli mielibyśmy kupować kilka nosideł na każdy etap rozwoju dziecka, zapłacilibyśmy więcej lub tyle samo. Wolę więc wydać pięniądze raz i mieć pewność, że mam najlepszy, najbezpieczniejszy, najlepszej jakości produkt tego typu na rynku. POLECAM!



Według producenta:  Nosidełko BABYBJORN One  wygrało prestiżową nagrodę Red Dot Design Award 2013. Charakterystyka:
- Od narodzin do 3 roku życia
- 4 pozycje noszenia
- Komfortowe nosidło ergonomiczne
- Nosidełko BABYBJORN One oferuje wyjątkowy komfort przez cały czas korzystania z niego. Dobrze przemyślany ergonomiczny kształt, wygodny pas biodrowy, watowania na ramionach skutecznie rozkładają ciężar. Nosidełko jest także wyjątkowo delikatne i wygodne dla dziecka. Posiada watowane siedzisko, zewnętrzne szwy i regulowaną szerokość dla ułożenia nóżek. Dodatkowo wyposażone w wysoką osłonę na główkę, którą z łatwością można opuścić gdy nosi się dziecko przodem.
 
 

 
Wiek:
Nosidło jest odpowiednie dla dzieci od narodzin do ok. 3 lat
Min. 3.5 kg/53 cm. (Min. 8 lb./21 in.)
Max. 15 kg/100 cm. (Max. 33 lb./39 in.)

czwartek, maja 16, 2013

TEST OSŁONY PRZECIWDESZCZOWEJ ELODIE DETAILS

Takiej "folii" przeciwdeszczowej jeszcze nie widzieliście! Wreszcie jest dostępne coś, co nie szpeci wózka, a wręcz go uatrakcyjnia. Z takim gadżetem żaden niespodziewany deszcz nie popsuje nam spaceru- dokładnie tak, jak zachwala go producent ;)




Według producenta: Wyobraź sobie, że padający deszcz nie psuję Ci humoru i spaceru, a wózeczek w tej okoliczności nagle staje się ...jeszcze ładniejszy!  
  • Kolorowy, stylowy pokrowiec przeciwdeszczowy Elodie Details pasuję na wiekszość wózeczków dziecięcych i spacerowych. 
  • Pokrowiec jest zapakowany w torebkę, którą łatwo przymocować do dowolnego pojazdu. 

  • Dostosowany do prania w pralce lub przetarcia na sucho (konieczne dokładne wysuszenie przed ponownym zpakowaniem do podręcznej torby).
  • Wykonany z wytrzymałego materiału PU, deszczo- wiatro- a także śniegoodporny
  • Wielkość w opakowaniu: długość 26cm, wysokość 6cm, szerokość 21cm

Do kupienia m.in. w sklepie internetowym SCANDINAVIAN BABY.

Według mnie: jestem zachwycona! Dlaczego nigdy nie widziałam tej osłony? Dlaczego wszyscy kupujemy okropne, tandetne folie na wózek? Producent musi wreszcie pokazać młodym rodzicom, że są na rynku tak super osłony przeciwdeszczowe! Ja troszkę pomogę w nagłośnieniu tej sprawy :) Ludzie, spójrzcie, jakie to ładne. Jeżeli uważacie, że czarny to za smutny kolor dla dziecka, możecie wybrać inną gamę kolorystyczną.
Osłona jest praktyczna, nieprzemakalna, łatwa w zamontowaniu, nie "odfruwa" przy większym wietrze. A ponadto, ma śliczny pokrowiec- torebkę, która niczym mała czarna prezentuje się na rączce wózka.
 

Ten przeciwdeszczowy pokrowiec został zaprojektowany w Skandynawii. A tam raczej wiedzą, co to deszcz... Skandynawowie słyną także z dobrego designu. Ten produkt idealnie pokazuje, że znają się na rzeczy!

