(...) Jestem podróżnikiem zatrzymującym się w różnych motelach. Ta podróż sprawiła, że z wielu rzeczy musiałem zrezygnować, wiele również musiałem przełożyć na później. Dom, rodzinę, pracę, miłość. Początkowo celem tej podróży nie było zdobycie czegoś konkretnego. Wręcz przeciwnie, zakładałem raczej, że nie rozpocząłbym jej, póki bym się paru rzeczy nie pozbył. Ale na pewno też miałem małą nadzieję, że u kresu wędrówki coś jednak z niej wyniosę. Jeżeli tak się stanie, zapewne będzie to uczucie niczym niezmąconej stabilności. To proste pragnienie. Prawdę mówiąc, myślę, że nie sposób nie wynieść niczego z tak długiej podróży. (...)"
Dzieci to świetni filozofowie. W ich naturze jest obserwować, bycie uważnym, zadziwienie, a co za tym idzie, częste zadawanie pytań.
Była autorytetem dla muzyków. Nauczyciele katowali swoich uczniów utworami w jej wykonaniu. Była znakomita. Najlepsza skrzypaczka w Polsce. A przy tym piękna i wyemancypowana kobieta.
Kiedy byłam nastolatką, i dziewczyna miała okres, mówiło się, że ciotka do niej przyjechała. Czy współczesne nastolatki nadal używają takiego określenia? "Ciotka" zawsze brzmiało mi jakoś wulgarnie. Zdecydowanie lepiej "miesiączka", "okres", a "menstruacja" daje się słyszeć już zdecydowanie dojrzalej.
"Tak oto w Domu Bożym, zaczęła się moja kariera kryminalistki, tyle że zamiast rewolweru miałam lejące pióro, a moją nagrodą nie było srebro, lecz książki."
Każdy z nas jest inny, wyjątkowy. Tylko u niektórych widać to na pierwszy rzut oka. Różne proporcje ciała, niepełnosprawności, tatuaże, kolczyki, płcie, zachowania, ubrania, style życia, kolor skóry, wyraz twarzy... Jesteśmy tacy różni, że nie znajdziemy na świecie dwóch takich samych osób. Jakie to fascynujące!
Wyobraźcie sobie, że nie słyszycie- nie rozumiecie więc co inni do Was mówią, nie potraficie nauczyć się słów języka polskiego, nikt Was nie rozumie. Żyjecie sami wśród ludzi. Obserwujecie świat dookoła i interpretujecie go po swojemu. Nie znacie języka migowego, bo nikt go Was nie nauczył. Jesteście więc bezjęzyczni.
Pożądanym stanem na świecie jest oczywiście pokój. Wszyscy tego pragniemy i staramy się do tego dążyć, stąd by zapewnić sobie bezpieczeństwo, państwa wchodzą we wspólnoty i sieci powiązań.
Jedenastoletnia Addie jest autystyczna. Jej zmysły odbierają bodźce zbyt intensywnie. Zwykłe światła są zbyt intensywne. Dźwięki za głośne. Uściski za mocne. Zapachy szczypiące. Smaki za ostre.
Uczymy się tolerancji do osób niepełnosprawnych, do osób innej niż nasza narodowości, koloru skóry, orientacji seksualnej. Ale zapominamy, że różnimy się od siebie nie tylko wyglądem, ale też i wnętrzem: osobowością, temperamentem, sposobem myślenia, stanem psychicznym, potrzebami i możliwościami. Nasze bogactwo życia wewnętrznego też zasługuje na akceptację, szacunek i uwagę! Niezależnie od płci. Bez warunkowania na lepszy- gorszy, normalny- nienormalny.