Komiks jako gatunek literacki ewidentnie w ostatnim czasie bardzo intensywnie się rozwija, a na rynku pojawia się coraz więcej ciekawych i ambitnych tytułów. Coraz częściej forma graficzna służy nie tylko rozrywce, ale także opowiadaniu o historii, nauce, kulturze czy ważnych problemach współczesnego świata. I właśnie to mnie przekonuje do wcześniej nie za bardzo lubianego i docenianego przeze mnie gatunku literackiego. Nie spodziewałam się jednak, że również Yuval Noah Harari pojawi się w takim wydaniu!
Nie miałam jeszcze okazji przeczytać żadnej z książek tego Autora... A jednak skłoniło mnie do lektury graficzne „Sapiens”, ponieważ wydawało mi się szczególnie ciekawym spotkaniem literatury faktu z komiksem. I nie pomyliłam się!
Im dłużej myślę o tej książce, tym bardziej dochodzę do wniosku, że może być świetnym sposobem na przemycenie historii świata tym, którzy na samą myśl o kolejnych datach i nazwiskach mają ochotę uciekać.
Harari zabiera czytelników w podróż przez:
🔬 rewolucję naukową i zmianę sposobu, w jaki ludzie zaczęli postrzegać wiedzę,
🌍 wielkie odkrycia geograficzne i europejską ekspansję,
⚔️ kolonializm i rozwój imperiów,
💰 rozwój kapitalizmu, bankowości i gospodarki,
🏭 rewolucję przemysłową i jej wpływ na codzienne życie ludzi,
💻 rozwój komputerów i nowych technologii,
🚀 podbój kosmosu i lądowanie człowieka na Księżycu.
I robi to szybko, dowcipnie, z dystansem i przede wszystkim za pomocą obrazów, więc naprawdę można tę historię „połknąć” w pigułce. Jako nauczycielka widzę w tym ogromny potencjał, bo czasami trzeba znaleźć taki sposób opowiadania, żeby młody człowiek w ogóle chciał się zatrzymać i posłuchać. Jako mama mam z kolei ogromną potrzebę przypominania, że nie wszystko, czego potrzebujemy dowiedzieć się o świecie, znajdziemy w trzydziestosekundowym filmiku w mediach społecznościowych. Mam nadzieję, że Moje Dzieci (toż to już młodzież raczej) i inni młodzi czytelnicy będą jednak coraz częściej wybierać książki- również takie, które wymagają chwili skupienia, ale zostawiają w głowie znacznie więcej niż kolejny przewinięty ekran. A ten „Sapiens” naprawdę zachęca, żeby po niego sięgnąć: piękna twarda oprawa, świetna szata graficzna i kolorowe ilustracje robią swoje.
Myślę też sobie, że to może być naprawdę świetny prezent dla nastolatka- szczególnie takiego, który twierdzi, że historia kompletnie go nie interesuje 😉
Ale to nie koniec! Najciekawsze jest chyba jednak pytanie, które Harari stawia gdzieś w tle całej tej historii: skoro dzięki nauce, technologii i gospodarce osiągnęliśmy tak ogromny postęp i niespotykany wcześniej poziom dobrobytu, to czy naprawdę staliśmy się dzięki temu szczęśliwsi?
I chyba właśnie dlatego „Wiek rewolucji” nie jest tylko opowieścią o wynalazkach i wielkich wydarzeniach, ale też o cenie, jaką płacimy za postęp. Zatrzymajmy się czasem, by nad tym się zastanowić, a także pogadajmy na ten temat z młodzieżą oraz starszymi dziećmi- szczególnie po takiej lekturze 😉
💓
Wpis powstał we współpracy z Wydawnictwem Literackim,
nie miało to jednak wpływu na moją opinię o książce.
Dziękuję za przekazanie egzemplarza recenzenckiego!



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Dziękuję za każdą opinię :) Twoje zdanie na ten temat jest dla mnie niezwykle ważne.