Zwykła folia przeciwdeszczowa kosztuje ok. 30zł. Bywa, że się drze, podnosi na wietrze, denerwuje dziecko i rodziców... Osłona przeciwdeszczowa Elodie Details kosztuje dużo więcej- 134zł- ale jest długowieczna, praktyczna, piękna i oryginalna. Jest super i nie zamienię jej na żadną inną!!!


wtorek, maja 14, 2013

TEST DOSTAWKI DO WÓZKA BUMPRIDER, CZYLI JAK WYJŚĆ NA SPACER Z 2 MAŁYCH DZIECI

W początkach podwójnego macierzyństwa przeraża mnie wizja spacerów! Jak to będzie naprawdę okaże się za 2 miesiące, jednak już teraz postanowiłam wyposażyć się w sprzęt, który- mam ogromną nadzieję- pozwoli nam swobodnie i bezstresowo spacerować. Mowa o dostawce do wózka BUMPRIDER.




Według producenta: 

  • Pasuje do każdego wózka i spacerówki na rynku!
  • Przeznaczona dla dzieci w wieku od 2 do 5 lat (maksymalna waga: 20 kg)
  • Rewolucyjny system amortyzacji kół zapewnia komfort jazdy na każdej nawierzchni i przy każdej pogodzie
  • Niezwykle prosta regulacja wysokości, rozstawu ramion i odległości - bez użycia jakichkolwiek narzędzi
  • Antypoślizgowa powłoga gwarantuje bezpieczną jazdę dziecka
  • Szybki i łatwy system wpinania i wypinania bez użycia jakichkolwiek narzędzi. 
  • Wykonana z najwyższej jakości materiałów - aluminium oraz hybrydy plastików
  • Szwedzki design, jakość i bezpieczeństwo!


Do nabycia między innymi w sklepie internetowym Scandinavian baby.


Według mnie: ponieważ jest o czym pisać (przetestowałam dostawkę pod szerokim kątem), swoją opinię podzieliłam na kategorie:
  1. Wygląd i wykonanie: dostawka wygląda atrakcyjnie. Możemy wybierać w 3 kolorach. Nie jest to zwykła "decha na kółkach", lecz funkcjonalnie i designersko wycięta platforma. Wiadomo, gdzie dziecko ma ułożyć stopy; ma też na nie sporo miejsca. Nie ma się też co martwić, że z takim gadżetem nasz wózek straci na atrakcyjności. Dla juniora jest teraz nawet bardziej odjechany :) 
    Wykonanie natomiast- estetyczne i solidne.



  2. Wygoda dziecka stojącego: zdarza się u Was czasem, że Wasz maluch ni stąd, ni zowąd wie do czego służy pierwszy raz widziany przez niego przedmiot? Byłam zaskoczona, gdy po zamontowaniu dostawki do wózka Rysiu od razu stanął tam gdzie trzeba i czekał aż zacznę go pchać! Skąd wiedział, że dostawka właśnie do tego służy?!
    W każdym razie, mój Syn uwielbia jeździć na stojąco i za nic w świecie nie idzie go namówić, by usiadł z powrotem do swojej spacerówki. "Nie, nie, nie"- tylko słychać i z dumą jedzie starszak dalej. Bardzo mnie to cieszy, bo bałam się, że Młody może będzie się bał lub nie spodobają mu się spacery na przystawce. Jednak, jak widać, rodzice często przesadzają w swych obawach...




  3. Wygoda rodzica: w tej kwestii też miałam obawy, że nie będę miała gdzie stawiać stóp. Ale nie mam z tym problemów. Prowadzi się wózek całkiem normalnie, tylko rączka musi być wysunięta na max. Nie ma problemu ani na prostej drodze, ani przy skrętach (kółka ładnie i lekko się skręcają). Na pewno lekkość prowadzenia wózka z 2 dzieci zależy również w dużej mierze od wagi maluchów. Na razie jednak jest ok.- Rysiu waży niecałe 12kg, zamiast Zuzi wrzuciłam do przodu baniak wody 5l + moje osłabienie z powodu ciąży, a mimo wszystko spacerowałam :) No dobra, kulałam się... ;)



