Zabawna opowieść, której mogłabym być autorką, lecz nie jestem 😂 Ale bardzo utożsamiam się z tą historią...
Zabawna opowieść, której mogłabym być autorką, lecz nie jestem 😂 Ale bardzo utożsamiam się z tą historią...
Złości mnie hałas. Irytuje mnie ludzka bezmyślność. Wkurza mnie chamstwo. Wku* mnie kłamstwa i oszustwa. Urządzam małe awanturki, kiedy jestem przed miesiączką. Szybko tracę cierpliwość, kiedy jestem niewyspana albo głodna. Krzyczę, kiedy czuję się bezsilna. A Ciebie co irytuje?
Wielkimi krokami nadchodzi jesień 🍂🍁🍄 I znowu, czy tego chcemy czy nie, więcej czasu przyjdzie nam spędzać w domu. Nie lubię tej pory roku (chociaż zimy bardziej!), ale pozytywne w niej jest to, że częściej sięgamy w domu po planszówki😁
Kiedy ta książka do mnie dotarła, pomyślałam przez chwilę: Co ja zamówiłam? Przecież nie za bardzo lubię opowiadania! Ale nazwisko Autorki szybko mnie uspokoiło. Toż to Agnieszka Kozak- psychoterapeutka, która leczy moją zranioną duszę poprzez swoje teksty. Nie wiem, jak ona to robi, ale nie znając mnie zupełnie, trafia w moje serce, jakby doskonale wiedziała, gdzie boli...
Najlepszy komiks, jaki dotąd czytałam! Świetnie napisany, doskonale przetłumaczony. Rewelacyjne kadry w czarno- białych kolorach idealnie współgrają z wielowarstwowym przekazem.
Nadmierna kontrola, narzucanie dziecku woli rodzica, autorytaryzm. Taki styl wychowania nazywamy apodyktycznym. Tutaj nie ma możliwości dialogu, stawiane są wysokie wymagania bez uwzględniania potrzeb, emocji i zdania dziecka. Rodzic czy opiekun wymagają bezwzględnego posłuszeństwa, a jeśli coś pójdzie nie po jego myśli, kary są na porządku dziennym.
Stereotypowo to na kobietach spoczywa obowiązek wychowania potomstwa i prowadzenia domu. Karmienie, przewijanie, przytulanie, pocieszanie, bieganie po lekarzach, pamiętanie o szczepieniach i innych ważnych terminach, wstawanie w nocy, leczenie podczas choroby, chodzenie na zebrania do przedszkola i szkoły, zabawianie w czasie wolnym, kontrola co i z kim robi, pomaganie w nauce, załatwianie i zawożenie na zajęcia rozwijające, robienie zakupów, pranie, sprzątanie, prasowanie, zmywanie, mycie podłóg, okien, ścieranie kurzy, załatwianie specjalistów, kiedy się coś zepsuje, gotowanie, przygotowywanie jedzenia do szkoły i okolicznościowo na akcje w szkole czy dla gości w domu, i wiele innych obowiązków. Jeśli mężczyzna nie sprawdza się w roli ojca i wspierającego partnera jest to kulturowo bardziej zrozumiałe przez społeczeństwo. Ba- powszechne... Przecież matek samodzielnie wychowujących dzieci jest mnóstwo- według Narodowego Spisu Powszechnego z 2021 roku było ich 1 milion 908 tysięcy. Radzą sobie lepiej lub gorzej, ale radzą sobie! Taki już ich los- Matki Polki.
Miłość i zbrodnia to dwa skrajne pojęcia. Miłość przecież to troska o drugą osobę oraz wspólny związek, oddanie, pragnienie dobra dla partnera, partnerki. Morderstwo to z kolei okrutny akt przemocy, dokonanie brutalnej krzywdy, czyn nie mający nic wspólnego z rozpływającymi serce czułymi emocjami. A jednak historia, literatura i rzeczywistość pokazują, że uczucie to potrafi prowadzić do czynów skrajnych, w tym do zabójstwa. Czy można zabić z miłości? Czy namiętność, zazdrość, poczucie odrzucenia lub chęć ocalenia kogoś przed cierpieniem mogą usprawiedliwiać zbrodnię? Sięgnęłam po książkę non fiction, która ukazuje mroczną część miłości...