piątek, maja 09, 2014

KONKURS Z OKAZJI 3 LAT BLOGOWANIA :)

Mijają właśnie 3 lata, od kiedy rozpoczęłam swoją przygodę z blogowaniem i Odkrywczą Mamą. 
Z tej okazji wraz z wydawnictwami, z którymi współpracuję, mamy dla Was kilka upominków,
o których pisałam właśnie na swoim blogu:





Sponsorem jest Wydawnictwo Jedność.




Sponsorem jest Wydawnictwo Olesiejuk.





Sponsorem jest Wydawnictwo Helion.


Sponsorem jest Wydawnictwo Muza.



Sponsorem jest Wydawnictwo Znak.


Jeśli macie ochotę na którąś z książek, musicie spełnić wszystkie zasady zabawy:
1. w poście konkursowym umieśćcie swój komentarz- który z postów bloga najbardziej Was zainteresował i dlaczego? Podajcie też swój adres emailowy!

2. Polubcie bloga lub stańcie się jego Obserwatorem.

3.  Informację o konkursie udostępnijcie na swoim profilu FB.

Zabawa trwa do końca 15 czerwca (termin został przedłużony!)
16 czerwca szczęśliwcy (tylko Ci, którzy spełnili wszystkie zasady!)
 otrzymają ode mnie maila, informującego o wygranej. 

13 komentarzy:

  1. Ostatnimi czasy najbardziej do gustu przypadł mi post o żelazie w diecie dziecka. Sama interesuję się zdrowym odżywianiem, więc takie informacje są dla mnie bardzo przydatne. Adres mailowy mama@mama-bloguje.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Mi podoba się bardzo wiele postów, szczególnie te o zdrowym odżywianiu, ale ze wszystkich wybiorę ten: LICZY SIĘ OSOBOWOŚĆ, A NIE WYGLĄD ZEWNĘTRZNY! mądry post o tym, że od najmłodszych lat warto kształtować u dzieci "normalne" nastawienie do ludzi z niepełnosprawnością. Dziecko warto uczyć że nie wygląd zewnętrzy jest ważny a osobowość człowieka. Ja zapisałam dziecko do przedszkola integracyjnego właśnie z takim założeniem.
    Jestem obserwatorem bloga, polubiłam profil FB i udostępniłam konkurs na facebooku.
    marta.gorecka@onet.com.pl Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Podoba mi się post z 6.12.2012
    http://odkrywczamama.blogspot.com/2012/12/moje-dziecko-zegna-sie-z-pieluszka-h.html
    bardzo na czasie, ponieważ zastanawiam się kiedy jest odpowiedni czas na pożegnanie pieluszki :) Ciekawe jak u nas będzie to przebiegać :)

    Polubiłam, dodałam i udostępniłam.
    zanetaha@wp.pl
    {książki które dla mnie byłyby super nagrodą :
    słodkich snów, poradnik dla dzieci z ADHD ;)