  4. Bezpieczeństwo: dostawka jest bardzo stabilna. Nie ma możliwości, by dziecko na niej stojące przeciążyło wózek do tyłu. Stojący maluch jest pod ramionami rodzica, więc nawet jeśli będzie chciał uciec itp. (różne są dzieci, szczególnie w okresie buntu 2-latka...), rodzic ma możliwość szybkiej reakcji.
    Niestety w naszym wózku hamulec jest zamontowany na samym środku dolnego elementu stelaża wózka. Po zamontowaniu dostawki, dostęp do hamulca jest utrudniony. Trzeba nieźle wygiąć stopę, by zablokować wózek. Jednak jest to kwestia wózka. Porównywałam inne wozy i każdy ma inny system i miejsce hamowania- na całej długości stelaża, po boku, czy sposób ręczny. U nas jest niestety w takim feralnym miejscu.



  5. Funkcjonalność: dostawka jest bardzo praktyczna, szybko się ją montuje i wymontowuje (klik i po sprawie. 2 sekundy, a poza tym- sama umiem to zrobić! ha!). Nie wyobrażam sobie bez niej spacerów z moimi Maluchami.



  6. Ogólna ocena: nie żałuję. Jest fajna, praktyczna, solidna, a do tego ładna. Cena przyzwoita. Osobiście uważam, że mając 2 małych dzieci warto wyposażyć się w dostawkę Bumprider.

sobota, sierpnia 18, 2012

TEST KUBKA LOVI 360 STOPNI

Wg producenta: LOVI 360° to kolejny krok w rozwoju samodzielności, już od 9 miesiąca życia. Jako jedyny uczy picia jak ze szklanki, ale bez rozlewania, a zarazem chroni przed bakteriami:
  • picie jak ze szklanki – kubek nie posiada ustnika, przyzwyczaja zatem dziecko do naturalnego sposobu picia (jak ze szklanki). aby wziąć łyk, wystarczy ssać napój z któregokolwiek miejsca wokół krawędzi;
  • ochrona przed rozlewaniem – innowacyjny system uszczelniania w nakrętce 360° umożliwia picie jak ze szklanki, ale bez rozlewania;
  • ochrona przed bakteriami – zastosowana w nakrętce kubka opatentowana ochrona steritouch® pozwala na zredukowanie populacji bakterii, aż do 99,99% w ciągu 24 godzin.
  • wygodne trzymanie – profilowane uchwyty (dot. kubków mini i junior) ułatwiają dziecku chwytanie i trzymanie kubka.
Wg mnie i Rysia: trening picia z tego kubeczka zaczęliśmy na kilka dni przed pierwszymi urodzinami. Rysio potrzebował kilku dni, by bez problemu z niego pić i by go zaakceptować ;) Zatem z okazji poważnych I urodzin Młody pożegnał się z „dziecinną” butlą i od tej pory czy to mleko, czy woda itp., pije samodzielnie z kubka Lovi. Szczerze go polecam, chociaż musicie wiedzieć, że masz też pewne wady. 1. Niestety początkowo w każdym napoju delikatnie wyczuwalny jest smak i zapach plastiku (wiem, bo z ciekawości próbowałam z kubka pić). 2. Z kubka nie kapie, gdy się go odwróci do góry dnem, jednak kiedy się nim potrząsa (co Rysiu robi często), napój wylatuje :( 3. Brakuje podziałki ml, jaka jest na każdej butelce. Jednak poradziłam sobie z tym mankamentem, odmierzając w butelce porcję wody 180 ml, przelałam do kubka i wyszło, że objętość wskazuje górny kontur litery „V” w pionowym napisie „LOVI”. A reszta to już zalety: łatwo się go myje, szybko montuje poszczególne elementy. Uchwyty po bokach są tak wyprofilowane, by ułatwić dziecku ich chwytanie. I przede wszystkim- maluch pije bez rozlewania (jeśli pije a nie rzuca lub potrząsa kubkiem)!

