Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ekoprodukty. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ekoprodukty. Pokaż wszystkie posty

wtorek, stycznia 28, 2020

EKOLOGICZNE PROPOZYCJE LIRENE



Każda szanująca się marka kosmetyczna, chcąc utrzymać przy sobie klientów, musi mieć w swojej ofercie linię eko produktów. Dzisiaj coraz więcej osób decyduje się właśnie na tego typu zakupy. Co prawda wielu producentów oferuje eko-ściemę, ukrywając podejrzane składniki pod obcobrzmiącą nazwą, która skutecznie kamufluje ewentualne zagrożenie. Mimo wszystko, widać jednak postęp zarówno po stronie przedsiębiorców, jak i klientów.

poniedziałek, listopada 11, 2019

"PLASTIK FANTASTIK?" Eun- Ju Kim, tłum. M. Tychmanowicz, Wydawnictwo Babaryba 2019


Jest wytrzymały, lekki, wodoodporny, wszechstronny, a przy tym tani. Pierwsze pończochy nylonowe nosiły już panie w 1938 roku. Plastikowe naczynia zawładnęły światem w 1948 roku, natomiast plastikowe butelki pojawiły się dopiero1973 roku. Przez te zaledwie kilkadziesiąt lat wyprodukowano tyle przedmiotów z tworzyw sztucznych, że dzisiaj nie jesteśmy w stanie przeżyć ani jednego dnia, by się na nie, nie natknąć. Plastik jest wszędzie! To już nie tylko kwestia plastikowych butelek, rzeczy codziennego użytku, ale nawet kosmetyków, wody, żywności...

poniedziałek, czerwca 17, 2019

KSIĄŻKI O EKOLOGII DLA CAŁEJ RODZINY


Dbanie o naszą wspólną planetę, to dbanie o nasze wspólne dobro. Większość ludzi uważa, że żyją ekologicznie, ponieważ segregują śmieci. Świetnie, że to robimy, ale to ciągle zbyt mało! Jeżeli nie podejmiemy się również innych działań, wkrótce zginiemy!!! Serio, to nie żarty- naukowcy są tego pewni, opierając się na twardych dowodach. Jak zatem żyć eko i uratować Ziemię? Oto wartościowe książki dla małych i dużych, które przybliżą Wam temat i wiele uświadomią 😉. Polecam z całego serca wszystkie!

poniedziałek, stycznia 14, 2019

MOJE EKO SPRZĄTANIE


Sprzątać nie lubię (no chyba, że szafy z ciuchami 😊), ale lubię mieć porządek i czyste mieszkanie. Dlatego sprzątam cały okrągły rok, a nie tylko przed świętami...

czwartek, grudnia 06, 2018

MOJE EKO- PRANIE


Nazwa "Odkrywcza Mama" zobowiązuje! Odkryłam niedawno- a dzisiaj dzielę się tym z Wami (chyba, że Wy już to odkryliście, a mnie nie uświadomiliście! 😒)- jak szkodliwe dla naszego zdrowia oraz środowiska są popularne środki do prania. Jeżeli jeszcze dotąd nie zgłębialiście tematu, będziecie zaskoczeni!

czwartek, października 18, 2018

ZACZYNAM ŻYĆ ŚWIADOMIE! RECENZJA MYDEŁ W PŁYNIE I PŁYNÓW DO MYCIA NACZYŃ SONETT


Spieszę do Was z odkryciem! Ale najpierw: policz, ile razy dziennie myjesz dłonie. A jak długo każdego dnia stoisz nad zlewem i zmywasz naczynia? Czy wiesz, że myjąc ręce zwykłym mydłem oraz mając kontakt z płynem do mycia naczyń, myjesz je tak naprawdę ropą naftową, jonami metali ciężkich, barwnikami, konserwantami i innymi chemicznymi świństwami, które ukrywają się pod skomplikowanymi i długimi nazwami?! Zdajesz sobie z tego sprawę? Czytasz etykiety, robiąc tak prozaiczną rzecz, jak kupowanie mydła i płyny do naczyń? Powinnaś!!!

czwartek, września 06, 2018

8 KOSMETYKÓW NATURALNYCH, KTÓRE UWIELBIAM!


Po przejściu na wegetarianizm oraz ekologiczną żywność, przyszedł i czas na kosmetyki naturalne. Od jakiegoś czasu nie kupuję już kosmetyków popularnych, masówek, które aż świecą od chemii w swoim składzie. Zostały mi jeszcze jakieś produkty, które wykańczam, przechodzę więc na "drugą stronę mocy" stopniowo, co daje mi czas na rozeznanie się na rynku. Choć po chemicznych nazwach, które widnieją na opakowaniach nie jestem w stanie nic zrozumieć- muszę ufać certyfikatom, opiniom i rozsądkiem.