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  4. aaa i adres e-mail :
    zanetaha@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  5. Zanim poznaliśmy się z moim mężem, miałam psa. Jednego. On miał drugiego. Zamieszkaliśmy razem, wzięliśmy ślub. Psia rodzina się powiększyła. Cztery psy na zewnątrz. Prawdziwa pasja. Zapragnęliśmy mieć psa w domu. Z całą pewnością nie będę miała więcej dzieci, gdyż nieodwracalnie jestem już bezpłodna. Cieszymy się wraz z mężem z tej jednej córeczki, którą mamy, ale pozostał mały żal. Bo chcieliśmy mieć w domu weselej, dzielić się miłością.
    Zatem, sprawimy sobie pieska. Skoro umiemy dbać o cztery duże psy, taki piąty mały piesek domowy nie będzie problemem.
    Pragnę odnieść się do Twojego postu pt. „Obiecaliśmy dziecku psa i co teraz?”.
    Moja córka dostała pieska na swoje pierwsze urodziny.
    Zgadzam się z Tobą w wielu kwestiach:
    - „Musimy mieć świadomość, że jeśli nie zaspokoimy potrzeb naszego psa – możemy spodziewać się kłopotów z jego zachowaniem.”
    No właśnie. Mąż wychodzi na cały dzień do pracy, ja wychodzę z dzieckiem w wózku na spacer. Max zostaje sam w domu. Niestety, nie wszędzie pies może pójść z nami. Musi pozostać w domu. Rozczarowany pies dostaje szału. Wracam – rozszarpany kubeł na śmieci, brudne skarpetki porozrzucane po całym domy, w przedpokoju nadgryziona tapeta. Biorę 10 głębokich wdechów, dzwonię na skargę do męża, wypaczam psu. Młody jest, ma prawo popełniać błędy.
    - „Kto zaopiekuje się naszym psem w trakcie wakacji?”
    No właśnie. Niedawno wróciliśmy z wakacji w Polsce. Zostawiliśmy psa przyjacielowi na tydzień czasu. Choć on bardzo się starał i dbał o Maxa, ten z rozpaczy odmawiał jedzenia i wył dniami i nocami.
    - Nieprawdą jest, że dla małego dziecka najodpowiedniejszy będzie mały piesek.
    No właśnie. Max to mini sznaucer, czyli całkiem mały piesek. A moja córka ma dziś rok i 3 miesiące. Całkiem małe dziecko. Fakt, jest bardzo energiczny, szalony i czasami nieprzewidywalny, jednakże powiedzieć muszę, że bardzo, ale to bardzo w stosunku do dziecka jest ostrożny. Nigdy po niej nie skacze. A po mnie zawsze. Nie zabiera jej zabawki z ręki. Mi robi to za każdym razem. Jestem pełna podziwu psiego instynktu. Natomiast córka również nas zaskoczyła. Nie bije psa, nie ściska, nie ciągnie. Wręcz przeciwnie. Jeśli ma odwagę, to bardzo uważnie dotknie go palcem wskazującym.
    - „Masz doskonałą okazję nauczyć odpowiedzialności, empatii, przyjaźni, współpracy, szacunku.”
    Otóż to. Tu tkwi cała przyjemność. Dodałabym jeszcze, że w domu rozmnaża się miłość. Zwierzęta są częścią świata i są blisko nas.
    Widok dziecka, który śmieje się do rozpuku, gdy pies ugania się za gumową piłką, jest cudowny. Widzę, jaką Max sprawia jej radość. Gdy wracamy do domu i on skacze z radości nie tylko na mój widok, ale także i na widok dziecka – super! O to chodzi. Dzielimy w domu pozytywne emocje.
    Twój post o domowym psie podobał mi się bardzo i zdecydowanie popieram wszystkie Twoje argumenty.

    Mój e-mail:
    malwina1901@wp.pl

    Na FB lubię i udostępniam jako Malwina Hristova.

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Najbardziej zaciekawił mnie wpis z 30 kwietnia br. ("SMACZNY POMYSŁ. GOTOWANIE Z DZIEĆMI", L. Collister, Wyd. Jedność 2010). Bardzo lubię gotować, sprawia mi to ogromną radość i satysfakcję. Niedługo odwiedzi mnie mój chrześniak i chciałabym zaszczepić w nim bakcyla gotowania, dlatego ten konkretny wpis mnie urzekł. Podsunął mi kilka pomysłów jak mogę z nim pracować w kuchni. Ucieszyło mnie także to, że opisałaś w nim swoje podejście do przebywania dzieci w kuchni. Wiele razy słyszałam opinie, że dziecko trzeba trzymać jak najdalej od tego pomieszczenia, bo narobi bałaganu, a to dla niektórych straszny kłopot, ale nie dla mnie. Sama książka mnie zaciekawiła i już sprawdziłam czy jest dostępna w mojej bibliotece- niestety nie. Będę musiała jakoś inaczej do niej dotrzeć. Dziękuję za tamten wpis :)
    Blog obserwuję jako Ef, na fb lubię jako Ewa K., informacja udostępniona jest pod tym linkiem; https://www.facebook.com/ewa.kuligowska.7/posts/859706484056176
    efa_88@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  7. „MOJE DZIECKO ŻEGNA SIĘ Z PIELUSZKĄ”, H. Kovacs, B. Kaltenhaler, Wyd. Jedność 2008 ten post najbardziej mi się spodobał (jak do tej pory, bo dopiero dołączyłam do obserwatorów i nie jestem wstanie przeczytać wszystkiego od razu;) ). Akurat u nas taki okres, że wszyscy naokoło trąbią, że na nocnik sadzać Małego... "bo Ty to już w tym wieku wołałaś siusiu" "Bo ktoś tam już dawno dziecko sadzał..." i takie tam, a tutaj fajna recenzja książki, która uczy inaczej. Z chęcią bym ją przeczytała, musze poszukać w księgarni. A może uda się wygrać inną na przyszłość np. Nauka korzystania z nocnika;) podzoba1@o2.pl na Facebooku Magdalena Podzoba