poniedziałek, sierpnia 06, 2012

TEST OKULARÓW PRZECIWSŁONECZNYCH ANDREA SEVERINI AVIA

Był test okularków przeciwsłonecznych dla Młodego, teraz czas na mamę :)


Wg producenta: Okulary przeciwsłoneczne polaryzacyjne Andrea Severini Avia (model LK188) kolor oprawy czarne, kolor szkieł przydymiony. Włoski projektant przygotował specjalną kolekcję okularów przeciwsłonecznych Avia. Okulary mają bardzo modny kształt przypominający okulary przeciwsłoneczne Aviator. Tego typu fason jest chętnie wybierany przez gwiazdy show-biznesu. Model ten króluje nieodzownie na ulicach całego świata od lat 70-tych.
Okulary przeciwsłoneczne Andrea Severini Avia to klasyczne, uniwersalne (dla mężczyzn i dla kobiet), trwałe (wykonane z mocnego aluminium) i bardzo efektowne rozwiązanie do ochrony oczu przed słońcem - pasują do każdego rodzaju kreacji, do każdej twarzy, na każdą okazję. Choć okulary są delikatne i lekkie są też niezniszczalne niczym gogle pilota. Niezwykle praktycznym rozwiązaniem wszystkich okularów przeciwsłonecznych Andrea Severini są tzw. fleksy, czy elastyczne elementy przy zawiasach, pozwalające wyginać zauszniki na zewnątrz, dzięki czemu okulary są bardziej trwałe i nie odkształcają się pod wpływem częstego zakładania nawet przy dużych rozstawach oczu.Każdy model okularów posiada polaryzację i filtry oraz certyfikat CE.
Do okularów dołączone jest eleganckie, twarde etui w dwóch kolorach do wyboru - bordowy i czarny.
Typ okularów słonecznych: Avia
Dla kogo: okulary uniwersalne
Model: LK188
Projektant: Andrea Severini
Materiał: aluminium
Wymiary: 62 - 15 - 120 (szerokość soczewki - mostek - długość zausznika)
Kolor oprawki: C1 czarny
Szkła: przydymione
Filtry UVB, UVA: tak
Kategoria filtra: 3
Certyfikat CE: tak
Polaryzacja: tak
Fleks: tak
Etui, microfibra: tak

Wg mnie: czy uwierzycie, że to moje pierwsze prawdziwe okulary przeciwsłoneczne? Prawdziwe w sensie, że posiadają filtry UVA i UVB i rzeczywiście chronią oczy przed słońcem. Pytacie, czy widzę różnice? Hooo hooo, dopiero teraz zdaję sobie sprawę czym są okulary przeciwsłoneczne! Gdy na spacerze idę pod słońce, jadę samochodem, czy wypatruję chmurki na czystym niebie, po raz pierwszy nie mrużę oczu (chociaż widzę ostrość słońca, nie razi mnie ono). Przez dłuższą chwilę na początku czułam delikatny dyskomfort (np. małe zawroty głowy), ale jeśli kiedykolwiek miałyście na nosie, a raczej na oczach profesjonalne okulary, to wiecie, że to jest normalne. Później oczy się przyzwyczajają. Aviatorki pasują zarówno mężczyznom, jak i kobietom, dlatego często mój Mąż mi je podbiera ;) Wydaje mi się, że on wygląda w nich dużo lepiej ode mnie, chociaż twierdzi, że jest mi w nich do twarzy. Na pewno stanowią niezbędne uzupełnienie letniego ubioru bez względu na styl. Czy jest to elegancki garniturek do pracy, czy letnia zwiewna sukienka, czy sportowy strój do joggingu, zakładając aviatorki poczujesz się modnie, a może nawet i sexy. A co, to że jesteśmy mamami, nie możemy już atrakcyjnie wyglądać?!
Okulary Andrea Severini Avia są starannie i solidnie wykonane, dzięki czemu są trwałe i posłużą na pewno na lata! Przechowywane w ładnym i praktycznym etui nie zniszczą się szybko w torebce czy samochodowym schowku ;)

