Pages

Strony

niedziela, sierpnia 30, 2026

"SAPIENS. Opowieść graficzna. Część 4. Wiek rewolucji" Yuval Noah Harari, David Vandermeulen, Daniel Casanave, tłum. M. Jaszczurowska, Wydawnictwo Literackie 2026

 


Komiks jako gatunek literacki ewidentnie w ostatnim czasie bardzo intensywnie się rozwija, a na rynku pojawia się coraz więcej ciekawych i ambitnych tytułów. Coraz częściej forma graficzna służy nie tylko rozrywce, ale także opowiadaniu o historii, nauce, kulturze czy ważnych problemach współczesnego świata. I właśnie to mnie przekonuje do wcześniej nie za bardzo lubianego i docenianego przeze mnie gatunku literackiego. Nie spodziewałam się jednak, że również Yuval Noah Harari pojawi się w takim wydaniu!

Nie miałam jeszcze okazji przeczytać żadnej z książek tego Autora... A jednak skłoniło mnie do lektury graficzne „Sapiens”, ponieważ wydawało mi się szczególnie ciekawym spotkaniem literatury faktu z komiksem. I nie pomyliłam się! 

Im dłużej myślę o tej książce, tym bardziej dochodzę do wniosku, że może być świetnym sposobem na przemycenie historii świata tym, którzy na samą myśl o kolejnych datach i nazwiskach mają ochotę uciekać. 

 


Harari zabiera czytelników w podróż przez:
🔬 rewolucję naukową i zmianę sposobu, w jaki ludzie zaczęli postrzegać wiedzę,
🌍 wielkie odkrycia geograficzne i europejską ekspansję,
⚔️ kolonializm i rozwój imperiów,
💰 rozwój kapitalizmu, bankowości i gospodarki,
🏭 rewolucję przemysłową i jej wpływ na codzienne życie ludzi,
💻 rozwój komputerów i nowych technologii,
🚀 podbój kosmosu i lądowanie człowieka na Księżycu.

I robi to szybko, dowcipnie, z dystansem i przede wszystkim za pomocą obrazów, więc naprawdę można tę historię „połknąć” w pigułce. Jako nauczycielka widzę w tym ogromny potencjał, bo czasami trzeba znaleźć taki sposób opowiadania, żeby młody człowiek w ogóle chciał się zatrzymać i posłuchać. Jako mama mam z kolei ogromną potrzebę przypominania, że nie wszystko, czego potrzebujemy dowiedzieć się o świecie, znajdziemy w trzydziestosekundowym filmiku w mediach społecznościowych. Mam nadzieję, że Moje Dzieci (toż to już młodzież raczej) i inni młodzi czytelnicy będą jednak coraz częściej wybierać książki- również takie, które wymagają chwili skupienia, ale zostawiają w głowie znacznie więcej niż kolejny przewinięty ekran. A ten „Sapiens” naprawdę zachęca, żeby po niego sięgnąć: piękna twarda oprawa, świetna szata graficzna i kolorowe ilustracje robią swoje. 

 


Myślę też sobie, że to może być naprawdę świetny prezent dla nastolatka- szczególnie takiego, który twierdzi, że historia kompletnie go nie interesuje 😉

Ale to nie koniec! Najciekawsze jest chyba jednak pytanie, które Harari stawia gdzieś w tle całej tej historii: skoro dzięki nauce, technologii i gospodarce osiągnęliśmy tak ogromny postęp i niespotykany wcześniej poziom dobrobytu, to czy naprawdę staliśmy się dzięki temu szczęśliwsi?

I chyba właśnie dlatego „Wiek rewolucji” nie jest tylko opowieścią o wynalazkach i wielkich wydarzeniach, ale też o cenie, jaką płacimy za postęp. Zatrzymajmy się czasem, by nad tym się zastanowić, a także pogadajmy na ten temat z młodzieżą oraz starszymi dziećmi- szczególnie po takiej lekturze 😉

 

💓

Wpis powstał we współpracy z Wydawnictwem Literackim,
nie miało to jednak wpływu na moją opinię o książce.

Dziękuję za przekazanie egzemplarza recenzenckiego!


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za każdą opinię :) Twoje zdanie na ten temat jest dla mnie niezwykle ważne.