piątek, maja 20, 2016

"EKOŻYCIE POD LUPĄ", N. Johnson, Wyd. Vivante 2016


Słowo "eko" jest dziś na topie. W każdym szanującym się sklepie- markecie czy sklepiku osiedlowym- można dostać co najmniej kilka ekologicznych produktów. EKO są już wszystkie kategorie artykułów, zarówno spożywczych, jak i kosmetyków, środków czystości, zabawek, ubrań, opakowań... Wszystko na co jest popyt ma swoją wersję EKO. Tylko co to EKO właściwie znaczy?

piątek, grudnia 13, 2013

TEST MYDEŁKA ODPLAMIAJĄCEGO DR BECKMANN

Moim zdaniem: przetestowałam chyba już większość odplamiaczy ze sklepowej półki- i te popularne, jak i ekologiczne. Kiedy ma się małe dzieci-sami wiecie- ciuchy brudzą się niesamowicie, i to w równym stopniu ciuchy maluchów i ich rodziców. Plamy z posiłków, kupki, ulewania, z plasteliny, po pisakach, błocie i wszystkiego, z czym ma dziecko do czynienia w ciągu dnia. Mimo stosowania nawet reklamowanych często środków na uporczywe plamy, zdarzało się, że musiałam wyrzucić ubranie do śmieci. Dlaczego? Ponieważ albo środek nie dawał sobie rady i plama pozostawała albo wręcz odwrotnie- plama wraz z materiałem zostały przebarwione. Wyobraźmy więc sobie, jak drażniące muszą to być substancje! A odplamiamy najczęściej jednak ciuszki naszych dzieci. Czy warto je narażać na podrażnienia, a nawet choroby skóry?! Dlatego ostatecznie zaprzestałam stosowania odplamiaczy...

Kilka miesięcy temu spiesząc się na spotkanie z koleżankami, ubrana w moją ulubioną koszulę, karmiłam szybko Zuzię. Niestety zgodnie powiedzeniem "Gdy się człowiek spieszy, to się diabeł cieszy", Młodej się ulało akurat na moje ubranie! Szybko namoczyłam koszulę, podsuszyłam suszarką (a co, a Wy tak nie robicie?), lecz niestety plama została. Przebrana i spóźniona poskarżyłam się dziewczynom, jak to możliwe, że moje mleko zostawia takie plamy?! Co ja takiego zjadłam?! Rozbawione psiapsiółki zgodnym chórem poleciły mi Mydełko do odplamiania Dr Beckmann'a. Naturalne w 100%, idealne nawet do ciuszków dla noworodków, odplamia jak nic innego. Od razu pobiegłam do sklepu, zastosowałam na mojej ukochanej koszuli i rzeczywiście, okazało się genialne! Od tego czasu używam mydełka do plam każdego rodzaju. Zawsze schodzą, nie odbarwiają kolorów, nie podrażniają delikatnej skóry dziecka. Najlepszy, bezpieczny, ekologiczny i naturalny odplamiacz jaki w życiu miałam! Polecam wszystkim, ale przede wszystkim mamom! A ponadto mydełko jest śmiesznie tanie i całkiem wydajne.


Zdaniem producenta: Mydło w kostce, którego formuła oparta jest na mydle z naturalnych tłuszczów roślinnych. Nie zawiera barwników ani środków zapachowych a wszystkie składniki w 99% ulegają biodegradacji. Skutecznie usuwa plamy z krwi, tłuszczu, oleju, szminki. Nadaje się także do mycia rąk (testowany dermatologicznie), nie podrażnia skóry. Można je także stosować na dywanach, tapicerkach itp. Produkt idealny podczas podróży i na wakacjach, niezastąpiony w domu.

czwartek, kwietnia 04, 2013

TEST WKŁADKI Z MIKROFIBRY I MIKROPOLARU PUPUS

Do otulacza można włożyć tetrę, flanelę, specjalną wkładkę, a nawet mały, zwinięty ręcznik frote. Najbardziej chłonne i wygodne w stosowaniu są wkładki. Ponieważ testuję na moim prawie już 21- miesięcznym Synu, który nie zaprzyjaźnił się jeszcze z nocnikiem, ale sikać potrafi duuuużo, poszłam za radą Pani Agaty ze sklepu Pupus.pl i wybrałam wkładki z mikrofibry i mikropolaru Pupus. 