Do nabycia tutaj: http://www.kontaktowe.pl/

piątek, sierpnia 03, 2012

TEST OKULARKÓW PRZECIWSŁONECZNYCH BABIATORS


Według producenta: Zaprojektowane przez pilota myśliwca F-18 specjalnie dla Twojego małego Aviatorka, okulary przeciwsłoneczne Babiators sprawią, że Twoje dziecko będzie prawdziwą indywidualnością na placu zabaw! Okulary przeciwsłoneczne Babiators to prawdziwy hit w USA! Noszą je dzieci takich gwiazd jak: Sarah Jessica Parker, Mariah Carrey, Ben Affleck. Okulary Babiators dostępne są w dwóch rozmiarach (0-3 i 3-7 lat) oraz w dziesięciu kolorach. Babiators to zdrowe, wytrzymałe i odlotowe okulary przeciwsłoneczne stworzone specjalnie dla dzieci.
Okulary przeciwsłoneczne Babiators chronią oczy Twojego dziecka:

● zapewniają 100% ochronę przed szkodliwym promieniowaniem UV: UVA, UVB i UVC (UV400)

● posiadają najwyższą Klasę Optyczną (1) / kategoria 3 - przyciemnione

● nie zawierają BPA, dzięki czemu dziecko bez obaw może się nimi bawić i wkładać do buzi

● wyprodukowane są z elastycznej gumy, giętka oprawka zawsze wraca na swoją pozycję po odgięciu czy wykręceniu

● spełniają rygorystyczne wymogi Unii Europejskiej (normy PN EN 1836:2005+A1:2007 (E) oraz PN EN 71)



Według mnie i Rysia: nie dosyć, że na spacerach ludzie nas zaczepiają, jaką mam ładną córeczkę (a ja za każdym razem się wkurzam, bo już bardziej męsko ubrać Rysia się nie da!), to teraz jeszcze słyszymy uwagi o pięknych okularkach. Następnie odpowiadam na szereg pytań typu gdzie można je kupić, ile kosztują, czy są różowe, czy nie przeszkadzają dziecku itp. Więc wszystkich dociekliwym i zainteresowanym odpowiadam:
okularki można kupić u jedynego w Polsce przedstawiciela na stronie babiators.pl (są też na allegro, ale więcej info na podanej stronie). Kolorów jest mnóstwo. Okularki są bardzo elastyczne i wytrzymałe, więc jeśli dziecko będzie nimi rzucać, to nic się raczej nie stanie. Rysio zdejmuje, wyrzuca czasem na spacerze, zdarzyło mu się gryźć i nic się z nimi nie stało! Dla mnie ważne jest też to, że nie uciskają za uszami. Cena- 99zł; wydaje się może wysoka, ale gdy się pomyśli, że są to okulary z atestem, rzeczywiście chronią przed słońcem i są niesamowicie trwałe, to warto wydać taką kwotę. Myślę, że okulary te posłużą Rysiowi parę sezonów. Poza tymi wszystkimi zaletami, mają jeszcze jedną- są urocze! Maluch w takich okularach wygląda bosko ;) Patrząc na dziecko w „Babiatorkach” po prostu trzeba się uśmiechnąć :))
I jeszcze jedno. Najlepiej przyzwyczajać brzdąca do noszenia okularów, będąc na spacerze, idąc/ jadąc akurat pod słońce. Wtedy maluch zauważa, że okularki przynoszą mu „ulgę”, osłonę przed słońcem i ich nie zdejmie. Chociaż weźcie pod uwagę, że pierwsze razy mogą być nieudane, lecz z czasem będzie lepiej.
(Nie wiem, jak okularki sprawdzają się u niemowląt, ale u Rysia i starszych dzieci jak najbardziej!).