poniedziałek, września 15, 2014

BYŁAM I JESTEM B(L)OGinią :)


Jak super jest gdzieś wyjść samą! Wiecie kiedy ostatni raz wyszłam na ploty z koleżanką, ale bez ogona, czyli Dzieci i/lub Męża? Długo próbowałam sobie przypomnieć, kiedy to mogło być, aż w końcu, gdy sobie przypomniałam, nie mogłam się ocknąć. Niemożliwe! Ostatni raz wyszłam sama z okazji Dnia Kobiet!!! Czyli pół roku temu!!! Cóż za zaniedbanie...

Wyobraźcie sobie więc moją radość w minioną sobotę, kiedy ruszyłam na poznańskie spotkanie blogerek- BLOGinie do poznańskiej Ecotropicany. Szłam zupełnie w nieznane, większości dziewczyn nie znając osobiście, lecz z blogów, które prowadzą. Na miejscu momentalnie okazało się, że dogadujemy się świetnie i czujemy się sobie w pewien sposób bliskie. Pogadałyśmy trochę o dzieciach (no tak to już z nami matkami jest- wyjdą same, a i tak dzieci ciągną za sobą choćby w myślach i rozmowach...), trochę o mężach (no a jak!), o swoich blogach, pracy, o wszystkim i o niczym.

Czas umilała nam kosmetolog i dyrektor sprzedaży- Ania z firmy Mary Kay. Kobieta piękna i zadbana, wiecznie uśmiechnięta, autentyczna, kochająca pracę z kobietami. Można z nią rozmawiać godzinami ;)
Ania zafundowała każdej z nas rewelacyjny zabieg satynowych dłoni. Później przeszkoliła nas w sztuce robienia makijażu. Miałyśmy do dyspozycji kosmetyki Mary Kay, które dla mnie były do tej pory nieznane.
Jak już wspomniałam na Facebooku- od Ani wyszłam piękna i "zrobiona" :)


Na naszym spotkaniu były także panie dietetyczki z Tudietetyk. Przypomniały nam ważne zasady zdrowego odżywiania, pogroziły palcem przy mowie o słodyczach ;)  , następnie dokonały analizy składu ciała wieku metabolicznego każdej z nas. Po raz pierwszy miałam okazję sprawdzić swoje parametry- ilość tłuszczu, mięśni, wody i jestem bardzo zaskoczona. Nigdy w życiu nie przypuszczałabym, że jest tak, jak pokazało badanie. Ha! Ale oczywiście pozostanie to moją tajemnicą ;)

Na samym końcu już załapałam się jeszcze na wizytę u wróżki! Zastanawiałam się, czy mam skorzystać z jej usług czy nie, bo uważam, że przepowiednie to nic innego jak samo spełniające się proroctwo. A poza tym, wróżki to świetne psycholożki. No ale nie byłabym chyba kobietą, gdybym jednak do niej nie poszła :) Wróżka okazała się pełną werwy i dobrej energii kobietą. Powiedziała mi to, co dokładnie chciałam usłyszeć, co potwierdziło moje zdanie, że to nie żadne czary i nadprzyrodzone umiejętności, a jednak umiejętności psychologiczne. Po wyjściu zapomniałam większość co mi powiedziała, a pozostał uśmiech na mojej twarzy...


W międzyczasie tego wszystkiego co się działo, serwowano nam kolorowe drinki z palemką :)

A na sam koniec kochane organizatorki- Lena z Matki Wygodnej oraz Marta z Matki Nie Wariatki, obdarowały nas kilkoma siatami prezentów (dobrze, że Mąż przyjechał po mnie samochodem, bo nie wiem, jakbym wróciła!). Dziewczyny odwaliły kawał dobrej roboty, pracowały 4 miesiące, po to, byśmy w sobotę bawiły się tak super, jak się bawiłyśmy. Wszystko udało się dzięki nim!


Jesteście ciekawi, co było w tych siatach? Sponsorzy podarowali nam:
Czu Czu- zestaw kart z pierwszymi słowami oraz zagadki CzuCzu
Wydawnictwo Zysk i sp- książkę "Zapach szminki" Zofii Kocówny
Mama po godzinach- piękne, kolorowe poduszeczki dla moich Dzieci
Szycie u koty- cudną sówkę, które służy mi jako brelok :)
Wkarteczkach.pl- kurs językowy angielskiego w karteczkach
Naturals Pharmaceuticals- suplement diety OmegaMarine Junior dla dzieci w wieku przedszkolnym i szkolnym
Figle Migle- krówki (w sensie cukierki)
Aster Li- kwiaty hula hula, które mam zarzucone na szyi na fotce zbiorowej :)
Babyhome- rabacik na zakupy
Kids Planet 24- butelkę samopodgrzewającą z ustnikiem bidonowym Ilamo go w moim ukochanym pomarańczowym kolorze
Oillan Mama- zestaw kosmetyków dla kobiet w ciąży
OLX.PL- torbę płócienną, długopis, zakładkę do książek
Łowcy trendów- kubek
Mama i ja- woda i płyta z kołysankami
Dafi- karafka na wodę
Olivo Cap- myjka do ciała i próbka sprayu na ciemieniuchę
Lakma- hipoalergiczne perły piorące do prania ubranek dziecięcych Perlux
Lesia- rękodzieło- rabacik na zakupy

Robi wrażenie, prawda? Teraz mamy co testować :)

Fotorelacji z całego spotkania nie będzie, bo zapomniałam swojego aparatu...

Było mi bardzo miło móc spotkać się z tyloma fajnymi dziewczynami! I oczywiście- wyjść z domu ;)




5 komentarzy:

  1. Szalenie miło było Cię poznać :) I ten moment, kiedy wszystkie kosmetyki Mary Kay były tylko dla nas :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo miło było Cię poznać, masz piękny uśmiech ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Miło Cię było poznać! P.S Jesteś taka delikatna, eteryczna...

    OdpowiedzUsuń
  4. O-ja-cie- dzięki :)
    Mi też było przeogromnie sympatycznie w Waszym towarzystwie!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdą opinię :) Twoje zdanie na ten temat jest dla mnie niezwykle ważne.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...