Poza tym na stronie Pupus.pl znajdziecie wiele cennych wskazówek dotyczących pieluch wielorazowych, kalkulator zużycia pieluszek, bezpłatny ebook, film, recenzje, fotki- całą bazę wiedzy! Warto tu zajrzeć, choćby z ciekawości. 


Według producenta: Bambus połączony z włóknami węglowymi to mało znana, ale w 100% naturalna tkanina, która chłonie wilgoć jeszcze wydajniej niż tradycyjne wkładki. 

  • Wkładka uszyta jest z 2 warstw mikropolaru z bambusem i włóknami węglowymi oraz 3 warstw mikrofibry (wewnątrz). Dzięki mikropolarowi powierzchnia wkładki pozostaje sucha, dlatego świetnie nadają się do otulaczy.
  • Mikropolar charakteryzuje się wysoką porowatością, dzięki czemu szybko i skutecznie odprowadza wilgoć do wnętrza wkładki
  • Bambus jest materiałem o naturalnym działaniu antybakteryjnym i antygrzybicznym
  • Wkładki nie tracą swoich właściwości nawet po wielu praniach
  • maksymalna chłonność ok. 250ml - najwięcej ze wszystkich oferowanych przez nas wkładek.
  • rozmiar 35x15cm
Aby utrzymać wysoką chłonność wkładek, do prania nie należy używać płynów do płukania, ponieważ zlepiają one włókna mikrofibry. Polecamy pranie w proszku do pieluszek. 

Według mnie: wkładki są duże, idealnie pasują do otulacza. Są też zdecydowanie grubsze od tetry, flaneli czy frote. A przy tym miękkie, delikatne i przyjemne w dotyku, nie podrażniają skóry, na pewno bardziej milusie niż jednorazowe pieluszki (na sucho). Słyszałam od znajomej, że stosując pieluchy wielorazowe z takimi delikatnymi wkładkami, nie ma konieczności smarowania pupy dziecka kremem. Skóra oddycha, a odparzenia raczej się nie zdarzają. To ważne chociażby dla małych wrażliwców i alergików.
 

Jeśli chodzi o chłonność testowanej wkładki- tu niestety zdarza nam się, że pielucha przecieka :( Może to być spowodowane kilkoma sprawami, niekoniecznie winna jest sama wkładka. Bo tak sobie myślę:
a) przyzwyczajona do wygody i dużej chłonności pieluch jednorazowych, za rzadko przewijam Rysia, kiedy ma na pupie wielorazówkę;
b) takie duże dziecko potrafi na prawdę dużo wypić, w związku z tym jednorazowo dużo nasika;
c) stosując pieluchy wielorazowe, rodzice mają większą motywację, by przejść wcześnie trening czystości. Nie słyszałam o 2-3- latku stosującym otulacz czy inne tego typu formy. W związku z tym, pieluchy wielorazowe nie są przeznaczone dla większych dzieci.

Wniosek: "pakując" dwulatka do wielorazówki, należy przewijać go po każdym załatwieniu się i jak najszybciej zacząć trening nocnikowy. Natomiast jeśli chodzi o młodsze maluchy, nawet noworodki, popytałam eko-koleżanki i zgodnie stwierdziły, że są zadowolone, wkładki się sprawdzają lepiej niż pozostałe możliwości. Na początku trzeba się przyzwyczaić do oczyszczania zabrudzonych pieluch, ale w konsekwencji nie jest to takie straszne.
Jednak osobiście doszłam do wniosku, że jestem chyba bardziej wygodnicka niż eko, bo mnie przeraża "babranie się" w kupach, moczenie w miskach, odplamianie, pranie co drugi dzień. Wolę w tym czasie pobawić się z dzieckiem. Ale nie mówię kategorycznie NIE, będę ppróbować wielorazówek od samego początku z drugim brzdącem.


Jeśli chodzi o samo pranie wkładki z mikropolaru i mikrofibry Pupus, zabrudzenia schodzą szybko, wkładka jest szara, więc nie widać plam. Wyprana schnie jednak dosyć długo, trzeba więc zaopatrzyć się w dużą ilość wymiennych wkładów. Po praniu nie mechaci się, nie zniekształca, zachowuje swoją formę, grubość i chłonność.

