poniedziałek, marca 18, 2013

CHUSTONOSZENIE

Kilka tygodni temu wybrałam się na konferencję na temat naturalnego rodzicielstwa. Dowiedziałam się wielu nowych informacji oraz zaciekawiłam m.in. masażem Shantala, kosmetykami naturalnymi, pieluchami wielorazowymi, ekologicznymi środkami do prania, ale przede wszystkim zbzikowałam na punkcie CHUSTONOSZENIA maluchów! Od początku drugiej ciąży, po głowie chodzi mi pomysł, by Maleństwo nosić w chuście (przynajmniej od czasu do czasu), a teraz to już jestem tego pewna!







Może niektórzy z Was pomyślą, że noszenie dzieci w chustach to kwestia mody. Zgadza się, cały świat zaczął zwracać uwagę na rodzicielstwo bliskości oraz bycie eko-rodziną i ten trend zawitał i u nas. Swoje pociechy noszą celebryci, np. Julia Roberts, Gwen Stefani, Angelina Jolie, Nicole Kidman, Kate Hudson, a w Polsce m. in. Reni Jusis.






Jednak chustonoszenie to nie kwestia mody i lansu (przynajmniej dla większości świadomych rodziców). Taki sposób noszenia oseska przynosi same zalety. Zacznijmy od tego, co daje dziecku:
- zaspokaja potrzebę bliskości, miłości i bezpieczeństwa dziecku, co wpływa na lepszy rozwój,
- łatwiej zasypia i lepiej śpi,
- jest spokojniejsze, rzadziej i krócej płacze,
- przynosi ulgę w niemowlęcych dolegliwościach takich jak kolki, ulewania, zaparcia,
- może obserwować świat z naszej perspektywy,
- szybciej się uczy we wczesnym dzieciństwie oraz na dalszych etapach życia,
- u wcześniaków kangurowanie- bliskie metodzie chustonoszenia- reguluje podstawowe umiejętności fizjologiczne np. samodzielne oddychanie, ssanie, utrzymywanie stałej temperatury ciała oraz stymuluje prawidłowy rozwój układu nerwowego,
- podobno dzieci noszone długo w chustach, nie przechodzą buntu dwulatka ;)

Obu stronom (dziecku i rodzicowi) :
- przynosi  poczucie zadowolenia i spełnienia,
- ułatwia i przyspieszania proces tworzenia się więzi,
- to sposób na wspólne spędzanie czasu.

Tyle dobra dla dziecka, to już dużo radości dla rodziców, ale są i jeszcze inne rodzicielskie korzyści:
- to wygodny sposób przemieszczania się z maluchem,
- umożliwia swobodne wypełnianie wielu obowiązków, gdyż "uwalnia" dłonie ;) ,
- daje poczucie komfortu i intymności podczas konieczności publicznego karmienia piersią,
- zmniejsza ryzyko depresji poporodowej,
- rodzice są bardziej wypoczęci, spokojni, czują się kompetentni,
- stymuluje laktację.

Pewnie fizjoterapeuci mogliby dodać wiele do tego, co wymieniłam. Przede wszystkim pewnie to, że jest to WYGODNY i ZDROWY sposób zarówno dla noworodków, niemowląt, małych dzieci, jak i dla samych rodziców!



No dobra, ale jak tę chustę zawiązać, by była w pełni bezpieczna i spełniała swe walory? W większych miastach organizowane są warsztaty motania, inaczej wiązania chust. W Poznaniu sztuki tej nauczyć się można też w jednej ze szkół rodzenia oraz na zajęciach organizowanych przez Stowarzyszenie Poznań w Chuście. Są również dostępne w internecie instrukcje w postaci rysunków i zdjęć oraz dokładne filmiki instruktażowe.
W sklepach dostępne są różne rodzaje chust, tysiące ich wzorów, kilka długości. Sama nie wybrałam jeszcze odpowiedniego "sprzętu", ciągle się szkolę w tym zakresie, ale postaram się jeszcze wkrótce coś napisać o metodzie chustonoszenia.

1 komentarz:

  1. Ja też zamierzam zakupić chustę, bo moja 5-tygodniowa córeczka cały czas wisiałaby na cycku, a ja wolałabym mieć wolne ręce nie tylko wtedy, kiedy zaśnie :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdą opinię :) Twoje zdanie na ten temat jest dla mnie niezwykle ważne.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...