    OdpowiedzUsuń
  8. "WIĘCEJ NIŻ ZABAWA. TWORZYMY ZABAWKI, WYMYŚLAMY GRY" - ten post urzekł mnie najbardziej, moze dlatego, że sama studiowałam psychologię i wiele informacji w nim zawartych przypomina mi o tym, czego się uczyłam na zajęciach o rozwoju dziecka...Jestem mamą dwójki facecików, małych mężczyzn, których jak każda mama chciałabym wychować po prostu dobrze, na wspaniałych ludzi. Zabawa jest jedną z najlepszych dróg do tego, w końcu płynie z niej najlepsza nauka, przekazywana w przyjemny sposób. Uwielbiam spędzać czas z moimi dziećmi, bawić się nimi i po prostu być blisko - razem tworzymy zabawki i zabawy, umacniając przy tym swoją więź...
    Pozdrawiam,

    lubię i udostępniłam jako kasia sobczyk,

    kasia@alefajnie.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Mnie najbardziej zaintrygował wpis pt. "APEL TWOJEGO DZIECKA" - jest bardzo ciekawy i interesujący, a punkty w nim zawarte..no cóż święta prawda. Uważam, że każdy rodzic powinien coś takiego przeczytać, przemyśleć i wnioski wprowadzić w życie. To są naprawdę pomocne rady przy wychowywaniu dziecka, gdy ktoś chce je dobrze wychować. Niestety wielu z rodziców postępuje właśnie odwrotnie niż to co zapisane w apelu dziecka.

    e-mail: marysia.isia@op.pl

    OdpowiedzUsuń
  10. Czytam, czytam i wszystko mi się podoba, naprawdę. Twoje posty są bardzo przydatne i pomocne, napisane lekkim językiem.
    Jestem mamą już trochę starszych, bo sześcioletniej i dziewięcioletniej dziewczynki, więc bardziej w tej chwili zainteresowały mnie posty dotyczące spraw dzieci w tym wieku. Najbardziej ucieszył mnie kącik "Czytelnia najmłodszych". Razem z córciami mamy troszkę bzika na punkcie czytania i prac plastycznych, dlatego staram się czytać o tym, co z nimi, przede wszystkim młodszą, przeczytać. Teraz szczególną uwagę zwróciłam na to, co napisałaś, jeżeli mogę tak się zwrócić, o książce "Alicja w krainie czarów" L. Carrola. Nawet ostatnio przemknęło mi przez myśl, by mojej córci przeczytać o małej Ali. Pomyślałam, że to za długa i za poważna jeszcze chyba lektura dla niej. Ale widzę, że się myliłam. Moja córeczka bardzo lubi czytać, mówi: jestem chętna na czytanie...:) wybieramy jakąś książeczkę i ile chce, tyle czyta, a później mama. A Ty podsunęłaś mi rewelacyjne rozwiązanie techniką, której wcześniej nie znałam, to na pewno fajny sposób wspólnego czytania. Ta nowa metoda wydaje się znakomitą, ciekawą do zapoznania z taką atrakcyjną opowieścią, ze względu na treść i ilustracje, jaką jest "Alicja w krainie czarów". Twoja recenzja sprawiła, że nabrałam ogromnej ochoty na przeczytanie jej. A tak się obawiałam! Cieszę się, że mogę czytać ją z córeczką już teraz! Wygląda na to, że niebawem sięgniemy po nią. Duża czcionka, piękne obrazki, wspaniała oprawa...to atuty tej ksiażki, które są dla nas ważne i odgrywają kluczową rolę. Bardzo fajnie może być z nową techniką czytania. Myślę, że książka nas zauroczy tak, jak Ciebie.
    Chciałam podziękować podwójnie: za ciekawą recenzję książki, zachętę do podróży z Alicją i interesującą propozycję czytania wspólnie z dzieckiem. Fajnie, że są takie posty, bo one wiele podpowiadają w sferze czytania.
    Baaaaardzo ucieszyłabym się z książki L. Talko " Szkoła dla odważnych". Mocno mnie intryguje tytuł.
    Ps. Szczerze gratuluję świetnych opisów, recenzji.....takiego fajnego bloga! I święta!! :)
    Warunki spełniłam i będę moooocno trzymać kciuki...:)
    Asia S.

    joasmol@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  11. Oj, skróciłam tytuł...:) miało być:
    L.Talko "Dziecko dla odważnych. Szkoła przetrwania".
    Pozdrawiam serdecznie.
    Asia S...:)

    OdpowiedzUsuń
  12. A ja bardzo lubię przepisy dla całej rodziny i ciągle czekam na kolejne :)
    Maja, maja13@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  13. A mnie zawsze ciekawią testy dla dzieci i dla mam :)
    Basia
    beka8@wp.pl

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdą opinię :) Twoje zdanie na ten temat jest dla mnie niezwykle ważne.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...