czwartek, grudnia 29, 2011

TEST WIELORAZOWYCH WKŁADEK LAKTACYJNYCH NADAJĄCYCH SIĘ DO PRANIA NUK


Wg producenta: · Przyjemnie miękkie - miłe w dotyku dzięki wykonanej w 100% z bawełny wewnętrznej warstwie:
· Delikatne dla skóry - wykonane z przewiewnego materiału
· Dają poczucie suchości - zawierają chłonny wkład
· Bezpieczne - zewnętrzna warstwa wykonana z materiału o strukturze siateczki zapobiega przesiąkaniu wilgoci i chroni ubranie przed zabrudzeniem
· Łatwe do wyprania - można je prać w pralce automatycznej i suszyć w suszarce
Ekologiczne - wkładki mogą być używane wielokrotnie
Czyszczenie i użytkowanie:
Uprać wkładki przed pierwszym i każdym kolejnym użyciem.
Wkładki można prać w pralce automatycznej w temperaturze 60°C z dodatkiem łagodnego środka piorącego (należy umieścić je w woreczku). Można je też suszyć w suszarce bębnowej (delikatny program suszenia).
Wkładki przykładać do piersi miękką warstwą wewnętrzną w stronę skóry, natomiast siateczkową warstwą zewnętrzną - w stronę ubrania.

Wg mnie: żałuję, że dopiero teraz je odkryłam! Są super- miękkie, delikatne dla skóry, chłonne i ekonomiczne. Raz wydajesz trzydzieści kilka zł i używasz ich do końca, a jednorazowe ostatecznie kosztują wiele drożej! Są też odpowiedniej wielkości oraz grubości, dzięki czemu nikt ich nie zauważy przez ubranie ;)

poniedziałek, grudnia 05, 2011

TEST SZMATEK DO MYCIA TWARZY MAVERO (myjki do zadań specjalnych)



wg producenta: sprawdza się podczas kąpieli, po posiłkach oraz jako drobny prezent. 6 szt. w opakowaniu pozwala na pielęgnację skóry dziecka w ciągu całego dnia. Przystosowane do prania w pralce. Zachowują właściwości przez długi czas nawet podczas intensywnego użytkowania. Skład: 100% bawełny. Wymiary: 20cm x 20cm

wg mnie: nie jestem w stanie policzyć ile już paczek chusteczek higienicznych zużyliśmy do wycierania twarzy Rysia. Same wiecie, jak często trzeba to robić. Mając te szmatki (nie podoba mi się ta nazwa! Szmatki są do podłogi, a to jest coś zupełnie innego!) produkujemy mniej śmieci, więc stajemy się modnymi ostatnio EKO-rodzicami ;) Ściereczki te są mięciutkie i na pewno milsze w dotyku niż chusteczki. Gdy są już brudne, wystarczy je przeprać ręcznie lub w pralce i wysuszyć. W opakowaniu jest ich 6, więc zawsze jakaś jest pod ręką. A poza tym, nadają się też jako myjki do ciała podczas kąpieli. Fajna rzecz, polecam. 

Myjki  do zadań specjalnych można kupić tutaj.

czwartek, czerwca 02, 2011

BAMBUSOWY PAROWNIK

Kilka miesięcy temu kupiliśmy bambusowy parownik-jak sama nazwa wskazuje-do gotowania na parze. Szukaliśmy go dosyć długo, musieliśmy sporo pochodzić po sklepach i popytać, ponieważ- co dziwne- nie jest to popularny sprzęt kuchenny. Owszem w internecie można kupić wszystko, ale za jaką cenę?! W końcu wyszukany parownik znaleźliśmy w Kuchniach Świata w Starym Browarze w Poznaniu. W zależności od średnicy ceny wahają się w granicach 22zł- 56zł.

By coś upichcić do garnka nalewamy około szklanki wody. Stawiamy na nim parownik z wybranym produktem i gotujemy- warzywa do miękkości, a mięso- aż nie będzie surowe.
W parowniku my gotujemy najczęściej ziemniaczki. Są pyszne, nienasiąknięte wodą, mają ciekawy, troszkę bambusowy smak. Smaczne są również inne warzywa, choć nie polecam gotować brokuła i kalafiora (są twarde). Ugotowane w taki sposób warzywa nie tracą witamin, poza tym świetnie smakują nawet bez soli (dlatego my nie solimy), co podnosi ich walory zdrowotne. Warto spróbować także drobiu oraz wieprzowiny. Tutaj z kolei mięso posypujemy ziołami, lecz znowu nie solimy. Pyszne wychodzą np. pulpeciki! Czytałam, że w parowniku nie powinno się gotować ryb, ponieważ wchodzą w reakcję z bambusem. Sitko nie nadaje się też do gotowania ryżu czy kaszy.
Bambus dłużej nam posłuży jeśli od razu po gotowaniu umyjemy go wodą z płynem i odstawimy do wyschnięcia.

Taki parownik jest świetny dla każdego, kto dba o zdrową kuchnię. Przede wszystkim jednak, przyda się kobietom w ciąży oraz karmiącym piersią.