poniedziałek, października 14, 2013

DLACZEGO NIE WARTO PIĆ WODY PROSTO Z KRANU

Kiedy byłam małą dziewczynką, na porządku dziennym było picie wody prosto z kranu. Nikt nie pomyślał nawet o kupowaniu tej butelkowanej, bo było to marnotrawstwo pieniędzy. Jednak kilkadziesiąt lat temu woda z kranu była zupełnie inna niż obecnie. Mam nadzieję, że dzisiaj już nikt z Was nie podchodzi ze szklanką do domowego kurka. No chyba, że macie dobry filtr węglowy (te są podobno najlepsze), ale to ciągle rzadkość. A dlaczego w XXI wieku nie warto pić wody prosto z kranu?
Ponieważ:
- "kranówa" jest chlorowana, a "w połączeniu z substancjami organicznymi, jakie mogą się znaleźć w wodzie, chlor tworzy chloroform, trujący i rakotwórczy związek, który nie odparowuje" (źródło: "Odżywianie dla zdrowia", P. Pitchford). Poza tym chlor negatywnie wpływa na funkcjonowanie całego organizmu- zabija niektóre witaminy, niszczy florę bakteryjną jelit, jak i ochronną strukturę skóry;
- w większości do wody z kranu jest także dodawany fluor, by uzupełnić jego niedobory w organizmach całych populacji. Jednak jak dowodzą badania naukowe, suplementacja ta nie jest potrzebna każdemu z nas. Fluorowanie wody wręcz przynosi więcej szkód niż pożytku- wywołuje choroby tarczycy, niszczy system odporności, może być czynnikiem chorobotwórczym;

- w "kranówie" mimo wszystko obecne są drobnoustroje, jak i odchody zwierząt i inne ich wydzieliny (pamiętacie aferę sprzed lat z plemnikami szczurów w wodzie z kranu? ohyda!);
- wielu zarządców osiedli dodaje do wody środki chemiczne, w celu udrażniania i zapobiegania rdzewieniu rur!
- podobno w USA aż 90% odpadów przemysłowych jest nieprawidłowo usuwanych, co sprawia, że zanieczyszczają wodę, która trafia do mieszkańców. Skoro w USA istnieje taki problem, śmiem twierdzić, że u nas- w Polsce nie jest lepiej, a pewnie i gorzej!


(Powyższe informacje pochodzą z książki "Odżywianie dla zdrowia" P. Pitchford)

Sama doświadczyłam złego wpływu wody prosto z kranu na swój organizm. Pewnie ze 20, może 15 lat temu, w końcu po wypiciu każdej szklanki "kranówki" miałam okropne bóle brzucha (woda dostarczana do mieszkańców zaczęła się zmieniać, była gorszej jakości). Bóle znikły całkowicie, gdy ostatecznie przeszłam na wodę butelkowaną. Natomiast 3 lata temu, kiedy byłam w ciąży z Rysiem, nalewając wodę do naczyń czułam dziwną, chemiczną woń. Co gorsza, nie znikała ona po przegotowaniu, a nawet woda stała się niesmaczna, jakby metaliczna. Przeszłam się po sąsiadach, by sprawdzić ich wodę. Wielu sądziło, że nic nie zauważyli, a mój smak jest pewnie zmieniony przez ciążę. No tak, sama o tym słyszałam, że u ciężarnych to normalka, lecz smak i zapach naszej wody przeszkadzał mi do tego stopnia, że nie mogłam jej pić, ani zmywać, straciłam apetyt na wszystko, co było przygotowywane na "kranówie". Swój niepokój zgłosiłam do Aquanetu oraz do zarządcy budynku. Po pobraniu próbki do analizy, okazało się, że rzeczywiście woda na naszym osiedlu zawiera nieznacznie- ale zawsze- podwyższoną ilość jodu! Miałam rację!!! Po uregulowaniu jego stężenia, rzeczywiście wszystko wróciło do normy, ale nie chcę myśleć, co mogłoby się wydarzyć, gdybyśmy jeszcze długo tę wodę pili. Nadmiar jodu jest szkodliwy!

Przestrzegam więc przed piciem wody prosto z kranu. Warto ją zawsze przynajmniej przegotowywać, a już ideałem byłoby mieć dobry filtr. Jeśli go nie mamy, pijmy wodę butelkową, gdyż tylko wtedy mamy pewność, że jest ona czysta i prawidłowo wpływa na nasz organizm. Poza tym, co bardzo istotne woda z butelki zawiera odpowiednią ilość minerałów, tak bardzo nam potrzebnych. Pamiętajmy też, że najzdrowsze są wody mineralne oraz źródlane (bezsmakowe, czyste!), w zależności od stanu i zapotrzebowania naszego organizmu. Odsyłam Was do poprzednich postów o wodzie, by się nie powtarzać: woda w ciąży, jaka woda dla maluszka, 10 faktów na temat wody, o których powinniście wiedzieć.

Nie pijcie wody z kranu!



1 komentarz:

  1. Po pierwsze woda kranowa jest oczyszczana ozonem a chlorowanie jest obecnir rzadkością a po drugie przez gotowanie woda taka jest bezwartościowa z powodu braku minerałów

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdą opinię :) Twoje zdanie na ten temat jest dla mnie niezwykle ważne.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...